Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

182616 miejsce

Kupujemy podrobione towary, choć są marnej jakości

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-10-10 08:36

Co kilka dni celnicy z bytomskiej placówki pocztowej, kontrolując nadsyłane paczki, natrafiają na podrobione towary. Fałszywki choć są gorszej jakości i tak znajdą nabywców. "Fałszywki" z metkami oryginałów są w Polsce prawdziwą plagą.

Co kilka dni celnicy z bytomskiej placówki pocztowej, kontrolując nadsyłane paczki, natrafiają na podrobione towary. Ostatnio bytomski urząd został wręcz zasypany podrobionymi nożykami do golenia. Jak poinformowała Aldona Węgrzynowicz z biura prasowego Izby Celnej w Katowicach, odbiorcą przesyłek miał być mieszkaniec Legnicy.

Podejrzenia celników wzbudziła przede wszystkim zadeklarowana niska wartość paczki oraz lakoniczny opis jej zawartości. Nie bez znaczenia pozostawał także kraj wysyłki towarów - Hongkong, ponieważ celnicy wiedzą, że aż 70 proc. podrobionych towarów trafiających na rynki unijne pochodzi z Azji.

Od początku września br. celnicy z bytomskiej placówki pocztowej zatrzymali już blisko 11 tysięcy podrobionych nożyków do golenia. - Wydaje się, że ktoś wpadł na pomysł, jak osiągnąć wysoki zysk w krótkim czasie. Z pewnością liczył także na to, że w obrocie pocztowym uda mu się uniknąć kontroli celnej, dlatego wysyłał paczki adresowane do wtajemniczonych osób. Celnicy z Bytomia popsuli mu plany na dochodowy interes - komentuje Węgrzynowicz. Śląscy celnicy zawiadomili właściciela praw do znaku towarowego - znanego na całym świecie producenta nożyków do golenia.

- Ludzie kupują rzeczy, które są podróbkami markowych wyrobów, bo chcą się pokazać w modnym ciuchu, a często nie stać ich po prostu na zakup oryginalnego wyrobu - twierdzi Jacek Paluch, współwłaściciel dużego sklepu obuwniczego z Katowic. - Jednak to tylko pozorna oszczędność - na przykład oryginalne buty sportowe wytrzymują przeciętnie rok, a podrobione nie więcej niż trzy miesiące.

Ponieważ podrabianie firmowych wyrobów i sprzedawanie "fałszywek" z metkami oryginałów stało się w Polsce prawdziwą plagą, przedstawiciele znanych firm zaczęli wynajmować firmy detektywistyczne, które próbują nakryć fałszerzy. - Problem staje się coraz poważniejszy, bo to, czego nie fałszuje się w Polsce, dociera do nas w ogromnych ilościach z Azji - przyznaje Paluch.


Kogo ścigać?

Niestety, ze ściganiem sprawców tego typu przestępstw jest kłopot. Sprawy często są umarzane ze względu na niewielką społeczną szkodliwość czynu lub niewykrycie sprawców. W Polsce ścigani są bowiem głównie ci, którzy wprowadzają do obrotu podrobione towary - a więc ich producenci czy importerzy. Ci co nimi handlują - na przykład na bazarach - mogą czuć się bezkarni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie powinno nikogo inteesować, jeśli sprowadzam sobie podróbkę na potrzeby prywatne (choćby kilka sztuk - często 10szt. jest za wysyłane gratis), bo takie jest moje życzenie. Czasem model czegoś jest lepiej zrobiony niż oryginał, zrywam sobie metkę i mam np. koszulę, której nie można kupić w tym chorym kraju jakim jest Polska (i tu nie żartuję, bo ciężko jest np. kupić koszulę np typu "button down" z kołnierzykiem 36-37!).
Proszę mnie nie rozśmieszać, że ktoś kupuje tylko po to, żeby mieć metkę, to już pachnie "wiochą".

Kupując mam świadomość, że to MOŻE być podróba. Gorzej, gdy w sklepie w Polsce, gdzie jestem przekonany, że to oryginał, kupuję podróbę czasem za kosmiczną cenę!
Inna kwestia, gdy ktoś sprowadza 100tys. szt, udaje, że to oryginał i po takiej też cenie sprzedaje - wtedy powinna się nim zająć policja.

Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.