W "Dzienniku Wschodnim" możemy przeczytać interesujący tekst o nauczaniu religii w szkole. Forma przekazu zastosowana przez księdza-katechetę wzbudziła co najmniej konsternację.
Zobacz także:
Artykuły
(142)
Galerie
(83)
Średnia ocen
(4.37)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Popatruję na rzeczywistość własnym okiem ... Na przyrodę i naturę szczególnie - i wiem, że jest dla człowieka. Nigdy nie było i nie będzie odwrotnie. Pokojowa koegzystencja jest możliwa. Jest konieczna. Im szersze obejmuje kręgi tym jest... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tadeusz Śledziewski 26.01.2010 09:51
Częściej się zdarza, że najłatwiej jest występujące problemy trudne - omijać. A jeszcze częściej krytykować, jak ktoś się odważy coś z tym "guzem nabrzmiałym" zrobić. - To też jest jakiś "guz".
Robert Grzeszczyk 26.01.2010 08:32
Jest słownik wulgaryzmów, jest wiadomość od prof. Bralczyka. Są jednak językoznawcy, którzy się parają ta dziedziną słowa. Jest to więc w pewnym sensie nauka. Traktując to w ten sposób i mówiąc o tym przedstawia się informację, że pewne słowa wymgają pewnych sytuacji. Oczywiście w pewnej mierze zależnych indywidualnie od osobowości człowieka. Zmierza to w kierunku wzbogacenia języka a nie jego zubożenia - co niestety obserwujemy obecnie wszem i niestety wobec. Wielu bowiem niezależnie już od sytuacji używa wulgaryzmów. Przeraża, że nie widzą w tym nic zdrożnego, opacznie pojmują te słowa i potocznie stosują niezależnie od sytuacji. Następuje tym samym deprecjacja tego słownictwa i języka jako takiego.
Jolanta Paczkowska 25.01.2010 09:49
Prof. Jerzy Bralczyk, językoznawca mówi: "Gdy ja opowiadam o wulgaryzmach, nie używam ich".
Myślę, że tak postępuje większość nauczycieli, którzy na godzinach wychowawczych o wulgaryzmach rozmawiają.
Gdyby było inaczej...
A dlaczego katecheci mają inaczej?
"- Podawanie przykładów wulgaryzmów, z pedagogicznego punktu widzenia, na takich lekcjach nie powinno być stosowane - mówi z kolei Krzysztof Babisz, lubelski kurator oświaty. Ale zaznacza, że kuratorium nie ingeruje w katechezę w lubelskich szkołach. - Bezpośredni nadzór merytoryczny nad lekcjami religii pełni kuria - tłumaczy". http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100122/LUBLIN/75653170
Ewa Krzysiak 25.01.2010 09:35
Widocznie ksiądz czytał coś innego np http://www.sjp.pl/huj. A jakie kontrowersje pisownia tego słowa wywołuje :) (komentarze)
Stefania Najsarek 25.01.2010 09:30
Coby nie powiedzieć o zastosowanej przez księdza metodzie, to...
należałoby katachetę odesłać do słownika wulgaryzmów.
"hu..." pisze się przez ch... :)))
Wojciech Arciszewski 24.01.2010 15:35
Nie, żebym bronił tego katechety, ale proponuję nie uogólniać. Jako naród mamy brzydką przypadłość, polegająca na histerycznym odbiorze niektórych incydentalnych zjawisk, bicia piany i wyciągania zbyt pochopnych ogólnych wniosków.
Robert Grzeszczyk 24.01.2010 10:53
Też uważam, e nauczanie religii powinno mieć miejsce przy kościele. Z bardzo wielu przyczyn. Poza tym często bywało, że społeczeństwa lokalne niejednokrotnie dokonały sporych wyrzeczeń na budowę wspaniałych sal katechetycznych.
Natomiast w konkretnym przypadku nie widzę nic zdrożnego. Raczej przeraża mnie odradzająca się dulszczyzna.
Ryszard Jan Zagórski 23.01.2010 19:39
Do czego dochodzi? Nauczanie religii odbywające się w kościele było naj! Teraz nie wiadomo o co chodzi. Religia, katecheza czy etyka? Dyskusja nasza jest poniekąd jałowa i niczego nie zmieni. Treści, katecheci, księża do nauki religii są zatwierdzane w miejscu nie podlegającym dyskusji. Tak sądzę w oparciu o to co i jak w tych sprawach przebiega. Wszyscy wiedzą, więc niczego nie odkrywam.
Łukasz Mic 23.01.2010 18:08
Karl Kraus mawiał: "Gdy kultura przeczuwa, że zbliża się jej koniec, posyła po księdza." :))
Autor usunął profil 23.01.2010 17:54
Kto ma księdza w rodzie, tego bieda nie ubodzie - tak powiadają :)
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3681)