Facebook Google+ Twitter

Kurski: Słit focia z Kurskim jest przepustką do wielkiej kariery

Reprezentant Solidarnej Polski, eurodeputowany Jacek Kurski udzielił wypowiedzi dla radiowego "Kontrwywiadu" RMF24. W rozmowie z Konradem Piaseckim mówił o buforowej roli Polski, relacjach Tuska z Putinem i kartelu PiS-PO.

Jacek Kurski, eurodeputowany, Solidarna Polska. wikipedia; licencja: public domain / Fot. Piotr VaGla Waglowski, http://www.vagla.plWładimir Putin - "mały Hitlerek z KGB"; taką zwięzłą charakterystykę osobowości rosyjskiego przywódcy przytoczył w europarlamencie Jacek Kurski. W kontekście omawianych wydarzeń na Ukrainie i stanowiska Federacji Rosyjskiej w zakresie globalnej polityki ekonomicznej wydaje się być to zrozumiałe, choć takie porównanie jako personifikowanego podsumowania może szokować. Niemniej, Putin to trudny przeciwnik, ale poseł Solidarnej Polski ma koncepcję zwycięstwa: "Tym czym Ronald Reagan pokonał Sowietów i rzucił ich na kolana, nie wydając ani jednego wystrzału w stronę Sowietów." Zaznacza, że ważniejsza jest "orientacja ekonomiczna", aniżeli zwiększanie swojego potencjału militarnego. Takie zapatrywania pozwalają na stabilizację i zachowanie równowagi w ekonomii i polityce: "Dzisiaj środkiem ciężkości Rosji, tak samo jak Iranu, proszę zwrócić uwagę, sankcje wobec Iranu na ropę okazały się skuteczne, Iran jest bardzo grzeczny. Dzisiaj Zachód powinien ogłosić program wielkiej reorientacji zasilania energetycznego Europy z kierunku wschodniego na zachodni. Gazu na świecie i ropy jest dosyć dużo." Dowodzi, że kupno gazu z Zachodu pozwoli na zaoszczędzenie olbrzymich sum pieniędzy.

Do tej pory Polska była postrzegana na arenach międzynarodowych jako pas graniczny europejskiego Wschodu i Zachodu. Z chwilą zaognienia konfliktowej sytuacji pomiędzy Rosją, a Ukrainą staliśmy się zauważani w danym usytuowaniu jako kraj buforowy. Takie niewygodne położenie nie powinno skłaniać nikogo do opowiadania się za jakimkolwiek wystąpieniem Polski z pominięciem jej sojuszników: "Żeby było jasne - my jako Solidarna Polska uważamy, że Polska nie powinna rozpoczynać z Rosją żadnych wojen prywatnych. Po to wstąpiliśmy do Unii, po to wstąpiliśmy do NATO, żeby te organizacje międzynarodowe, polityczne i militarne nas broniły." W tak ustanowionym transparentnym układzie wynika rola kraju, który sygnował stosowne umowy i traktaty UE: "Polska musi postawić elitom takim jak Kliczko, jak Jaceniuk - rozsądnym, centrowym - prosty warunek: jesteśmy waszymi ambasadorami w UE i NATO, ale żądamy..." Zarazem trzeba dać odpór wszystkim dążeniom nacjonalistów, faszystów, banderowców, "którzy dzisiaj jeszcze wychwalają zamordowanie 120 tys. Polaków na Podolu i Wołyniu - uważają, ze to było odrobaczanie zachodniej Ukrainy i trzeba wyrzucić tych ludzi z mainstreamu." Przyczynienie się do zmiany takich ideologii nie jest łatwe dla kogokolwiek, tym bardziej dla ludzi z zewnątrz.

Kryzys ukraiński jest w dużym stopniu z korzyścią dla Platformy Obywatelskiej i Donalda Tuska, aczkolwiek "ten człowiek nabroił, a dzisiaj chce być beneficjentem zasady podwójnego profitu" - stwierdził eurodeputowany. "Dzisiaj oczywiście ma szczęście, natomiast nie dajmy się nabrać na te wizyty w bazach F-16, na te sztaby z wojewodami, bo naprawdę to jest Tusk, który chodził po molo z Putinem. To jest Tusk, który umawiał się z Putinem na ten siódmy kwietnia i na to zrobienie w konia Lecha Kaczyńskiego." Zaś korzyść w postaci podwójnego profitu w przypadku Tuska znaczy: "nabroiłem, zepsułem, a teraz będę się budował na tym, że naprawiam." Jacek Kurski nie zmienia jednak zdania, że rządy PO są fatalne i jedyną alternatywą może być Solidarna Polska. Zaznacza przy tym, że szeroko komentowana fuzja SP z Jarosławem Gowinem jest już w zalążku zdrowszą wizją, aniżeli aktualna konfiguracja w polskiej polityce. Dla wyborcy może to znamionować pożądaną przez niego jakość i komplementować oczekiwania: "Decyduje zapotrzebowanie ludzi na przewietrzenie tego zatęchłego, zgniłego klimatu wojny polsko-polskiej, tego kartelu PiS-PO, który dusi, tłamsi. Jest on odpowiedzialny za biedę, nędzę, bezrobocie, wykluczenie społeczne, emigrację, zapaść w kolejkach w służby zdrowia, zapaść w infrastrukturze."

Zakończenie rozmowy stanęło tytułem zapytania o słynne "słit focie" Jacka Kurskiego. Polityk SP chwali swoją twórczą inwencję: "Słit focia" z Kurskim jest przepustką do wielkiej kariery, nikomu nie znany okularnik Arsenij Jaceniuk miesiąc temu zrobił sobie "słit focię" z Kurskim i już jest premierem Ukrainy. (...) za mną w ślad poszedł cały Hollywood i papież Franciszek. W związku z czym naprawdę wyznaczyłem epokę - jestem prekursorem." Jak widać, Jacek Kurski może w każdej chwili bez większych kompleksów zostawić politykę i odnosić nie mniejsze sukcesy w wielkim świecie.

źródło: RMF24

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.