Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11496 miejsce

Kurski stracił prawo jazdy i oblał egzamin

O tym jak nagminnie i groźnie łamią przepisy kierowcy na polskich drogach nie trzeba tu opisywać. To wiemy. Ale jak zachowują się za kierownicą politycy – należy ujawniać i piętnować jak najczęściej. Dlaczego?...

 / Fot. Foto CC, Author:Piotr VaGla Waglowski, http://www.vagla.plWybrańcy narodu ułatwiają nam życie nie tylko regulacjami prawa, które musimy przestrzegać, ale też dają codzienną dawkę rozrywki podczas obrad sejmowych, jak i na występach przed kamerami i mikrofonami mediów. Prawo, stanowione dzięki politykom przez Sejm, służy trzymaniu w ryzach, szarych obywateli. Posłów i senatorów na ogół nie dotyczy, wszak mają je, w… głębokim poważaniu. Dają temu aż nadto wyraz, łamiąc przepisy niemal nagminnie, głównie na drogach.

Niedawno pokazał to dobitnie poseł PiS, Adam Hofman, szarżując ulicami stolicy pod prąd, swoim wypasionym mercedesem typu GLK. Auto, choć kilkuletnie, kosztowało posła – według prasy - 135 tysięcy zł a mimo wszystko, ma prezencję przed Sejmem wyjątkowo elegancką. Zazdroszczą posłowi koledzy z Wiejskiej, których nie stać na takie cacko z drugiej ręki, a tym bardziej z salonu nowości.

Nieco słabszy pod tym względem, europoseł Jacek Kurski z partii Zbigniewa Ziobry, ma również mercedesa oraz BMW. Niegdysiejszy znawca "dziadka z Wehrmachtu" (jeszcze z okresu członkostwa w PiS), wyróżnia się notorycznym łamaniem przepisów drogowych. Fotoreporterzy przyłapali polityka na "rajdach" drogowych wiele razy. Widzieli i nagrali, jak pędził na oślep, niczym naddźwiękowa lukstorpeda, swoim BMW albo mercedesem. Polityk europejski wyjawił wreszcie swój wstydliwy sekret…

Europoseł Kurski przyznał, w trakcie rozmowy z RMF FM, iż zdarzyło mu się przypadkiem przekroczyć liczbę punktów karnych, na drogach (dodajmy, że nawet osiem w ciągu 40 minut jazdy). - Raz zabrakło mi punktów, wyznaje w przypływie szczerości. - Kilka lat temu musiałem ponownie iść na egzamin - przyznał Jacek Kurski. - Zdałem za drugim razem. Byłem taki pewny, że jeżdżę tyle lat i teorię rozbiję w drobny mak - wspomina.

Zobacz - europoseł Jacek Kurski (Fot. Agencja Gazeta aut. Fot. Dominik Werner Agencja Gazeta) - Zdjęcie.

Jak się okazało na egzaminie miałem cztery błędy. Na jakim pytaniu poległem? Jestem pewien, że większość naszych słuchaczy nie wie, do jakiej prędkości można jeździć w terenie zabudowanym. Albo takie pytanie: do jakiej prędkości można jechać na drodze krajowej dwupasmowej w Polsce? - tłumaczył w RMF FM polityk Solidarnej Polski.
Uświadamiam obecnie słuchaczom, jak łatwo nie zdać takich duperelnych pytań - dodał europoseł Jacek Kurski.

Za wielokrotne przekroczenie dozwolonej prędkości, policja zatrzymała mu prawo jazdy i musiał ponownie zdawać egzaminy - teoretyczny i praktyczny. Zdawał. W sali był tylko on i egzaminator. Za pierwszym podejściem rozbił się na pytaniu. Za drugim zdał. Tym razem egzaminował Andrzej Pepliński - wieloletni przyjaciel Jacka Kurskiego. - Wszyscy podejrzewają, że mu pomagałem – tłumaczył się później. - A tak nie było. Normalnie zdał egzamin, a potem zaliczył jazdę – mówił egzaminator.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Jeśli kierowca uważa ,że nieznajomość prędkości poruszania się w terenie zabudowanym i na dwupasmówkach to duperele powinien zostać pozbawiony prawka dożywotnio.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kurski poległ? Ale zdążył strzelić sobie sweet focie za tarczą. Na majdanie. Na dowód, że walczył jak leffffffffffffff

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydarzenia » Polska
Chyba autorowi działy się pomyliły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.