Facebook Google+ Twitter

Kursy językowe w Moskwie, czyli złoto dla zuchwałych

Wbrew pozorom jest to propozycja nie tylko dla poszukiwaczy bułhakowskiej absurdalnej rosyjskiej rzeczywistości. Jeżeli nie możesz odnaleźć się na rynku pracy, znajomość „nietuzinkowego” języka obcego będzie twoim atutem.

Międzynarodowe Centrum Wystawienicze w Moskwie / Fot. Małgorzata KubikWiększość uczelni posiada ofertę nauki dla obcokrajowców: Irkucki Państwowy Lingwistyczny Uniwersytet (Bajkał), Sankt Petersburski Uniwersytet Państwowy, Państwowy Uniwersytet Moskiewski im. Łomonosowa (MGU) czy Państwowy Instytut im. Puszkina w Moskwie.

Oprócz instytucji państwowych istnieją oczywiście prywatne szkoły językowe, ale czy wtedy, ktoś wypisze wam skierowanie do akademika na formularzu z sierpem i młotem? Ja jestem szczęśliwą posiadaczką karty zameldowania, która poświadcza, że przyznano mi miejsce w akademiku CCCP imienia Lenina. Po co druki mają się zmarnować?
Kwas chlebowy z beczkowozu, tanio, tradycyjnie i paskudnie / Fot. Małgorzata Kubik
Podróż, czyli wyzwanie logistyczne dla oszczędnych

Po pierwsze formalności. Wniosek o wizę trzeba złożyć na 45 dni przed planowanym wyjazdem, podmiotem zapraszającym jest szkoła, ona bierze też na siebie załatwienie „registracji”. W celu zrozumienia tego zjawiska polecam najpierw wybadać rodziców albo jeszcze lepiej dziadków, którzy pamiętają czasy, kiedy zmieniając miejsce pobytu trzeba było zgłosić to na posterunku milicji obywatelskiej, czyli zameldować się w nowym miejscu. To prawo ciągle żyje i ma i się niestety w Rosji bardzo dobrze.
Arbat, miejsce na pokazanie swoich umiejętności / Fot. Małgorzata Kubik
Do Moskwy lata oczywiście samolot z Warszawy, trasę tę zamiennie obsługują linie LOT-u i Aerofłotu, koszt w 2 strony wynosi ok. 1200 zł. O wiele tańsze i bardziej kształcące są podróże koleją. Polecam ukraińskie linie kolejowe, standard lepszy od naszego krajowego, a za podróż 1 klasą Lwów-Moskwa płacimy ok. 250 zł: a tu wrzątek bez ograniczeń, herbata w szklankach zamawiana u „prowadnicy” oraz pouczające rozmowy z współpasażerami podróży:
- Jak to jest, że mówicie po rosyjsku, a ja nic nie rozumiem?
- Mówimy po polsku.
- Ach, tak, słyszałam, że Praga jest piękna….

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Rosyjskim niestety nie wladam, choc ciagle sobie obiecuje ze wyjde ponad moj obecny stan wiedzy w tym zakresie - czyli znajomosc alfabetu :))

Co do meldowania sie - w Szwajcarii tez trzeba to zglaszac :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

no i oczywiście + bo temat nietuzinkowy a tytuł trafny

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nu konieszno nada toże radio posłuszat: Tiepier igrajet nasz narodnyj ansambl ...Dieep Purple. Słuszajete studio Junost

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przypomniałem sobie swój semestr w Moskwie (adres: Wołgina 6). Niezatarte wspomnienia, choć czytając Twój artykuł widzę, że od 1983 roku, poza wzrostem cen, niewiele się zmieniło.
PS. W tytule ostatniego akapitu powinno byc "skolka stoit" z akcentem na o, bo w Twojej wersji znaczy "ile stoi", a nie kosztuje. piszę to jako mgr filologii rosyjskiej. Poza tym +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rewelacja! Duży plus! Dzięki za sporo praktycznych informacji! Zastanawiam się od niedawna jak tu wybrać się do Moskwy, jak odświeżyć znajomość języka rosyjskiego, bo ja jeszcze z tych, co w szkole podstawowej o Gagarinie i Artieku rozprawiali :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.