Facebook Google+ Twitter

Kursy zawodowe. Fakty i mity

Metody i poziom kształcenia to chyba dzisiaj największy problem edukacji pozaszkolnej. Bardzo dziwne i krótkowzroczne reguły stosowane w doborze firm starających się o prowadzenie kursu czy szkolenia mogą niejednego przyprawić o ból głowy.

Nie chcę wywoływać nikogo do tablicy, sądzę jednak, że takie jest potem Polski odbieranie jakie jest w niej nauczanie. A jest ono niestety mierne, nawet bardzo mierne. I nie chcę tutaj pisać o kształceniu podstawowym i średnim. Wiele już na ten temat napisano i powiedziano. Dla mnie porażające są tutaj wyniki próbnej matury oraz podejście do matematyki i innych przedmiotów ścisłych. Są i trudno. Poczekamy co będzie dalej.

Bardziej przeraża mnie bylejakość i makiawelizm kształcenia pozaszkolnego. W zasadzie każde zdanie, które wypadałoby tutaj napisać nadaje się do głębokiej analizy i podniesienia larum. Jak grzyby po deszczu powstały w ostatnim okresie podmioty zajmujące się tą formą kształcenia. Ponieważ na rynku pojawił się tort w postaci europejskich dotacji, to i nie ma się czemu dziwić. Każdy chciałby coś dla siebie uszczknąć.

W tym momencie pojawia się jednak bardzo poważny problem. Pomijam już aspekt moralny, w biznesie pojęcie bardzo nisko cenione i wypierane przez dążenie do pieniędzy za każdą cenę. Problemem są metody i poziom kształcenia pozaszkolnego. Powodem tego są bardzo dziwne i krótkowzroczne reguły stosowane w doborze firm starających się o prowadzenie kursu czy szkolenia. Trener jako wykładowca i instruktor to dominator w dzisiejszym pozaszkolnym kształceniu. Z „bogatym” CV zawodowym. Jednak bez wiedzy z zakresu dydaktyki i andragogiki, z obcymi dla siebie pojęciami z pedagogiki.

W ramach Programu Kapitał Ludzki dystrybuowane są bardzo duże pieniądze na wszelkie formy edukacji pozaszkolnej, mającej na celu dokształcanie, jak i przekwalifikowywanie kadr. W ubiegłych latach największym beneficjentem tych środków pomocowych były urzędy pracy. W tym roku, zgodnie z zapowiedzią stracą sporo środków na wszelkie formy aktywizacji zawodowej.


Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

opocznianka
  • opocznianka
  • 18.07.2011 21:26

Popieram zdanie autora " kurs dla kursu...".W rezultacie jedynymi, którzy cokolwiek zyskali są firmy szkolące, podobnie rzecz na się ze szkoleniami grantowanymi ze środków UE. w moim mieście pieniądze poszły np. na: "kształtowanie postaw...", "rolę czasu wolnego..." itp. Tyle,że rzecz dotyczy niepełnosprawnych, którzy pracy dalej nie mają, a firmy i osoby organizujące wyżej wymienione szkolenia zgarnęły...(tutaj niech wypowie się Pani Prezes Stowarzyszenia które za takie trudne i skomplikowane szkolenia płaciło)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Januszu, dziękuję za uwagi-były cierpkie, pewnie zasłużenie-, za te kilka poniższych słów. Dziękuję i pozdrawiam:).

Komentarz został ukrytyrozwiń
Janusz Szachowski
  • Janusz Szachowski
  • 05.02.2011 11:58

P.Mosiczuk.Moje dotychczasowe uszczypliwości miały na celu uświadomienie panu,że chamstwu nie przeciwstawiamy się apelami o zwarcie szeregów etc. lecz " siłom ( ducha,oczywiście) i godnościom osobistom" ( Jan Kobuszewski - Pan Majster).Cel osiągnąłem, zatem obiecuję-nie będę więcej "upierdliwy". I to jeszcze powiem, że cenię sobie pańskie arty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Żadne kursy nie zastąpią gruntownego przygotowania do zawodu, jakie gwarantowane były przez zlikwidowane trzyletnie szkoły zawodowe. A godzi się również przypomnieć, jaką drogę do samodzielności i jak długą musiał przejść oddany do terminu młodzik nim stał się najpierw czeladnikiem, a dłuuugo po tym dopiero majstrem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

:) panie Robercie znam kursy, gdzie zleceniodawca na kasę określał 34 godziny na kasę a np na technologa 120 h. Pełna porażka:). Pozdrawiam serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poziom kursów jest zależny od faktycznego wykorzystania godzin i jej odpowiedniej ilośći. 150 godzin na kasę fiskalną i zarazem 86 godzin na kurs komputerowy na certyfikat e-citizen to mówi samo za siebie. Kursy na konkretny zawód to porażka. Ilość praktycznej nauki zawodu jest dramatycznie mała.Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Januszu brawo. Pierwsza moja decyzja to naprawa Pańskiej wątroby, czują jakąś żółć. A to konsekwencjami zdrowotnymi grozi. Pozdrawiam Pana bo czuję wiernego wielbiciela mej twórczości a o wielbicieli należy dbać:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Janusz Szachowski
  • Janusz Szachowski
  • 04.02.2011 13:22

Można p.Małgorzato - realizując hasło: Mosiczuk na premiera!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niezwykle smutna rzeczyczywistość. Czy można coś z tym zrobić?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety Marto, smutne i prawdziwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.