Pozycja materiału w rankingach:
Jest wiele oryginalnych nazw wódek, nalewek i innych napitków. Ponoć ten o nazwie kurwica jest wstanie wprowadzić w góralski nastrój największego ponuraka.
Zobacz także:
Artykuły
(87)
Galerie
(87)
Średnia ocen
(4.62)
Wiek: 54 | Miejscowość: Belno | Kraj: Polska
O mnie: obserwator
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Bartłomiej Kowalewski 12.11.2011 21:25
Dzisiaj połączyłem szlachetny napitek o nazwie KURWICA z pipą z gęsi. Co można powiedzieć po tej degustacji - niebo w gębie.
Łukasz Brzezicki 09.11.2011 18:37
Radni PiS chyba są zaspali. Już powinni protestować. Toż to obraza "uczuć religijnych", "zasad moralnych", "koszmar estetyczny" itp. :))
Amator 09.11.2011 14:29
Dobreeee!! To chyba szybko nie zabraknie, nie trzeba się naganiać za kolejną..
Bartłomiej Kowalewski 08.11.2011 11:43
Ma / oki/ rację pomyliłem literki g z zet, zakładam że jest gazdą z Beskidzkiej krainy bo wyłowił błąd literowy w nazwie tego przedniego trunku, co się zwie oryginalnie Prezydencka Warzonka.
Marek Chorążewicz 07.11.2011 17:21
No i z tematu marketingowego zrobił się dyskurs o czystości języka.
Bardzo dobrze, bo każda okazja jest dobra, aby spróbować wypracować jakieś mechanizmy, by wyeliminować w jak największym stopniu te słowa wytrychy zastępujące i pasujące do każdej sytuacji. Dzisiaj mamy już znieczuloną czujność w tym zakresie z powodu zbyt powszechnego używania tych soczystych słów.
Japońska droga jest chyba dużym przegięciem w niewłaściwą stronę. To jest zamiatanie problemu pod dywan.
wodki regionalne 07.11.2011 13:32
Witojcie, jak tu sie toczy dysputa kurwica a właściwie też kurnwica (jak brzmi marka rejestrowa produktu)ma swoje głebokie korzenie w słowniku gwary góralskiej. W tradycyjnej rodzinie góralskiej w pochmurne i deszczowe dni kiedy jak to w kieleckim mówicie pizdzi,, górole mówi ale dzisioj kurnwi lub tyz zimom kurwi. Oczywiście siła marketingowa użytego słowa służy spotęgowania zainteresowania produktem. Bo czy przekonałbym Pana, Ze wódka powiedzmy góralska to zupełnie inny produkt od polmosu?. Słowa są ważne to jak z książką (jeśli oczywiście jest to właściwe porównanie) Zachęcający tytuł to połowa sukcesu, ale recenzję można wydać dopiero po przeczytaniu. Tak więc nazwa tylko ma zachęcić do spróbowania tego co nalaliśmy do środka, a jest to produkt wyjątkowy produkowany w małej manufakturze destylowany aż sześciokrotnie i filtrowany aby pozbyć sie wsielakiego szlamu i bez dodatku chemii wzmacniającej moc ( najczęstszy zabieg aby zmniejszyć koszt produkcji), ale czy czytałby Pan to gdyby wódka sie nazywała wyborowa? Zapraszam na naszą stronę gdzie zamieściliśmy więcej informacji o tradycji i kulturze wyrobu alkoholu w beskidach
pizdolet 07.11.2011 12:37
@Bartłomiej Kowalewski - oczywiście tak. Problem polega na tym że język polski ma tzw "brzydkie słowa" a służą one do określania nie tylko organów lecz także profesji. Spotykamy się z tym na co dzień, zwłaszcza przed szkołami - ale to raczej na duże zgromadzenie młodych szalonych głów. Jeśli z tym się nie walczy / w domyśle jak/ to weźmy przykład choćby z Japonii - gdzie ich słownictwo nie ma "brzydkich słów". O naszym Parlamencie nie wspomnę, bo te wyrazy należałoby przemianować na parlamentarne. Takie jest życie ! A nazwa napoju - dokładnie jak pan mówi - oby skutki były minimalne !
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +283)