Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1399 miejsce

Kutno: Kto zawinił podczas tragicznego zderzenia radiowozów?

9 maja w Kutnie zatrzęsło tragedią - około godziny 17 rozpędzone dwa radiowozy zderzyły się z wielką siłą. Dwaj policjanci zginęli na miejscu. Mieszkańcy Kutna do dziś zadają sobie pytanie, czemu tak się stało.

Tragiczny wypadek w Kutnie, który miał miejsce 9 maja br. Na zdjęciu widzimy radiowóz marki Ford Focus a w prawym górnym rogu Forda Transita. / Fot. Piotr PanfilDo tragicznego w skutkach wypadku doszło 9 maja, około godziny 17 na skrzyżowaniu ulicy Wyszyńskiego i Troczewskiego. Radiowóz, który jechał na akcję i drugi, który ścigał uciekającego kierowcę samochodu zderzyły się z tak wielką siłą, iż Ford Transit rozbił się na przydrożnym drzewie, a Ford Focus odbił się od Transita i zderzył ze stojącym na skrzyżowaniu innym pojazdem. Dwóch policjantów zginęło na miejscu.

Tak wygląda miejsce majowego wypadku. Choć minęło 5 miesięcy nikt nie potrafi zapomnieć o losie zaginionych. W hołdzie poległym mieszkańcy Kutna zapalają znicze. / Fot. Piotr PanfilOd dawna mieszkańcy Kutna czekali na wyniki śledztwa. Po pięciu miesiącach Prokuratura Rejonowa w Kutnie informuje, iż nie postawiła nikomu zarzutów w tej sprawie. Postępowanie umorzono, ponieważ - jak twierdzi Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy łódzkiej Prokuratury Okręgowej - nie doszło do przestępstwa i nie można postawić zarzutów. Pozostaje pytanie – czemu doszło do tak tragicznego wypadku?

Radiowozy jechały z prędkością ok. 80 km na godzinę. Śledczy ustalili, że policjanci podczas służby byli trzeźwi. Przesłuchano świadków i ocalałych z wypadku (przeżyli - policjant z wydziału ruchu drogowego oraz policjant z wydziału prewencji ). Niestety, nie udało się ustalić, kto miał czerwone, a kto zielone światło - pojazdy uprzywilejowane w akcji mają, a nawet muszą przejechać na czerwonym świetle.

Kiedy radiowóz pędzi na „sygnale”, musi zachować szczególną ostrożność. Żaden z kierujących radiowozem nie mógł zauważyć drugiego pojazdu uprzywilejowanego. Gdyby było inaczej, być może udałoby się uniknąć tragicznego zdarzenia.

Wiadomości24.pl dotarły do mieszkańca Kutna, który po odgłosie syren szybko pojawił się na miejsce wypadku. - Pamiętam ten wypadek do dziś – mówi Wiadomościom24.pl Zygmunt Lewandowski, mieszkaniec Kutna. - Byłem wtedy na spacerze z psem. Proszę mi wierzyć, że oglądanie takiego czegoś nie jest przyjemnością. Cud, że dwóch policjantów przeżyło – opowiada z żalem pan Zygmunt.

Do dziś na skrzyżowaniu płoną znicze zapalane przez rodziny ofiar, a także
mieszkańców Kutna, którzy w ten sposób chcą oddać hołd poległym policjantom.

W wypadku zginęli - Piotr Walczak i Krzysztof Staniszewski.
Broniący prawa, który odszedł z honorem - sierż. Krzysztof Staniszewski  / Fot. Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi Broniący prawa, który odszedł z honorem - st.post. Piotr Walczak / Fot. Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi

Zobacz:
Tragiczny wypadek w Kutnie - dwóch policjantów nie żyje
Kutnianie oddają hołd zmarłym tragicznie policjantom

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jacek
  • Jacek
  • 07.11.2010 21:36

Piotrek był moim kolegą. Do dziś mam wyrzuty sumienia, bo ja m. in, namówiłem go do podjęcia służby w Policji... Został pochowany na cmentarzu w Woźniakowie. Szkoda chłopaka...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.