Facebook Google+ Twitter

Kutno: Obchody rocznicy 4 czerwca nie wszystkim się podobały

Uroczystość z okazji 20. rocznicy pierwszych wolnych wyborów parlamentarnych odbyła się również w Kutnie. Z tej okazji, w samym centrum miasta, na placu Piłsudskiego odbył się koncert oraz pokaz sztucznych ogni. Jednak nie wszystkim obchody się podobały. Władzom miasta zarzucono, iż niszczą kulturę Kutna.

Koncert odbył się na balkonie Muzeum Regionalnego.  / Fot. Piotr PanfilO godzinie 21, na balkonie Muzeum Regionalnego na placu Piłsudskiego, wystąpiła młodzież z Młodzieżowego Domu Kultury. Zaśpiewała piosenki Jacka Kaczmarskiego, a także Marka Grechuty. Nie mogło zabraknąć "Murów" w wykonaniu Krzysztofa Bździela.
- 4 czerwca jest takim specjalnym dniem - mówi Krzysztof Bździel, który śpiewał piosenki Kaczmarskiego. - Piosenki Jacka Kaczmarskiego są wymowne i są również oznaką tamtych czasów. Pokazują ból, cierpienie, nadzieję na wolność ludzi, którzy żyli w tamtych czasach. Te piosenki mimo że są już niemodne to należy o nich pamiętać i pielęgnować pamięć o osobach, które walczyły o tę wolność - dodaje.

Zakończenie uroczystości uświetnił pokaz sztucznych ogni. / Fot. Piotr PanfilObchody zakończono kilkuminutowym pokazem sztucznych ogni.
- Dzisiejsza uroczystość odbyła się z okazji 20. rocznicy 4 czerwca, czyli tej daty, która umownie jest uznawana za koniec komunizmu w Polsce - informował Zbigniew Wdowiak, zastępca prezydenta miasta Kutna. - Oczywiście to nie był faktyczny koniec komunizmu, ale niewątpliwie wybory 4 czerwca otworzyły drogę do wolnej, demokratycznej i suwerennej Polski - podsumowuje Wdowiak.

Zawinił Urząd?

Na Pl. Piłsudskiego zjawiło się niestety mało osób. Zapewne było to spowodowane złymi warunkami atmosferycznymi.  / Fot. Piotr Panfil Dyrektor Pałacu Saskiego w Kutnie powiedział, iż tego dnia przyszedł jako świadek zobaczyć pusty plac i te sztuczne ognie.
- To było święto grupy trzymającej władzę - mówił Wieczorkowski. - Nie zaproszono nikogo z ludzi podziemia i ludzi, którzy rzeczywiście te mury zburzyli. Jest to dla mnie smutne - dodaje. Szef Pałacu Saskiego mówił także, że już się do tego przyzwyczaił ponieważ miasto nigdy nie powiedziało "dziękuję". - Ten okręt już za daleko popłynął, za granicę uczciwości i pewnej tolerancji ludzkiej. Nie wiem do czego zmierzała ta impreza - stwierdza krótko.

- Jeżeli ktoś czekał na specjalne zaproszenie to nie sposób było takiego zaproszenia wysłać z prostego względu - tłumaczy Zbigniew Wdowiak, zastępca prezydenta Kutna. - Nie będziemy tutaj dzielić mieszkańców na tych, którzy są lepsi, gorsi, bardziej zasłużeni, czy mniej. Koncert dedykowany był osobom, dla których ważna jest ta data i dla nich były sztuczne ognie - objaśniał dalej Wdowiak.

Mariusz Wieczorkowski powiedział tylko jedno zdanie, podsumowujące całość: Na koniec dziękuję władzom miasta kolejnej dewastującej kulturę imprezy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.