2009-06-29 16:23, aktualizacja: 2009-06-29 16:23:18
Kutnowski SP ZOZ znajduję się w poważnych tarapatach. Dyrektor szpitala, Tomasz Kłosiński ogłosił, że nie udało się wykonać pozytywnie programu restrukturyzacji placówki, który to powinien być ukończony 25 czerwca. Równocześnie zapowiedział, iż dalsze funkcjonowanie lecznicy jest bardzo zagrożone.
W piątek odbyła się Nadzwyczajna Sesja Rady Powiatu w Kutnie, gdzie tematem całej sesji była oczywiście przyszłość szpitala im. doktora Antoniego Troczewskiego. Już teraz wiadomo, że nie udało się pozytywnie zakończyć programu restrukturyzacji placówki ponieważ żaden bank nie chciał udzielić szpitalowi pożyczki, by spłacił on długi wobec ZUS-u i urzędu skarbowego.
Jednak przed głosowaniem toczyła się ponad trzy godzinna dyskusja. - To co robicie jest upokarzające. Wy powinniście się wstydzić - wykrzyknęła do radnych zdenerwowana członkini ze związku zawodowego pielęgniarek i położnych. Następnie zgłosiła przewodniczącemu rady powiatu, że chce zabrać głos. - To przypomina jarmark. Obiecano personelom gruszki na wierzbie. Tutaj wiele osób powinno ponieść odpowiedzialność karną i polityczną. Lekarz jest lekarzem, ale nad pacjentem jest pielęgniarka. Teraz pielęgniarka idzie umyć pacjenta, czy nocnik - dodaje. Radny Jerzy Pruk przekazał, że ustawa jest przygotowana niechlujnie. - Spodziewaliśmy się, że w tak ważnej sprawie uchwała Rady Powiatu będzie przez Zarząd Powiatu dobrze przygotowana. Wskaże ona korzyści i zagrożenia oraz przynajmniej wstępnie określi strukturę spółki, która przejmie po SP ZOZ udzielanie świadczeń medycznych mieszkańcom powiatu. - mówił Jerzy Pruk. Wybrane oferty pracy: