Facebook Google+ Twitter

Kuziemski wygrywa tylko na punkty

Aleksy Kuziemski ponownie zwyciężył na zawodowym ringu. Wygrana Polaka może cieszyć. Trzeba jednak pamiętać, że po raz kolejny Aleks nie wygrał walki przed czasem, a rywal nie był najwyższych lotów.

Wychowanek Astorii Bydgoszcz wygrał jednogłośną decyzją sędziów (wszyscy arbitrzy punktowali 80-72), nie dając szans swemu rywalowi Romanowi Vanickiemu w żadnej z ośmiu rund. Starcie dobyło się w sobotę na gali w Dusseldorfie.

Przed pojedynkiem kibice boksu w Polsce liczyli, że Kuziemski pokusi się o drugie KO w karierze. Niestety. Wszystko wskazuje na to, iż Aleks nie dysponuje silnym ciosem i zapewne kolejne walki zakończą się również wygraną na punkty. Zawodnik Universum Box Promotion nadal jest niepokonany, a do swego rekordu dopisał dziesiąte zwycięstwo.

Słaby bilans wygranych przez nokaut może okazać się kłopotliwy podczas dalszej promocji Polaka. W boksie zawodowym rekord musi być przecież poparty zwycięstwami przez nokaut. Widownia na galach bokserskich chce oglądać efektowne KO, a nie techniczne "pykanie" na pełnym dystansie rundowym. Poza tym im na trudniejszych rywali będzie trafiał Aleks, tym trudniej będzie wzbudzić w nich strach, mając jeden nokaut w rekordzie. Aspekt psychologiczny jest tu równie ważny co przygotowanie techniczne, czy fizyczne. Czas zatem na kolejne KO, z którymi Kuziemskiemu będzie dużo łatwiej przebić się do czołówki kategorii półciężkiej.

W walce wieczoru na tej samej gali pasa WBO kategorii półciężkiej obronił Zsolt Erdei, wygrywając w ósmej rundzie przez TKO. Rywalem Węgra był Danny Santiago ze Stanów Zjednoczonych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.