Facebook Google+ Twitter

Kwestia gustu

Jakie kryteria decydują wśród polityków od lewa do prawa przy określaniu praw tego państwa? Dyskusja naukowców i prawników!? Ha ha ha…

W ostatnim czasie zaciekawiły mnie wypowiedzi dwóch polityków. Pierwsza, posła Eugeniusza Kłopotka, odnosiła się do ustawy o związkach partnerskich, brzmiała niezwykle parlamentarnie i oczytanie i odwoływała się do oczywiście ludowej mądrości: dasz palec, a wezmą całą rękę. Druga wypowiedź, to wypowiedź premiera Józefa Oleksego, teoretycznie politycznych antypodów, posła Kłopotka. Oleksy odniósł się w niej do problemu depenalizacji marihuany i stwierdził nie tylko, że jest przeciwny temu pomysłowi, a w roku 2000 głosował za ustawą zaostrzającą karanie za posiadanie nawet niewielkich ilości. Stwierdził więcej, mianowicie powiedział, że sam próbował marihuany - oczywiście w kraju, w którym jest to legalne - i z czystym sercem mógł stwierdzić, że nie jest to nic szczególnego, i jemu się nie podobało. Skoro jemu się nie podobało, takoż w Polsce będzie to nielegalne. Odważnie przetestował na sobie, jakie skutki ma palenie marihuany i przeprowadził gruntowne badania czy stan po jej spożyciu pasuje do polskiej mentalności, którą on niewątpliwie dysponuje. W imieniu narodu zadecydował: mi się nie podobało, nic specjalnego,
tak więc od tej pory będzie to srogo karane. I jeszcze dla nas poświęcił swój urlop spędzany w Holandii. Po 12 latach zdania nie zmienił. Ci, którzy nie podzielają jedynego właściwego gustu premiera Oleksego, który jest gustem wszystkich prawdziwych Polaków, płacą za to karę do trzech lat więzienia. Jeśli masz inny gust, wybierz inny kraj.

Te dwie wypowiedzi bardzo wyraźnie coś łączy. Łączy je brak jakiejkolwiek ideologii, w miejsce której wchodzi populizm i to wcale nie cyniczny skierowany tylko do wyborców, aby zdobyć ich głosy. Jest to populizm bardzo szczery, na który sami politycy są chyba nabrani. Postawa posła Kłopotka nie może dziwić, jest to bądź co bądź przedstawiciel partii, której najbliżej do konserwatywnej, bo w polskich warunkach tak trzeba - aby trzymać się jakiś światowych standardów nazewniczych - zaliczyć ugrupowanie, które cechuje się przede wszystkim beznadziejnym tradycjonalizmem, bezideowością, populizmem, no i też nepotyzmem. Poseł Kłopotek w swojej dobroci pozwala na egzystencję potencjalnym złodziejom cudzych rąk, aczkolwiek musi być dla nich także odpowiednio srogi, aby utrzymać porządek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

I z tym się właśnie nie mogę zgodzić, gdyż premier Oleksy za ustawą z roku 2000 podniósł rękę. I ta ustawa obowiązuje do dziś, wbrew racjonalności. I nie wierze, że była to tak misternie skierowana do elektoratu wypowiedź, a po prostu "chlapnęło mu się" co naprawdę myśli. Szczególnie, że ta wypowiedź jest właśnie bardzo mało lewicowa (no ale co to za lewica). Co gorsza nikt na to nie zwrócił specjalnej uwagi. Tak więc takie kryteria mają niestety za duży wpływ na to w jakim kraju żyjemy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartku, pan się tak nie unosi. Bez przesady. Może pan być pewny, że ani Oleksy ani Kłopotek nie zdecydują (wedle swoich gustów) czy w Polsce ma być legalna marihuana i związki homoseksualne. W/w wypowiedzi posłów są tylko i wyłącznie hasełkami rzuconymi do telewizora - wymierzonymi w ich potencjalny elektorat, nic więcej. Nie ma co się tymi i następnymi tego rodzaju wypowiedziami obruszać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
er
  • er
  • 20.06.2012 16:42

Jedynym kryterium jakim kierują się wszyscy politycy,to jest nasze,rodzime,polskie wszechobecne kołtuństwo.Na próżno jest szukać jakiegokolwiek parlamentarzysty kierującego się racjonalnością oderwaną od partyjnego koniunkturalizmu,a ten dyktowany jest zawsze zwyczajnym populizmem.Durnie(a może cynicy i cwaniaczki?)z Wiejskiej,bez względu na opcję, kierują się "złotą zasadą"- grzebanie się w tradycji narodowo-katolickiego szamba jest gwarancją popularności danej partii.Żadna ustawa,debata czy sam pomysł na najmniejsze choćby zmiany nie może odbyć się bez odwoływania się(krzyku) do historii i tradycji.Ostatnią rzeczą która determinuje zmiany w polskim prawie i przepisach jest POTRZEBA CZASU do którego,jak widać "polaczki"jeszcze nie dojrzeli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.