
Taki prezencik walentynkowy dla żony. Dba, hoduje, cieszy się z tych swoich kwiatków, to niech zobaczą je też inni. Zaznaczam, są to wybrane egzemplarze. Tego "zielska", jak ja to nazywam, jest więcej. Pokazuję głównie te obecnie kwitnące.
Zobacz także:
Artykuły
(71)
Galerie
(44)
Średnia ocen
(4.55)
Wiek: 70 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Żyje dłużej niż komputer. Spoglądam na świat ze wszech stron. Dbam o silne więzi rodzinne. Jestem jak wańka wstańka gdy upadnę to się podniosę. Patrze na świat trochę z góry.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Roman Woźniak 15.02.2010 00:41
Dziekuję w imieniu żony. Staram się być nietuzinkowym. Własne kwiatki dać komuś to najtaniej. Ważne by zrobić przyjemność. I o to chodzi. Drobne przyjemności zdarzają się wśród mało rozrzutnych gości. Tak między nami to ja to zielsko też podlewam.
Lidia B. Borys 14.02.2010 17:03
I wiosną zapachniało.
Bardzo ładne kwiaty...
Pozdrowienia dla Żony!))
Jadwiga Kowalczyk 14.02.2010 15:06
Bardzo ładne: móg grudzien przekwitł w styczniu, beniaminka oddałam do sanatorium,bo tam ma odppowiednio duzo miejsca. Jest nerwowy i nie lubi, żeby go trącać.
Panie Romanie - ukłony dla Pani.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +283)