Facebook Google+ Twitter

Kwietniowa czarownica Majgull Axelsson - powieść pełna magii

Jeżeli „Dom Augusty” jest „pełny jesieni i spadających liści”, to „Kwietniowa czarownica”, jak sugeruje tytuł, będzie przepełniona wiosną. Ale nie tą, budzącą wszystko do życia, lecz skandynawską, w najgorszym wydaniu.

 / Fot. Okładka książkiTytułowa „Kwietniowa czarownica” to przykuta do szpitalnego łóżka Desirée. Zgodnie z ludowymi wierzeniami, kwietniowe czarownice potrafią wcielać się w inne istoty i przez nie działać. Desirée ma trzy przyrodnie siostry, które nie wiedzą o jej istnieniu. Wysyła do każdej z nich anonim. List wzbudza u adresatek złość, łzy, wstyd, bo przywołuje bolesne wspomnienia. Przypomina o lękach, koszmarach dzieciństwa.

Desirée zna swoje siostry, bo dzięki swej umiejętności przypatrywała się życiu każdej z nich. Z tego powodu listy mają w sobie wielką siłę i prowokują spotkanie, którego każda z sióstr za wszelka ceną chciałaby uniknąć. Dlaczego? Odpowiedź ma wiele wątków, a poszczególne opowieści odkrywają jedną z części prawdy.

Odrobina magii

Magia obecna w powieściach Axelsson jest elementem, który wzbogaca je w sposób bardzo subtelny. Pełni w nich znaczącą rolę, lecz nie narzuca się czytelnikowi. Po części z pewnością, dlatego, że tłem wydarzeń jest społeczeństwo epoki industrialnej. Okazuje się, że kwietniowe czarownice istnieją również pośród fabryk i klasy robotniczej pracującej na trzy zmiany. Magia jednak nie przynosi ukojenia ani wytchnienia. Wręcz przeciwnie, dar Desirée drogo ją kosztuje. Umiejętność, jaką pisarka obdarzyła Desirée, pozwala na przyjęcie perspektywy narratora wszechwiedzącego i to w sposób niebanalny.

Odrobina publicystyki

Axelsson, umieszczając swoich bohaterów, czy też mówiąc precyzyjnie - bohaterki, w różnych społecznych rolach: lekarza, stałej bywalczyni opieki społecznej, pacjentki szpitala, matki nieślubnego dziecka, opisuje kondycję szwedzkiego społeczeństwa Zwraca uwagę na to, jak pozycja społeczna wpływa na różnice między bohaterkami. Ukazuje również to, co je łączy – niespełnione pragnienie miłości.

Powieści szwedzkiej pisarki to proza rozdrapująca rany, bezkompromisowo odkrywająca mroczną cześć ludzkiej natury. Przy tym jest to proza poetycka, która nie stanie się dla czytelnika katharsis. Majgull Axelsson otrzymała w 1997 roku za „Kwietniowa Czarownicę” najważniejszą szwedzką nagrodę literacką Augustpriset. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa W.A.B



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Chodzi oczywiście o: "spotkanie, którego każda chciałaby uniknąć"
Dzięki ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad kupnem tej pozycji i pewnie niebawem po nią sięgnę.

Co do samego tekstu, zastanawia mnie jedna kwestia:
"którego żadna z sióstr za wszelka ceną chciałaby uniknąć" - wydaje mi się, że zdanie to zawiera błąd. Bo to brzmi tak, jakby żadna nie chciała uniknąć spotkania, a przecież chodzi o kwestię zupełnie przeciwną - uniknąć spotkania chce każda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.