Hiszpański AS szeroko komentuje pierwsze mecze 14. kolejki La Liga. Sobotnia noc była bardzo ważna dla Realu Madryt. Podopieczni Mourinho wygrali kolejne derby stolicy Hiszpanii, zaś największy rywal - FC Barcelona - przegrał na el Colliseum z Getafe (opisy spotkań
znajdują się tutaj). Dla Mistrza Hiszpanii była to pierwsza porażka w tym sezonie w lidze.
Po meczu, jaki najbardziej znane drużyny w Madrycie rozegrały na S. Bernabeu, piłkarze Pepa Guardioli nie potrafili sprostać słabemu w tym sezonie Getafe. Przegrana, stworzyła sytuację, której Guardiola nigdy za swej kadencji nie napotkał - Real wyprzedza Barcelonę w tabeli na 6 oczek.
Sytuacja wydaje się być skomplikowana dla Dumy Katalonii, a już niedługo będą miały miejsce Gran Derbi, jakie Real rozegra z Barcą na stadionie Królewskich. Guardiola stara się stonować radość w obozie wicemistrza Hiszpanii twierdząc, że "pozostało jeszcze wiele ligowych spotkań". Z kolei sportowe dzienniki z Katalonii, zgodnie przyznają, że Barca straciła "11 punktów, które komplikują ligę". Sport twierdzi wprost: "czwarty tytuł mistrzowski z rzędu, zaczął być sprawą skomplikowaną"
Królewscy są ostatnio "w gazie". Sobotnia wygrana nad Los Colchoneros, była 13. zwycięstwem Realu z rzędu we wszystkich rozgrywkach. Mourinho śrubuje zatem swój personalny rekord, a Real umacnia swoje prowadzenie w lidze. Ponadto, gracze z Santiago Bernabeu przed spotkaniem z Barcą, które odbędzie się 10 grudnia, mają do rozegrania tylko jeden mecz w lidze (ze Sportingiem Gijon - przyp. aut.) oraz jedno w Lidze Mistrzów. Duma Katalonii musi zaś rozegrać we wtorek spotkanie z Rayo Vallecano, ze względu na grudniowy wyjazd do Japonii na KMŚ oraz spotkanie z Levante w lidze i mecz w Lidze Mistrzów, co daje łącznie jedną grę więcej.