Facebook Google+ Twitter

La Liga: Levante odzyskuje wigor i pokonuje Espanyol. Malaga gromi

W sobotnich meczach 25. kolejki Primera Division, wygrywali tylko faworyci. Zespoły o podobnym potencjale remisowały ze sobą w bezpośrednich starciach. Powrót na czwartą lokatę zanotowało Levante, które pokonało Espanyol Barcelona 2:1. Malaga rozgromiła zaś ostatnią Zaragozę 5:1.

 / Fot. EPA/JORGE ZAPATAZgodnie z przewidywaniami zawartymi w zapowiedzi 25. kolejki La Liga sobotnie mecze wygrały tylko Malaga oraz Levante.

Zanim oba zespoły zagrały swoje pojedynki, wcześniej skonfrontowali się ze sobą inni przedstawiciele hiszpańskiej ekstraklasy. I tak oto, 18. w tabeli Racing Santander zremisował 1:1 z przedostatnim Sportingiem Gijon, a będący na 12. miejscu Betis podzielił się punktami w starciu z 14. Getafe (tu również padł jednobramkowy remis).

Prawdziwą goleadę zanotowała "Malaga" Manuela Pellegriniego. Zespół chilijskiego szkoleniowca rozgromił ostatnią w tabeli Zaragozę 5:1 (Zaragoza, co ciekawe, jako pierwsza strzeliła gola w meczu). 6 bramek w meczu strzeliło 6 różnych zawodników. Dla Malagi trafiali: Fernandez, Silva (trafienie samobójcze; zawodnik Zaragozy), Demichelis, Isco oraz Rondon. Honorowe, jak się później okazało, trafienie zanotował dla gości Aranda. Dla gospodarzy było to trzecie zwycięstwo w sześciu ostatnich kolejkach - Malaga od 22 stycznia gra w kratkę i w jednej kolejce przegrywa, a w następnej wygrywa. Z kolei Zaragoza, po tym jak dwie rundy temu wygrała po raz pierwszy od 14. kolejek, doznała już drugiej porażki z rzędu. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że gracze zatrudnionego na początku tego roku Manolo Jimeneza, nie wygrali w tym sezonie już po raz 21. (6 remisów oraz 15 porażek)

W meczu na szczycie, pomiędzy 4. w tabeli Espanyolem Barcelona a 7. Levante górą byli goście, którzy po 8 kolejkach posuchy w końcu wygrali swój mecz, dzięki czemu znów są na 4. lokacie. Zwycięski gol dla Levante padł, co ciekawe, dopiero w 89. minucie gry. Jeszcze w pierwszej połowie, po 25 minutach na prowadzenie wyprowadził przyjezdnych Valdo. Na kwadrans przed końcem wyrównał Kalu Uche, ale decydujący głos i tak należał dla zespołu z Walencji, który za sprawą Suareza zarobił bardzo cenne trzy punkty.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.