Facebook Google+ Twitter

La Liga: Malaga pokonała Villarreal i utrzymała 5. pozycję w tabeli

W ostatnim meczu 14. kolejki ligi hiszpańskiej, Malaga pokonała na swym stadionie trapiony kontuzjami Villarreal 2:1.

W poniedziałkowy wieczór odbył się mecz z udziałem 5. siły ligi hiszpańskiej - Malagi oraz będącego tuż za środkiem tabeli Villarrealu. Mecz miał także pewien smaczek - w barwach Malagi gra Santi Cazorla, a zespół prowadzi Manuel Pellegrini. Obaj panowie przebywali wiele lat w Villarreal, a obecnie reprezentują barwy andaluzyjskiego klubu. Po zaciętym spotkaniu, goście przegrali 1:2 i Malaga obroniła w ten sposób 5. miejsce w tabeli Primera Division.

W spotkanie dobrze weszli gospodarze, którzy już w 5. minucie gry, po dobrym wykonaniu rzutu rożnego, objęli prowadzenie. Strzałem głową, Toulalan pokonał Diego Lopeza. Goście nie zamierzali się jednak poddać. Już 11 minut później, świetną kontrę graczy Żółtej Łodzi Podwodnej wykończył Marco Ruben, który powoli wyrasta na czołowego strzelca drużyny. Kluczowym było podanie z głębi pola od Borjy Valero, który znakomicie wypuścił na wolne pole strzelca bramki.

Na 5 minut przed końcem pierwszej połowy, równie dobrą kontrą popisali się zawodnicy gospodarzy. Potrzeba było zaledwie dwóch graczy - Rondóna i Isco, by rozmontować obronę przyjezdnych. Isco podał do wychodzącego na czystą pozycję Rondóna i czarnoskóry napastnik oddał od razu strzał w kierunki bramki strzeżonej przez Diego Lopeza. Bramkarz Villarreal obronił, ale piłka zamiast do boku, uciekła na środek pola karnego, gdzie dopadł do niej zupełnie niepilnowany Isco, który płaskim i lekkim strzałem, wyprowadził Malagę na prowadzenie 2:1.

W drugiej połowie, obraz gry uległ zmianie. Piłkarze częściej faulowali, rzadko kiedy stwarzali okazje bramkowe. Sędzia nie zapanował nad boiskowymi poczynaniami i popełnił parę istotnych błędów. Nie ukarał czerwonym kartonikiem często faulującego Borjy Valero, zaś po dwóch mało istotnych "wejściach" od razu usunął strzelca pierwszej bramki - Toulalana. Grająca w dziesiątkę Malaga, prezentowała się jednak solidnie i nie dała sobie wbić gola, który pozbawiłby ją dwóch, cennych punktów. Był to czwarty, nieprzegrany mecz z rzędu Malagi, która utrzymała dobrą, piątą lokatę w lidze. Dla Żółtej Łodzi Podwodnej, była to dopiero pierwsza porażka od 10. kolejki, kiedy podopieczni Garrido przegrali z Realem Madryt.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.