Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5727 miejsce

La Liga: Mało goli w 12. kolejce. Stadion Levante odczarowany!

W sobotnich meczach 12. kolejki La Liga padły zaledwie dwa gole w trzech spotkaniach. Późnym wieczorem miały miejsce derby Walencji, w których zwyciężył zespół Valencii CF.

Jeśli ktoś popatrzył na pierwsze trzy spotkania 12. kolejki La Liga, mógł mieć myśli, że w niedzielnych spotkaniach może nie paść za wiele bramek. Mecze zakończyły się dwoma bezbramkowymi remisami oraz zaledwie jedną wygraną.

Najwcześniej grać zaczęły Mallorca z Sevillą. Na Balearach, Mallorca chciała czym prędzej zapomnieć o porażce z Barceloną. Sevilla zaś o dwóch bardzo słabych meczach na własnym stadionie. Gdy wydawało się, że Sevilla będzie chciała w końcu wygrać i przełamać passę meczów bez zwycięstwa, pozostała przy swojej taktyce ligowej i mecz z Mallorcą zremisowała i to bezbramkowo. W ten sposób drużyna z Andaluzji zanotowała w 5. wyjazdowym meczu, 5. remis. Spotkanie obfitowało w sporą ilość kartek. Gospodarze dostali ich aż pięć, goście dwie.

Równie "ciekawie" było w Sewilli, na stadionie tamtejszego Betisu. Po fatalnej passie sześciu meczów bez jakiegokolwiek punktu, Betisowi w końcu udało się ugrać jedno oczko i to z będącą na 6. miejscu Malagą. Drużyna Pellegriniego potwierdziła, że słabo radzi sobie w tym sezonie na wyjazdach, jak i fakt, że nie jest jeszcze gotowa, aby walczyć z najlepszymi w La Liga. Widzowie obejrzeli tylko trzy upomnienia w postaci kartek. Jedno dla gości i dwa w ostatnich minutach dla Betisu.

Jedno z najciekawiej zapowiadających się spotkań zostało rozegrane w Walencji i o najpóźniejszej porze. Levante, podejmowało na swym stadionie Valencię CF. Warto dodać, że gospodarze, którzy przez chwilę "rządzili" w La Liga, na swym stadionie jeszcze nie przegrali. Jednak trudno jest utrzymać cały czas taką passę, dlatego przyszedł dzień, w którym Levante zanotowało porażkę na swoim obiekcie, jak i drugą przegraną z rzędu. Najbardziej znana ekipa z Walencji, pokonała bowiem 2:0 gospodarzy, spychając Levante na 4. miejsce w lidze, samemu przesuwając się na 3. lokatę tuż za Barceloną i Realem Madryt, będącym na pierwszym miejscu. Do przerwy goście prowadzili 1:0 po samobójczym trafieniu Venty. W drugiej połowie prowadzenie podwyższył Tino Costa i jak się później okazało, było to jednocześnie ustalenie wyniku. Sam mecz zaś był póki co najbardziej "brutalnym" w tej kolejce. Sędzia pokazał aż 9 żółtych kartek, z czego 6 gospodarzom.

Pozostałe mecze rozegrane zostaną w niedzielę. Najciekawiej zapowiada się mecz Realu z Osasuną, jak i Athletic Bilbao z Mistrzem Hiszpanii, FC Barceloną. Ciekawie może być także na stadionach drużyn znajdujących się nisko w tabeli La Liga. Na podsumowanie meczów zapraszam w niedzielę i poniedziałek.




Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.