Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3300 miejsce

La Liga: Pewne wygrane Realu i Barcy. Sensacja w Santander

W ramach 15. kolejki ligi hiszpańskiej, w sobotę swoje mecze pewnie wygrali giganci Primera Division - Real oraz Barcelona. Wyrównany mecz miał miejsce w Walencji, gdzie Valencia pokonała Espanyol 2:1. Racing zaś, w końcu wygrał.

Ostatni w tabeli Racing sprawił nie lada niespodziankę. Skazywany na porażkę zespół z Kantabrii, pokonał 1:0 Villarreal. Dla Santander, które dzięki wygranej na 100 procent opuści ostatnie miejsce, było to drugie zwycięstwo w tym sezonie. Bramkę na wagę trzech punktów strzelił w 27 minucie Stuani.

W tym samym czasie, Real Madryt walczył o 14. zwycięstwo z rzędu. Przeciwnikiem był Sporting Gijon, który z Realem potrafi nieraz walczyć jak równy z równym. Rozgrywany pojedynek w stolicy Asturii zakończył się pewną wygraną Królewskich. Dzięki gładkiemu zwycięstwu 3:0 w wykonaniu Los Merengues, obronili oni pozycję lidera przed zbliżającymi się wielkimi krokami Gran Derby.

Na 10 minut przed przerwą, na indywidualną akcję zdecydował się Di Maria. Argentyńczyk stracił piłkę, lecz chwilę później odzyskał ją tuż przy końcowej linii boiska. Reprezentant Albicelestes, pomknął wzdłuż linii wyznaczającej koniec boiska i strzałem z zewnętrznej strony stopy zmylił kompletnie obronię i bramkarza Pablo, który w tej sytuacji popełnił kolosalny błąd, nie zabezpieczając bliższego słupka swojej bramki.

Po przerwie, spotkanie nadal przebiegało pod dyktando przyjezdnych, którzy trafili jeszcze dwukrotnie. 20 min. po gwizdku oznajmiającym początek drugiej połowy, świetną akcją popisał się duet Di Maria - Ronaldo. Pierwszy podał "w uliczkę" do Portugalczyka, a skrzydłowy Realu na pełnej szybkości minął bramkarza i wpakował futbolówkę do pustej bramki. Asysta, którą popisał się Di Maria, tym bardziej jest warta uwagi, gdy na powtórkach dostrzeżemy założoną "siatkę" jednemu z rywali.

Dobrze radzący sobie mimo wszystko Sporting, pogrążył w ostatniej minucie Marcelo. Brazylijczyk wykorzystał zbiegnięcie do środka Benzemy, zabrał Francuzowi piłkę, myląc w ten sposób blok obronny Asturyjczyków. "12" Realu zrobił dwa kroki ku bramce i oddał potężny strzał na dalszy słupek "świątyni" Pablo. Sporting kończył mecz w 10., gdyż drugą żółtą kartką ukarany został Eguren. Miało to miejsce w 80. minucie spotkania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.