Facebook Google+ Twitter

La Roux - brytyjski elektropop ma się dobrze

Elly Jackson udowadnia, że da się jeszcze tworzyć nieszablonową muzykę, która bawi i zaskakuje jednocześnie.

Okładka debiutanckiej płyty La Roux / Fot. laroux.co.uk Kto wie co stałoby się z La Roux, gdyby nie konsekwencja i upór tworzących zespół Elly Jackson oraz Bena Langmaid'a (producenta, kompozytora). W listopadzie 2008 r. wydają pierwszy singiel "Quicksand", ale efekty nie są zadowalające. Utwór dociera do 133. miejsca brytyjskiej listy przebojów, a wytwórnia Kitsuné Music nie widzi dla nich przyszłości. Wtedy na horyzoncie pojawia się Polydor Records, pod którego banderą zespół nabiera wiatru w żagle.

Po kilku miesiącach prac, w marcu 2009 r., na rynek trafia drugi singiel "In For The Kill", który okazuje się strzałem w dziesiątkę. Piosenka trafia na 2. miejsce brytyjskiej listy, słuchacze pragną kolejnej dawki muzyki spod znaku La Roux, a krytycy nie szczędzą pochwał. W czerwcu kolejny singiel "Bulletproof" i ukoronowanie dotychczasowej drogi - pierwszy numer 1. w Wielkiej Brytanii. Warto wspomnieć, że dwa pierwsze teledyski zostały zrealizowane przez urodzoną w Krakowie Kingę Burzę (współpracowała również J. Bluntem, Kate Nash, Ladyhawke).

Przychodzi czas na pełnowymiarowy krążek i tak oto 29 czerwca br. debiutancka płyta o tytule (po prostu) "La Roux" trafia do sprzedaży. Mimo dominacji zmarłego niedawno Michaela Jacksona, longplay trafia na 2. miejsce listy i staje się jedną z najczęściej kupowanych płyt debiutantów w tym roku (zaraz za "Lungs" Florence and The Machine).

Sukces przyszedł z czasem, ale warto było czekać na muzykę tak świeżą i interesującą. La Roux to synth pop wprost z lat 80., ale nie pozbawiony akcentów nowoczesności. Syntezatory, automaty perkusyjne i niepowtarzalny wokal Elly to mieszanka niezwykle smakowita. Rudowłosa 21-latka potrafi nie tylko nagrać dobrą płytę, ale równie dobrze radzi sobie z występami na żywo. Intrygujący image nie pozostawia człowieka obojętnym. Współczesna muzyka popularna to nie tylko amerykańskie gwiazdki tworzone hurtowo przez wielkie koncerny. To także autentyczni artyści, którzy ciężką pracą i talentem dochodzą często o wiele dalej. Warto ich poznać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.