Facebook Google+ Twitter

"La Zona" od jutra w kinach!

Film naprawdę daje do myślenia. Czy monitorowanie człowieka non stop w filmie znajduje swoje odzwierciedlenie w naszym świecie? Co reżyser chciał pokazać? "Zona" w reżyserii Rodrigo Plá od jutra na ekranach kin.

Czy uda się Miguelowi uciec z Zony? / Fot. materiały dystrybutoraHistoria rozpoczyna się od zaprezentowania tytułowej Zony. Jak sama nazwa wskazuje, oznacza ona pewną strefę, odrębny obszar. Chodzi tu o luksusowe osiedle odgrodzone od biednej części Mexico City, które otacza wysoki mur z drutem kolczastym i jest objęte całodobowym monitoringiem. Ludzie żyją tam w spokoju bez wandali i złodziei. Niebawem ów spokój zostaje jednak zakłócony.

W czasie, kiedy mieszkańcy Zony pochowali się w domach podczas wielkiej burzy, trzej chłopcy z "miasta" urządzili sobie pogawędkę w starym, zardzewiałym autobusie. Porywisty wiatr, w połączeniu z wielkim deszczem, doprowadził do tego, że banner reklamowy, który usytuowany był bardzo blisko Zony, nagle się przewrócił, niszcząc tym samym ogrodzenie ekskluzywnego osiedla. Chłopcy wykorzystują okazję i idą na nocny rabunek. Niefortunnie, podczas kradzieży, ginie właścicielka mieszkania, a jej sprzątaczka w tym czasie włącza alarm. Przybyli ochroniarze zabijają dwóch chłopców i tylko Miguelowi udało się uciec. Tak zaczyna się wielka obława, która ma na celu wymierzenie sprawiedliwości młodemu zbuntowanemu.

Zaczyna się wielka obława... / Fot. materiały dystrybutoraZachwyciła mnie niesamowita gra aktorska odtwórcy roli Miguela. W jego postać wcielił się Alan Chávez, który ma na swoim koncie już kilka sukcesów. Jego gra niezwykle oddziałuje na emocje widza. Podobała mi się także gra Maribel Verdú, która zaprezentowała się m.in. w "Labiryncie Fauna" jako Mercedes. W "Zonie" gra matkę Alejandra, który pomagał przetrwać Miguelowi w zamkniętej enklawie. Na pochwałę zasłużyli scenarzyści oraz operatorzy. Tego, co oni wyczyniali z kamerą, nie da się tak po prostu opisać. To trzeba zobaczyć, aby się przekonać, że mam rację.

Muzykę do filmu skomponował Fernando Velázquez, znany z wybitnego soundtracku "Sierocińca". Jednak... jaka muzyka? Ona tam w ogóle była? Przepraszam, nie zwróciłem uwagi. Na moją krytykę zasługuje także Carlos Bardem, który gra Gerarda, jednego z bardziej liczących się mieszkańców Zony. Zupełnie do mnie nie przemawiał, jego zachowania były sztuczne. Można było odnieść wrażenie pewnej monotonii w jego grze. Na miejscu reżysera w roli Gerarda obsadziłbym kogoś innego, bardziej wybitnego, bo tę rolę można było zagrać naprawdę dobrze.

Sam film jest bardzo dramatyczny, a główną bohaterkę - Zonę - można odnieść do otaczającego świata. Czemu? A czy czasem nie masz poczucia, że ktoś cię kontroluje? Jak sądzisz, do czego może doprowadzić 24-godzinna kontrola nad człowiekiem? Jak zachowują się ludzie tworząc złudzenie spokoju i szczęścia? Do czego potrafią się posunąć, gdy wyczują "intruza"? Czy dla mieszkańców Zony istnieją prawa człowieka? W te pytania można by się zagłębiać godzinami. "La Zona" otwiera oczy, rozszerza horyzonty, uczy innego myślenia. Ukazuje jak funkcjonuje dzisiejszy, prawdziwy świat. Film tylko dla osób otwartych i nieobojętnych na czyjeś cierpienie - nawet w obliczu zbrodni. Polecam.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Ja już widzę, jaką Ty recenzje napiszesz... :) ale ok, nie wyprzedzam faktów ;p

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.07.2008 04:28

Muszę obejrzeć +. Może i ja się pokuszę napisać recenzję?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki za plusa:) Film jest naprawdę wspaniały. Chętnie obejrzałbym go jeszcze raz. Ciakawi mnie tylko, czemu tak mądre filmy nie są dobrze reklamowane (jak np. Shrek). Może producenci wiedzą, że Zona jest zbyt mądra dla mas?

Komentarz został ukrytyrozwiń

[+] Lubię filmy hiszpańskie i latynoamerykańskie więc z zainteresowaniem przeczytałem twoją recenzję. Zgrabna ;-) Może zostaniesz recenzentem filmowym?
Kino latynoskie poczyna sobie coraz śmielej i goni bezkonkurencyjną kinematografię hiszpańską.
W uzupełnieniu: film został zauważony i wyróżniony w 2007 roku na festiwalach w Wenecji i Toronto.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.