Facebook Google+ Twitter

Łacina na wesoło. "Burdubasta bis" 7 marca trafia do księgarń

To propozycja dla erudytów z dużym poczuciem humoru, którzy cenią do tego mowę wiązaną – rekomenduje książkę profesor Jerzy Bralczyk. – Te trzy zalety chętnie sobie przypisujemy, ale co jakiś czas powinniśmy sprawdzać, czy zasłużenie.

 / Fot. mat organizatoraRok po premierze znakomicie przyjętej „Burdubasty” do księgarń trafia jej kontynuacja „Burdubasta bis”. To nowa porcja łacińskich sentencji z humorem i werwą wyjaśnionych przez Stanisława Tekieliego.

W książce znajdziemy 313 przysłów, zwrotów i terminów łacińskich. Przeczytamy o rzymskich zabobonach i antycznych zwyczajach.

Autor za cel postawił sobie przełamanie niechęci współczesnych Polaków do łaciny. Robi to w najlepszy możliwy sposób, czyli przez zabawę. Lektura „Burdubasty” nie ma w sobie nic z wykładu. To skrząca dowcipem pogadanka zapaleńca, który o łacinie wie wszystko i który z pasją dzieli się wiedzą. Wstępem do omówienia kolejnych sentencji są zabawne wierszyki. Stanisław Tekieli radzi czytać je na głos.

W pierwszej części „Burdubasty” sięgał przede wszystkim do antycznych korzeni. Wyjaśniał czym jest licentia poetica, zdradzał co naprawdę powiedział Juliusz Cezar na łożu śmierci, opisywał skąd się wzięło powiedzenie „pecunia non olet”. W „Burdubaście bis” spora część łacińskiej frazeologii pochodzi z czasów poklasycznych, aż po nam współczesne. Dowiemy się między innymi, że zwrot „Cicer cum caule” nie ma 70 lat i wymyślił go Julian Tuwim. Odkryjemy, co łączy benedyktynów z rugbistami. Przekonamy się, że termin „mól książkowy” wywodzi się od hulaki, rozpustnika, utracjusza, ale także smakosza.

Ty też możesz pomóc Piotrkowi w leczeniu i rehabilitacji

Atutem książki wydanej przez Poradnię K jest także wyjątkowa dbałość o szatę graficzną i wspaniałe kolaże autorstwa Agnieszki Żelewskiej. Na okładce zobaczymy tytułowego burdubastę, czyli osła. – Burdubasta to jedno z bardziej niesamowitych łacińskich słówek, o niejasnym, choć niewątpliwie plebejskim pochodzeniu – wyjaśnia Stanisław Tekieli. – Oznacza starego, zdychającego osła lub też, prześmiewczo, podstarzałego gladiatora, niezbyt już radzącego sobie z bronią. Jego stan przypomina kondycję dzisiejszej, stojącej nad grobem łaciny ale w naszej mocy jest trochę przedłużyć poczciwej bestii życie. Jak? Niezwykle prosto: otwórzmy się na ten piękny język, a celne powiedzonka i maksymy dzięki towarzyszącym im wierszykom same powinny powskakiwać nam do głowy.

W poniedziałek książka trafi do księgarń w całej Polsce.

Spotkanie premierowe z udziałem autora odbędzie się 10 marca o godz. 18.30 w warszawskiej księgarni Moda na czytanie (Dom Braci Jabłkowskich, ul. Bracka 25). Poprowadzi je Michał Ogórek.

Tytuł: „Burdubasta bis, czyli kolejna porcja łacińskich sentencji objaśnionych przez skapcaniałego osła”
Autor Stanisław Tekieli
Oprawa twarda
Opracowanie graficzne: Agnieszka Żelewska
Poradnia K




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

koniecznie ją sobie kupię. Dzięki Ewo! Mój Dziadzio miał to wszystko w głowie i jeszcze grekę pamiętał mając 80 lat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.