Facebook Google+ Twitter

Lady Gaga oczarowała polską publiczność

Najpierw nieprzespana noc w pociągu, potem ponad dziewięć godzin oczekiwania na otwarcie bramek. Głód, zimno, zmęczenie, nerwy. Jednak wszystko to wynagradzała myśl, że to tego dnia ujrzymy naszą królową - Lady Gagę.

Fani oczekujący przed Ergo Areną / Fot. Agnieszka PawłowskaKiedy tuż po ósmej rano zjawiamy się z grupką fanów przed Ergo Areną, nie ma tam prawie żywej duszy. Kręcimy się wokół obiektu, ale ochrona szybko wygania nas poza chroniony teren. Przepełnieni wachlarzem najróżniejszych emocji, które jest w stanie rozumieć tylko prawdziwy fan, rozkładamy się przy jednej z barierek. I tak zaczyna się bohema Małych Potworów z Polski, które oczekują na jedną z największych współczesnych gwiazd pop - Lady Gagę.

Mimo czapek, ciepłych kurtek, a czasem, jak niektórzy kilku par rękawiczek czy skarpetek, zimno już po godzinie doskwiera zebranym fanom. Oni jednak rozgrzewają atomosferę śpiewając, słuchając muzyki czy śmiejąc się.

Czas leci, Potwory zbierają się przed halą bardzo powoli. Jesteśmy wręcz zdziwieni, bo przychodząc rano przed Arenę, spodziewaliśmy się tłumów, a tu prawie same pustki...

Tłumy wielbicieli gwiazdy zacznają zbierać się dopiero koło 16. Właśnie wtedy wyczuwa się w  / Fot. Joanna Zającpowietrzu prawdziwie koncertową atmosferę. Kiedy przed Ergo Areną zjawia się administrator GaGaFace.pl z polską flagą, na której podpisują się Małe Potwory, robi się coraz goręcej. Zaczynamy akcję informacyjną odnośnie prezentu jaki fani skupieni przy GaGaFace.pl wymyślili dla Gagi. A są nim kartki z napisem ''Born This Way'' (jest to tytuł najnowszej płyty Gagi, która ukaże się w przyszłym roku). Rozdajemy te, które przynieśli inni fani. Jedni reagują na ten pomysł dość sceptycznie, inni z entuzjazmem, a jeszcze inni po prostu już o nim wiedzą i są do akcji przygotowani.

Prawdziwe szaleństwo rozpoczyna się na godzinę przed wejście do hali. Plany co do wpuszczania na dolne kondygnację zmieniają się, fani trochę się denerwują. Ochronie także puszczają nerwy, od czasu do czasu wdają się w słowne potyczki z oczekującymi na koncert wielbicielami. Wszystko to jednak zostaje zażegnane z momentem wpuszczenia pierwszych fanów. Zmęczeni, wyziębnieci do szpiku kości i dokładnie sprawdzeni przez ochroniarzy wchodzimy na teren Ergo Areny. Każdemu przyświeca tylko jeden cel - być jak najbliżej sceny. Mimo, że ochrona informuje by nie biegać, każdy zaraz po ominięciu ochroniarza puszcza się pędę w stronę hali ze sceną. Jakoż, iż jestem jedną z pierwszych osób ze zwykłej płyty (pierwsza była EE czyli Early Entrance) udaje mi się zająć miejsce zaraz pod sceną. Ze względu na głód i straszny ból kręgosłupa oraz nóg, ledwo utrzymuję się na nogach, ale kiedy rozbrzmiewają pierwsze nuty supportu, mój stan nieco się poprawia. Pierwszy artysta, czyli Lady Starlight, nie zauroczyła polskich fanów, ale drugi i ostratni support, czyli rockowa kapela Semi Precious Weapons, podniosła wszystkich na nogi. Energia wokalisty zespołu, Justina Trantera szybko zaraziła Małe Potwory, które tańczyły w rytm gitarowych brzmień bandu. Kapela została pożegnana bardzo entuzjastycznie. Kiedy jednak kurtyna opadła, by można było zmienić scenografię dla Gagi, na hali zrobiło się naprawdę gorąco.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

ANGELIKA KWIDZINSKA
  • ANGELIKA KWIDZINSKA
  • 07.07.2011 19:32

LADY GAGA JEST SZOKUJACA POD JEDNYM WZGLEDEM MA LADNY GLOS ALE JEST OKROPNA Z SWOIM UBIERANIEM JAK JAKAS OSOBA KTORA NIE MA ROZUMU I JEST BRZYDKIM SLAWNYM KACZATKIEM WSROD PIEKNYCH GWIAZD. JAK JA WIDZE JA TO MI FLAKI SIE PRZEWRACAJA JAKA ONA JEST GUPIA PONIEWAZ ROBI Z SIEBIE DZIWADLO ZA KASE.JEST UTALENTOWANA ALE SWA URODE NISZCZY I ZOSTANIE SAMA NA STAROSC .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Little Monster
  • Little Monster
  • 13.12.2010 13:14

Super opisane...
Ale i tak dokładnie nie da się opisac tego co się przerzyło ;)
I love U GaGa <3

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cieszę się że Gdańsk ma swoją Color Line Arena (jak w HH ). A fani jak fani - wszędzie na świecie tak samo - uwielbiają swoich Idoli ;)) Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeden z tych potworków czekał na GaGę tyle czasu przed koncertem, potem zmęczony błądził po Sopocie i szybko pojechał do odmu;))) Będzie okazja panie Mirku;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sorry, jeśli spudłuję, ale czy Gaga to emo?
No, ale rozumiem duszę fana. Nigdy nie zapomnę 5nizzy w Stodole...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Było tyle przemarzniętych i głodnych potworków, a ja kiedy się dowiedziałem z tv że kilka minut temu wylądowała GaGa w moim mieście, liczyłem na to że jeden z tych potworków wpadnie mnie odwiedzić, rozgrzać się gorącą kawą czy herbatą i coś zjeść. Najpierw myślałem że może potworek chory i w ogóle nie przyjechał, ale przecież mamy swoje nr tel. potworek mógł zadzwonić i nie tłumacząc się powiedzieć - Mirek nici ze wspólnej kawy bo tutaj jest cudowna atmosfera i szkoda każdej straconej sekundy. Przecież ja jestem człowiekiem i kiedyś też byłem młody.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hehe, w słynnej piosence Queen ''Radio Ga Ga'' GaGa się rozdziela;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja myślę, że o pisownię najlepiej byłoby zapytać Rogera Taylora...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bartek Zet
  • Bartek Zet
  • 28.11.2010 20:19

OMG... Jestem na fotce na początku tematu <hahaha>

Aguś, świetny artykuł :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale tak jest niekonsekwentnie i burzyć się będą jeszcze bardziej. ;) Poza tym mało ważne jest, kto jak lubi i kto o co się burzy, ale jak wokalistka sama siebie nazywa. A, jak się zdaje, nazywa siebie Gagą. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.