Facebook Google+ Twitter

Lahti. Norweskie media: Kowalczyk zdeklasowała nasze dziewczyny

Justynie Kowalczyk w tym sezonie, bieganie na nartach, szło jak po przysłowiowej grudzie. Zaczęło się fatalnie, bez sukcesów i w dodatku w lokatach na dalszych miejscach. Ale najgorsze ma już za sobą. Potwierdza to dzisiejsze zwycięstwo.

 / Fot. Wikipedia, Author:Tor Atle Kleven from Trondheim, NorwayNorweżki – od lat silne przeciwniczki i groźne rywalki Justyny – zacierały dłonie i grzały serca, wszak bez niej, bieganie na wygranie miały od początku w kieszeniach. Pewnie trzy pierwsze, a nawet cztery miejsca, miałyby bez niej do podzielenia między siebie. Media norweskie podgrzewały sytuację, bowiem wypada przecież popierać swoje dziewczyny i należy zagrzewać do boju o zwycięstwo. Choć trzeba przyznać, że nierzadko popierają i podziwiają także naszą silną, ambitną i piękną Justynkę.

W dzisiejszym niedzielnym biegu (10 marca 2013), rozgrywanym w Pucharze Świata na 10 kilometrów techniką klasyczną w Lahti, Justyna Kowalczyk - być może po części - powetowała sobie poprzednie przegrane z norweskimi, "grupowymi" biegaczkami na mistrzostwach świata w Val di Fiemme. Nie o to jednak chodzi. Justyna ma cel, czego nie ukrywa od początku sezonu – zdobyć czwartą z kolei kryształową kulę. I trzeba szczerze uznać: kulę ma już prawie na wyciągnięcie ręki.

Dzisiaj – podkreślmy to jeszcze raz - 10 marca 2013 roku, Justyna nie dała szans Norweżkom. Pokonała nawet niezłomną i silniejszą fizycznie w walce na trasie, Marit Bjoergen, i tym też wywarła nieukrywane, wielkie wrażenie na norweskich mediach. Nie pierwszy raz więc podziwiały i uznały wielkość skromnej Polki, bez której – jak podkreślają – biegi na śniegu w światowej rywalizacji, nie miałyby takiego uroku.

Dzisiaj w Lahti, Justyna Kowalczyk odniosła swoje 26. zwycięstwo w Pucharze Świata. Z drugą w klasyfikacji, ostrą rywalką Norweżką Marit Bjoergen, wygrała aż o 23,3 sekundy, a z trzecią - Heidi Weng o 25,5, zaś z czwartą - Therese Johaug - o 28,2 sekundy - podaje "Wirtualna Polska" w norweskie media pod wrażeniem Kowalczyk. Nikt już nie zaprzeczy jak silną klasę zademonstrowała. Nikt też nie uwierzy, że odpuściła walkę po tylu wcześniejszych porażkach, i - być może - cichych zwątpieniach i załamaniach.

"Kowalczyk pokonała norweskie dziewczyny". "Justyna Kowalczyk wzięła rewanż za mistrzostwa świata. Po prostu zdeklasowała norweskie gwiazdy, które zajęły miejsca za jej plecami" - pisze serwis internetowy norweskiej telewizji NRK. Podobne komentarze piszą i głoszą różne światowe i krajowe media. Podziwiają jej talent, przygotowanie fizyczne, wolę walki, odporność psychiczną, a także skromne, by nie powiedzieć żadne warunki treningowe na terenie polskiej ziemi.

"Na mistrzostwach świata nie pokazała tego, co potrafi. Jednak teraz jest w naprawdę wysokiej formie" - mówił dziś zauroczony Polką, ekspert telewizji NRK, Torgeir Bjoern.

Jak pisze portal NRK.no, Polka nie dała szans Marit Bjoergen, utrzymując na trasie już po 3,4 kilometra, czas lepszy o 16 sekund i osiągając na końcu dodatkowe cenne sekundy. "Nie pamiętam, kiedy po raz ostatni Marit, tak wyraźnie przegrywała już na początku biegu" - mówił ze szczerością inny komentator telewizyjny, Jann Post.

Bardziej stanowczym tonem, z wyraźniejszym akcentem na Polkę, pisze popularny dziennik: "Kowalczyk zniszczyła 'norweski pociąg!" Tak tytułuje swoją relację z zawodów w Lahti, internetowe wydanie dziennika "Dagbladet". "Nie zdobyła złota na MŚ w Val di Fiemme, ale tym razem w Lahti, pokazała swoją siłę".

W podobnym klimacie pisze dziennik internetowy "Nettavisen": "Norweżki wyraźnie pokonane". "Marit Bjoergen nie miała szans na zwycięstwo. Justyna Kowalczyk mocno zaczęła, a potem kontynuowała swój potwornie mocny występ na trudnej trasie w Lahti i nie miała problemów z odniesieniem zwycięstwa".

Jak cytuje "Wirtualna Polska" za norweskimi mediami - "Kowalczyk znokautowała norweskie zawodniczki" - komentuje "Verdens Gang". "Trzy z pięciu najlepszych biegaczek niedzielnego biegu to Norweżki, ale wszystkie zajęły miejsca za plecami Justyny Kowalczyk. Polka była klasą samą dla siebie, miała najlepsze czasy na wszystkich punktach pomiarowych" - podkreśla VG.no.

Media 5-milonowego kraju europejskiej północy, gdzie śnieg najwcześniej zaściela ziemię i leży najdłużej, a w niektórych rejonach nie znika przez cały rok, nie dają norweskim czytelnikom zauważyć, jak wielki dramat spotkał tak silną i liczną drużynę dziewczyn, których ambicje narciarskie są znacznie wyższe niż to wynika z osiąganych w tym roku sukcesów. Norwegia (pol. droga na północ) to przecież kraj narciarzy, w którym w sezonie 15 tysięcy ludzi chodzi, biega i jeździ na nartach, począwszy od kilkuletnich dzieci aż po sędziwych obywateli.

Niestety, w tym sezonie narciarskim, na szczeblu światowej rywalizacji kobiet, Norweżki będą zmuszone zadowolić się szczęściem zwycięstwa zdobywanym za plecami Polki, Justyny Kowalczyk. Po dzisiejszym jej sukcesie i zdobyciu kolejnych punktów w klasyfikacji ogólnej, musiałby nastąpić jakiś kataklizm, typu trzęsienie ziemi lub uderzenie meteorytu uralskiego nr 2, żeby wydrzeć Polce końcowe zwycięstwo w sezonie.

Po drodze czeka Justynę jeszcze sześć startów. Najtrudniejsze dla niej są norweskie metody pracy i walki zespołowej na trasie. Takie mamy na pewno szanse zobaczyć za 7 dni, gdy 17 marca w Oslo, odbędzie się bieg na 30 km "łyżwą". Tam Justynie będzie dużo trudniej o zwycięstwo, ale – jak znamy jej charakter i wolę walki - na pewno nie podda się zbyt łatwo. Gdyby pech tak chciał i nie wygra, ma w ostatnich dniach sezonu okazję do rewanżu. W klasycznym sprincie w Sztokholmie i w biegu na 10 km stylem klasycznym w Falun, będzie miała możliwość znowu pokazać na co ją stać.

Tymczasem już za trzy dni, w środę 13 marca, nadarzy się kolejna okazja do pokonania Norweżek. W środę, w norweskim Drammen, Justyna Kowalczyk będzie walczyć na nartach z Norweżkami w sprincie. Zapewne marzy o zwycięstwie, wszak nigdy jeszcze w karierze nie zdobyła go w Norwegii. Czy wreszcie teraz to się zdarzy? Czy jest to możliwe w jaskini lwa i tamtejszych głodnych sukcesu lwic? Oto pytania na dziś i jutro w stylu hamletowskim.

Wyniki: Biegi narciarskie

Puchar Świata kobiet 2013 - Lahti, 10 km

LP:
Zawodnik:
Kraj:
Czas (min:ss):
1.
Justyna Kowalczyk Polska
25:38.9
2.
Marit Bjoergen Norwegia 26:02.0
3.
Heidi Weng Norwegia 26:04.4


PŚ - Tabela punktacyjna

PŚ w biegach narciarskich kobiet
M
Zawodniczka
Kraj
Pkt
1
Justyna Kowalczyk Polska
1678
2
Therese Johaug
Norwegia
1097
3
Kikkan Randall
USA
1009
4
Kristin Stoermer Steira Norwegia 929
5
Anne Kylloenen
Finlandia
820
6
Marit Bjoergen
Norwegia
802
7
Heidi Weng
Norwegia
753
8
Krista Lahteenmaki Finlandia
613
9
Astrid Jacobsen
Norwegia
588
10
Charlotte Kalla
Szwecja
549
107
Paulina Maciuszek
Polska
7

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Szkoda że się minęła z forma .? Ale brawo Justyna !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.