Facebook Google+ Twitter

Laicyzacja kościelnych burs i internatów w PRL

Tekst traktuje o przejmowaniu przez władze państwowe Polski Ludowej kościelnych burs i internatów- instytucji charytatywnych, umożliwiających kształcenie wielu tysiącom uczniów i studentów.

 / Fot. nieznanyLaicyzacja kościelnych burs i internatów przejawem walki władz Polski Ludowej z wyznaniową akcją charytatywną
Po zakończeniu II wojny światowej komunistyczne władze Polski przystąpiły do laicyzacji życia społecznego kraju, w tym- systemu oświaty . Przejawem realizacji tej polityki, oprócz likwidacja szkolnictwa wyznaniowego, było przejmowanie i likwidacja kościelnych zakładów charytatywnych, zajmujących się opieką nad dziećmi i młodzieżą. Ograniczanie kościelnych praw majątkowych było bowiem w Polsce Ludowej jednym z naczelnych sposobów walki z religią .

Proces laicyzacji wyznaniowych placówek opiekuńczo- wychowawczych objął, oprócz przedszkoli i domów dziecka , także bursy (w tym akademickie) i internaty, najczęściej prowadzone przez zgromadzenia zakonne. Jak pisze Ewa Kaczmarek: Władze bezpieczeństwa zaznaczały, że najbardziej bezpośrednie możliwości oddziaływania posiadają te zakony, które prowadzą różnego rodzaju placówki wychowawcze i oświatowe, a więc nie tylko szkoły, ale także internaty i bursy, w których zamieszkiwała ucząca się młodzież . Władze uważały, że w tego typu placówkach najwartościowsza, kształcąca się część młodzieży, poddana jest wychowaniu klerykalnemu, zakładającemu programową niechęć do Polski Ludowej i wszczepianie nienawiści do ZSRR .

Proces zamykania burs i internatów wyznaniowych podzielić można na trzy etapy. Pierwszy obejmował lata 1945-1954, drugi - zorganizowana akcję przejęć zrealizowaną 27 sierpnia 1954 r. Nieliczne funkcjonujące jeszcze po tej dacie zakłady wyznaniowe likwidowane i przejmowane były w etapie trzecim, głównie w oparciu o ustawę z 15 lipca 1961 r. o rozwoju oświaty i wychowania.
1. Przejęcia w okresie do 1954 r.

28 kwietnia 1951 r. Wydział Gospodarki Komunalnej PMRN w Częstochowie bez powołanie się na jakąkolwiek podstawę prawną wezwał Stowarzyszenie Nauka i Praca do zlikwidowania w terminie do 15 maja 1951 r. internatu prowadzonego przy ul. Jasnogórskiej 32 . W odpowiedzi Zgromadzenie Sióstr Imienia Jezus, które było identyczne ze Stowarzyszeniem (co potwierdziła specjalnym zaświadczeniem Kuria Metropolitalna Warszawska ) wskazało na bezprawność tego żądania i stwierdziło, iż likwidacja godzi w interes uczennic przygotowujących się do egzaminu maturalnego . Ostatecznie internat nie został zamknięty, ponieważ UdSW nie zatwierdził planów likwidacji, wskazując Referatowi ds. Wyznań PWRN w Katowicach szereg uchybień natury merytorycznej i formalnej i sugerując anulowanie uchwały PMRN w Częstochowie podjętej, jak się okazało, bez porozumienia z władzami wyznaniowymi . Analiza materiału źródłowego nie pozwoliła w tym przypadku na jednoznaczne określenie przyczyn, dla których UdSW nie zdecydował się sanować politycznie poprawnej decyzji PMRN w Częstochowie, mimo wad prawnych, jakimi była w jego ocenie dotknięta. Być może przyczyną była chęć zajęcia wyrazistego stanowiska w sporze kompetencyjnym z urzędnikami terenowymi i zaakcentowanie, że ostateczne decyzje w sprawach przejęć bądź likwidacji placówek wyznaniowych podejmuje UdSW
lub konieczność powściągnięcia nadgorliwości władz miejskich przez odłożenie w czasie przejęcia zakładu, którego zamknięcie w danej chwili nie było pożądane z przyczyn taktycznych.
18 marca 1952 r. komisja wydelegowana przez Wydział Oświaty PWRN (zarządzenie nr L. dz. Or- I- 5/11/52) dokonała faktycznego przejęcia bursy sióstr niepokalanek we Wrzosowie oświadczając po prostu zakonnicom, że zakład ulega upaństwowieniu. Ad hoc wyznaczono cztery osoby świeckie do jej prowadzenia i dla ich potrzeb zajęto dwa pokoje. Internat mieścił się w budynku klasztornym, gdzie wykluczone było wspólne zamieszkiwanie osób konsekrowanych i świeckich . Kierownictwo bursy nie otrzymało żadnego pisma potwierdzającego owo ustnie przekazane zarządzenie .
Po utracie kontroli nad placówką siostry zwróciły się do UdSW o zawieszenie przynajmniej do końca roku szkolnego zarządzenia PWRN [] i pozostawienie siostrom opieki nad dziećmi, które im zostały powierzone przez rodziców .
Na początku 1952 r. do Referat ds. Wyznań Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Warszawie przekazał UdSW skargę, a raczej donos dwóch wychowanek bursy sióstr józefinek w Milanówku, które informowały, iż w zakładzie niektóre dziewczynki śpiewały: Hej siup, noga w nogę i Stalina o podłogę, a zakonnice ironicznie mówiły: Przestańcie, bo władzę trzeba szanować!
Stołeczne władze wyznaniowe otrzymały także odpis prośby 24 wychowanek do prezydenta Bieruta o upaństwowienie bursy. Opierając się na tych dokumentach referat ds. wyznań wnioskował o przejęcie bursy w Milanówku, gdyż dawały one podstawę do upaństwowienia. Upaństwawiając bursę- pisali pracownicy referatu- przychylimy się do prośby wychowanek, wyrwiemy je spod wpływów jawnych i w dodatku bezczelnych wrogów klasowych, jakimi w świetle załączonych zeznań okazały się siostry oraz ukrócimy zuchwalstwo zakonnic, które w przeciwnym razie będzie się raczej wzmagać . Bursa ta została upaństwowiona przy użyciu brutalnej siły fizycznej w dniach 18- 21 marca 1952 r., a zakonnice usunięte nie tylko bez żadnych podstaw prawnych, ale nawet bez uprzedniego pisemnego powiadomienia o przejęciu placówki . Zwalczając wyznaniową działalność opiekuńczą władze stosowały także nacisk ekonomiczny. Ministerstwo Handlu Wewnętrznego w 1952 r. wydało np. zarządzenie, zabraniające hurtowniom należącym do Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Handlu Spożywczego sprzedawać towarów żywnościowych po cenach hurtowych m. in. internatom i bursom prowadzonym przez zgromadzenia zakonne, jeśli nie podporządkowały się Zrzeszeniu Katolików Caritas .

Podczas trwającej w pierwszej połowie 1952 r. szerszej akcji likwidacyjnej wyznaniowych placówek opiekuńczo- wychowawczych likwidacji uległy także m. in. internaty i bursy prowadzone przez salezjanki w Sokołowie Podlaskim, nazaretanki w Krakowie, niepokalanki w Warszawie i Szymanowie oraz Towarzystwo Samopomoc pw. Najświętszej Marii Niepokalanej w Mariówce Opoczyńskiej . W 1953 r. decyzją Wydziału Oświaty PWRN w Lublinie, zlikwidowana została bursa prowadzona przez Zgromadzenie Sióstr Sług Jezusa w Lublinie, przy ul. Chmielnej . Praktycznie wszystkie te placówki były przejmowane przez lokalne prezydia wojewódzkich rad narodowych. Wypada zwrócić uwagę na brak powołania się na podstawę prawną (przejęcia te dokonywane były pozaprawnie, dlatego zidentyfikowanie podstawy prawnej dla tego typu działań było niemożliwe). Nie zawsze były to nawet decyzje w znaczeniu prawnym, ponieważ często likwidatorzy nie przedstawiali żadnego dokumentu pisanego, zadowalając się dyspozycją ustną. W niektórych przypadkach likwidatorzy powoływali się na bliżej nieokreślone postanowienia władz terenowych uzgodnione z UdSW . Działaniom nacjonalizacyjnym nadawano rygor natychmiastowej wykonalności, z miejsca zajmując pomieszczenia i obsadzając placówki personelem świeckim. Odbieranie wyznaniowych placówek opiekuńczo- wychowawczych, jak pisze E. Kaczmarek, spotkało się z tak silnym oporem ze strony uczniów i rodziców, że zmusiło to władze komunistyczne w maju 1952 r. do czasowego zawieszenia akcji likwidacji i przejęć .

2. Akcja zamykania burs i internatów prowadzonych przez Kościół rzymskokatolicki w dniu 27 sierpnia 1954 r.
Bursy i internaty prowadzone przez niepaństwowe podmioty wyznaniowe, w tym głównie przez Kościół katolicki, znalazły się w 1952 r. w kręgu zainteresowania Wydziału V Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Zbierano informacje dotyczące personelu, budynków i zamieszkującej placówki młodzieży, próbując wprowadzić do zakładów tajnych informatorów. Przeprowadzano częste wizytacje burs i internatów celem zebrania materiałów przydatnych przy późniejszych przejęciach. W pełni informacje te wykorzystano
latem 1954 r., podczas ogólnopolskiej akcji likwidacyjnej burs, internatów i domów akademickich prowadzonych przez zakony .
Tym razem akcja została perfekcyjnie przygotowana. Podczas konferencji, która odbyła się 22 sierpnia 1954 r., powołano 7 ekip likwidacyjnych dla ośmiu województw objętych akcją. Każda ekipa miała mieć w swoim składzie przedstawiciela Wydziału Organizacji Masowych KC PZPR, Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego względnie Ministerstwa Oświaty, UdSW oraz funkcjonariusza Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. 24 sierpnia odbyła się odprawa skompletowanych ekip- tam też odebrały one szczegółowy instruktaż . Kolejne dwa dni miało zająć szczegółowe rozpoznanie wszystkich obiektów i opracowanie sprofilowanego planu przejęcia każdego z nich. Jako podstawę prawną do przejęcia burs i internatów proponowano zastosowanie tych samych przepisów, co przy likwidacji małych seminariów zakonnych . Podobne także miały być procedury przejęć . Do przejęcia wytypowano 28 zakładów, z czego 15 miało przypaść Ministerstwu Szkolnictwa Wyższego, a 13 Ministerstwu Oświaty. Odpowiedzialnym za przeprowadzenie całej akcji był UdSW i jego wojewódzkie referaty, natomiast odpowiedzialność za zinwentaryzowanie i natychmiastowe uruchomienie bursy czy internatu z uwzględnieniem strony politycznej był resort przejmujący obiekt. Politycznie umocowani administratorzy mieli zadbać, aby warunki internatowe nie uległy pogorszeniu ale polepszeniu . Telefoniczne sprawozdania kierownicy ekip wojewódzkich mieli przekazać do UdSW bezpośrednio po zakończeniu przejęcia obiektu, zaś pisemne- do 31 sierpnia 1952 r.

Akcja przejmowania burs i internatów rozpoczęła się, zgodnie z planem, 27 sierpnia 1952 r. o godz. 5.00. Jednymi z przejętych wówczas placówek były internat dla dziewcząt, prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia przy ul. Szpitalnej 8-10 w Krakowie oraz bursa dla akademiczek sióstr urszulanek Unii Rzymskiej, funkcjonująca przy ul. Bohaterów Stalingradu 7-9. Pracownicy PWRN wchodzący w skład ekipy przejmującej zakłady przedstawili decyzję, w której jako powód dokonanego zaboru placówki przedstawiono, iż zakłady rzekomo prowadzone były bez zezwolenia wymaganego art. 2 ustawy z dnia 11 marca 1932 r. o prywatnych szkołach oraz zakładach naukowych i wychowawczych (Dz. U. 1932 nr 33 poz. 343) . Jednocześnie z przejęciem budynku bursy, został on przydzielony przez Wydział Kwaterunkowy PMRN w Krakowie delegatowi Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego decyzją nr KWP 3 B 119 54, pod rygorem natychmiastowej wykonalności .

W decyzji będącej podstawą przejęcia placówek 27 sierpnia 1954 r. PWRN w Krakowie powołało się na to, że internat i bursa akademiczek są zakładami wychowawczymi w rozumieniu ustawy z 11 marca 1932 r. o prywatnych szkołach, a także na rozporządzenie MWRiOP z dnia 7 czerwca 1932 r. (Dz. U. 1932 nr 50 poz. 473). Wydaje się jednak, że przywołana ustawa nie mogła mieć zastosowania do burs i internatów zamykanych w 1954 r., ponieważ art. 12 ust. 2 tejże ustawy stanowi: szkoły, które nie będą czyniły zadość wymogom tego rozporządzenia, ulegną zamknięciu w terminie oznaczonym przez Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Należy tu zaznaczyć, że użyty w ustawie wyraz szkoła odnosi się również do zakładów wychowawczych, co wynika z tekstu ustawy, a wyraźnie jest zaznaczone w art. 2 pkt. 1. Minister WRiOP podał także termin zamknięcia placówek w § 23 przywołanego rozporządzenia z dnia 7 czerwca 1932 r, gdzie czytamy, iż szkoły, których właściciele nie uzyskali orzeczenia wymienionego w art. 2 ustawy, ulegają zamknięciu z końcem oznaczonego przez władzę szkolną roku szkolnego, nie później jednak, niż z dniem 31 sierpnia 1935 r. Można z tego wnosić, że ustawa z 11 marca 1932 r. w kwestii uzyskania stosownego orzeczenia działała tylko do dnia 31 sierpnia 1935 r. Zatem wszystkie zakłady (w tym internaty i bursy), które w tym terminie, tzn. do dnia 31 sierpnia 1935 r. nie zostały zamknięte, na tej podstawie zamknięte już być nie mogą. Nie może zatem w oparciu o ten przepis zostać zamknięta bursa dla akademiczek i internat sióstr urszulanek- tak bowiem wynika z cytowanych powyżej ustawy i rozporządzenia. Internat dla dziewcząt, mieszczący się przy ul. Szpitalnej 8-10 w Krakowie założony został w 1879 r., zaś bursa przy ul. Bohaterów Stalingradu 7-9 w roku 1905 na podstawie wówczas obowiązujących przepisów prawnych. Istniały zatem oraz funkcjonowały legalnie w sposób nieprzerwany na długo przed wejściem w życie powołanej ustawy o prywatnych szkołach i rozporządzenia z 7 czerwca 1932 r., a także po 31 sierpnia 1935 r., jako dacie ostatecznej, przewidzianej dla zamknięcia zakładów, które niż uzyskały właściwego orzeczenia. Zarówno internat dla dziewcząt, jak i bursa dla akademiczek funkcjonowały legalnie, na podstawie zezwoleń odnośnych władz, a ich działalność nie wywoływała żadnych zarzutów ze strony społeczeństwa . Podobną argumentację prawną przedstawiły siostry urszulanki Unii Rzymskiej z Warszawy, które utraciły Internat dla Akademiczek im. Marii Urszuli Ledóchowskiej przy ul. Wiślnej 2 . Co więcej, można z powodzeniem bronić poglądu, iż wszystkie decyzje likwidacyjne błędnie opierały się na ustawie z 11 marca 1932 r. o prywatnych szkołach, gdyż jak wyjaśniało rozporządzenie wykonawcze z 7 czerwca 1932 r. w §1 pkt. 1- ustawa ta nie miała w ogóle zastosowania do burs i internatów. Jeśli nawet przyznałoby się, że władze z braku odpowiedniej ustawy mogły per analogiam zastosować
ustawę o prywatnych szkołach, to wtedy trzeba by uznać, że nastąpiło to z pogwałceniem art. 4 tejże ustawy, zgodnie z którym tylko władza szkolna jest właściwa w przeprowadzeniu zamknięcia zakładu, nie zaś prezydia rad narodowych . Ponadto, zgodnie z art. 4 pkt. 2 cytowanej ustawy z 11 marca 1932 r. przed wydaniem orzeczenia zamykającego szkołę, sprawująca nadzór władza szkolna winna dać możność kierownictwu szkoły udzielenia wyjaśnień w terminie przez władzę szkolną określonym. Zgodnie z § 16 pkt. 1 rozporządzenia z 7 czerwca 1932 r. termin ten nie mógł być krótszy niż dwutygodniowy. W omawianym przypadku postanowieniu temu nie stało się zadość, ponieważ bez żadnego uprzedzania sióstr urszulanek i bez żądania jakichkolwiek wyjaśnień, jednocześnie z zawiadomieniem o zamknięciu internatu i bursy nastąpiło zajęcie obu nieruchomości wraz z wyposażeniem . Wypada także zauważyć, że art. 11 ustawy z 11 marca 1932 r. zwalniał stowarzyszenia zarejestrowane, do których zgodnie z dekretem z 5 sierpnia 1949 r. o zmianie niektórych przepisów prawa o stowarzyszeniach (Dz. U. 1949 nr 45 poz. 335)
należało m.in. także Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej, od postanowienia art. 2 pkt. 4 ustawy o prywatnych szkołach, który brzmi: Po uzyskaniu orzeczenia, stwierdzającego spełnienie powyższych warunków, założyciel (ka) może szkołę otworzyć. O ile w ciągu 3 miesięcy od chwili wniesienia podania założyciel (ka) nie otrzyma odpowiedzi, ma prawo szkołę otworzyć. Wynika z tego zatem, że zgromadzenia zakonne będące stowarzyszeniami zarejestrowanymi w myśl dekretu z 5 sierpnia 1949 r., nie były w ogóle zobowiązane do uzyskiwania orzeczenia o którym mowa w art. 2 pkt. 2 ustawy z 11 marca 1932 r., a którego rzekomy brak stał się podstawą likwidacji placówek krakowskich. Odnośnie bursy dla akademiczek trzeba także zauważyć, że ustawa
o prywatnych szkołach w art. 10 pkt. 1 wyłączała spod swoich kompetencji prywatne szkoły akademickie, które to określenie powinno obejmować także
jak się wydaje- zakonne bursy, zamieszkiwane w przeważającej części przez młodzież akademicką, jak w omawianym przypadku.
Wieloma wadami prawnymi, powodującymi- jak się wydaje-
nieważność aktu prawnego, dotknięta była ponadto decyzja Wydziału Kwaterunkowego PMRN w Krakowie, przekazująca Ministerstwu Szkolnictwa Wyższego bursę dla akademiczek przy ul. Bohaterów Stalingradu 7-9 . Przed jej wydaniem nie przeprowadzono obligatoryjnego postępowania wyjaśniającego, przewidzianego w art. 30 ust. 1 dekretu z dnia 21 grudnia 1945 r. o publicznej gospodarce lokalami . Decyzja Wydziału Kwaterunkowego PMRN w Krakowie opatrzona została rygorem natychmiastowej wykonalności, z powołaniem się na art. 30 ust. 4 cytowanego wyżej dekretu z 21 grudnia 1945 r. Ponadto nieruchomość przy ul. Bohaterów Stalingradu 7-9 był to budynek klasztorny, mieszczący klauzurę zakonną wyczerpująco wykorzystaną i na mocy art. 3 ust. 1 pkt. 7 tegoż dekretu, wyłączoną spod publicznej gospodarki lokalami, lokale zajęte na internat młodzieży szkół średnich oraz bursę dla studentek.
W budynku mieściły się także różne instytucje państwowe. W chwili zajęcia budynek był zamieszkany i w żaden sposób nie można było uważać go za wolny w rozumieniu obowiązujących przepisów prawa, co powodowało, iż także nie podlegał publicznej gospodarce lokalami . Faktu tego nie zmieniała decyzja PWRN w Krakowie zamykająca internat i bursę, gdyż decyzja ta nie była prawomocna. Ponadto ustawa z 11 marca 1932 r., na która powoływał się Prezydium w swej decyzji, nie dawała mu prawa do natychmiastowego działania. Zatem przydzielenie budynku przy ul. Boh. Stalingradu 7-9 na rzecz delegata Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego uznać wypada za nieporozumienie, którego przyczyną był brak przeprowadzenia wymaganego prawem postępowania wyjaśniającego .
Jak już wyżej wspomniano, decyzja o której mowa (podobnie jak wszystkie pozostałe decyzje, dotyczące innych zamykanych wyznaniowych burs i internatów w Polsce), zaopatrzona była w rygor natychmiastowej wykonalności na zasadzie art. 30 ust. 4 dekretu o publicznej gospodarce lokalami. Jednak- zgodnie z przepisem tegoż artykułu- rygor ów można było zastosować tylko w stosunku do lokali wolnych. Przedmiotowy budynek sióstr urszulanek, podobnie jak inne budynki burs i internatów zakonnych taki nie był, co więcej, jako klauzura zakonna był wyłączony spod publicznej gospodarki lokalami, o czym wspomniano wyżej. W tej sytuacji powołanie się przez PMRN w Krakowie na przepis art. 30 ust. 4 dekretu z 21 grudnia 1945 r. należy uznać za wadliwe. Wypada tu zaznaczyć, że gdyby nawet rygor natychmiastowej wykonalności posiadał uzasadnienie prawne, to jednak, zgodnie z art. 34 ust. 1 opróżnienie lokali mogło nastąpić dopiero uprzednim wezwaniu do dobrowolnego ich opuszczenia i nie wcześniej, niż po upływie czternastu dni po doręczeniu wezwania. Mimo tego decyzję o przejęciu budynku internatu i bursy wykonano. Zastosowano ją także, niejako przy okazji, do pomieszczeń
położonych na IV piętrze, nieobjętym decyzją , a także bez żadnego tytułu prawnego dokonano zaboru mienia ruchomego, stanowiącego wyposażenie klasztoru . Reasumując, zauważyć należy, że
podczas procedury, zrealizowanej przez komisję likwidacyjną wielokrotnie w sposób rażący naruszono prawo (wykonanie decyzji zamknięcia internatu i bursy przed przeprowadzeniem postępowania wyjaśniającego oraz przed uprzednim wezwaniem i upływem czternastu dni na opróżnienie lokali, zajęcie lokali nieobjętych decyzją PMRN, zabór ruchomości i wyposażenia placówek).

Po utracie zakładów wychowawczych siostry urszulanki wystąpiły do Zarządu Ośrodków Akademickich w Krakowie z prośbą o comiesięczne opłacanie czynszu przez nowego użytkownika swych nieruchomości, w których mieściły się internat i bursa dla akademiczek . Siostry kanoniczki Ducha Świętego de Saxia zleciły swemu przedstawicielowi prawnemu zawarcie umowy najmu należącego do nich domu akademickiego i ściągnięcie kosztów jego konserwacji w łącznej kwocie 4000,00 zł . Prawnicy Zarządu Ośrodków Akademickich
ustalili, że po sprawdzeniu, czy siostry urszulanki mają prawo własności nieruchomości, a w przypadku, gdy tego dowiodą, należy uregulować czynsz według stawek przewidzianych w rozporządzeniu Rady Ministrów z 25 marca 1953 r. w sprawie czynszów za lokale użytkowe i wpłat na Fundusz Gospodarki Mieszkaniowej (Dz. U. 1953 nr 19 poz. 76) wobec tego, że domy akademickie jako lokale zakwaterowania zbiorowego są lokalami użytkowymi i płacą czynsz na podstawie wyżej wymienionych przepisów prawnych . Wszelkie wątpliwości rozwiał tu sam UdSW komunikując, iż nieruchomości, w których zostały przejęte bursy są własnością zakonów. Jeśli zaś idzie o płacenie czynszu, Urząd zalecał uprzednio rozważyć możliwość nabycia tych posesji w ramach dekretu z 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych (Dz. U. 1952 nr 4 poz. 31) .
W oparciu o podobne podstawy prawne (art. 1, 2, 13 ustawy z 11 marca 1932 r. o prywatnych szkołach oraz zakładach naukowych i wychowawczych) przejęty został 27 sierpnia 1954 r. bursę dla akademiczek Akwinum prowadzoną przez siostry dominikanki w Warszawie, przy ul. Grójeckiej 43/2. Przedstawiona siostrom przez komisję Prezydium Rady Narodowej m. st. Warszawy decyzja zawierała szereg uchybień natury formalnej i materialnej. Pismo nie posiadało daty wydania, było zatem nieważne, zgodnie z art. 75 ust. 1 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym (Dz. U. 1928 nr 36 poz. 341). W piśmie nie uwzględniono nazwy bursy (Akwinum), mylnie zakwalifikowano ją także do internatów, mimo, iż była przeznaczona wyłącznie dla studentek wyższych uczelni. Pismo pochodziło, jak wynikało ze stempla nagłówkowego, z Prezydium Rady Narodowej m. st. Warszawy, natomiast w osnowie pisma występowało zarządzenie Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej, nie wiadomo było zatem, który urząd jest właściwy do podjęcia przedmiotowej decyzji. W piśmie nie wskazano urzędu, do którego należało wnieść ewentualne odwołanie, co także stało w sprzeczności z dyspozycją cytowanego już art. 75 ust. 1 rozporządzenie Prezydenta RP o postępowaniu administracyjnym. Nie było ono skierowane do właściciela budynku, którym była Spółdzielnia Mieszkaniowo- Budowlana Profesorów Wolnej Wszechnicy Polskiej, lecz do kierowniczki internatu . Brak było także umotywowania, dlaczego wniesienie odwołania od decyzji nie wstrzymuje jej wykonania, skoro według przepisów postępowania administracyjnego (art. 82 dekretu o postępowaniu administracyjnym) decyzja pierwszej instancji nie była prawomocna . W piśmie, które wręczono dominikankom podczas przejmowania bursy, była mowa o przydzieleniu Ministerstwu Szkolnictwa Wyższego budynku położonego przy ul. Grójeckiej 43. Tymczasem zgromadzenie posiadało w tymże budynku, należącym do Spółdzielni Mieszkaniowo- Budowlanej Profesorów Wolnej Wszechnicy Polskiej (siostry były jej członkiniami), tylko jeden lokal mieszkalny (nr 2), którego część przeznaczono na niewielką bursę dla studentek . Decyzja likwidacyjna nie zawierała dokładnego określenia, jaki izby miały być przejęte i przekazane Ministerstwu Szkolnictwa Wyższego, istniało niebezpieczeństwo odebrania wszystkich izb, w tym także tych, które były użytkowane na cele wyłącznie zakonne lub jako kaplica. Cały lokal składał się bowiem z siedmiu izb, z których dwie przeznaczone były do kultu religijnego, trzy zajmowały zakonnice, zaś tylko w dwóch pozostałych zakwaterowano studentki . Ponadto decyzja owa naruszała postanowienia art. 9 ust. 1 dekretu z dnia 21 grudnia 1945 r. o publicznej gospodarce lokalami, zgodnie z którym to do spółdzielni mieszkaniowej należało decydowanie o przydziale lokali- spoczywał na niej tylko obowiązek powiadomienia o tym władzy kwaterunkowej
oraz okólnik Ministra Gospodarki Komunalnej dotyczący domów spółdzielczych, który dawał spółdzielniom mieszkaniowym prawo ponownego zaludnienia lokalu członkami spółdzielni w ciągu 30 dni po jego opróżnieniu, co wykluczało natychmiastowe wprowadzenie nowych użytkowników spoza grona spółdzielców . Ponadto komisja przejmująca zlekceważyła przepis art. 4 ust. 2 ustawy z 11 marca 1932 r. o prywatnych szkołach i §16 pkt. 1 rozporządzenia MWRiOP z 7 czerwca 1932 r., nakazujący przed zamknięciem zakładu, danie możliwości jego kierownictwu udzielenia wyjaśnień w terminie nie krótszym niż 14 dni, podczas gdy placówka sióstr dominikanek została zamknięta w dniu doręczenia dokumentu PRN m. st. Warszawy, czyli 27 sierpnia 1954 r. Jest także kwestią dyskusyjną, czy bursa dla studentek lub internat dla młodzieży szkół średnich
podlegała przepisom rozporządzenia MWRiOP z 7 czerwca 1932 r., które było podawane w decyzjach rad narodowych jako podstawa prawna przejęć tych placówek wraz z art. 1, 2 i 13 ustawy o prywatnych szkołach. §1 pkt. 1 cytowanego rozporządzenia wskazuje, iż ma ono zastosowanie do przeznaczonych dla dzieci i młodzieży: a) szkół i innych zakładów naukowych (systematycznych kursów), b) przedszkoli i innych zakładów wychowawczych, realizujących systematyczny program wychowawczy. Wydaje się oczywiste, że wśród tak określonych placówek trudno ulokować bursy akademickie, które z zasady przeznaczone są dla osób dorosłych (studentów szkół wyższych) i
nie realizują systematycznego programu wychowawczego, co jest także cechą internatów. Biorąc powyższe pod uwagę, a także i to, że art. 10 i 11 ustawy z 11 marca 1932 r. o prywatnych szkołach wyłączały zakłady akademickie spod kompetencji tejże, siostry dominikanki wniosły odwołanie od nieprawomocnego orzeczenia Prezydium Miejskiej Rady Narodowej m. st. Warszawy do Rady Państwa (za pośrednictwem PMRN m. st. Warszawy). Jednak UdSW, który nadzorował akcję likwidacyjną nie nadał sprawie biegu, odpisując, iż na skierowane do Rady Państwa zażalenie w sprawie przejęcia internatu przy ul. Grójeckiej 43, Urząd nie znajduje podstaw do przesłania Radzie Państwa pozytywnego wniosku w przedmiotowej sprawie . Identycznie brzmiące pisma
z UdSW otrzymały także inne zgromadzenia zakonne, decydujące się na kierowanie odwołań od nieprawomocnych i polegających uchyleniu przez Radę Państwa decyzji rad narodowych .

Omówione powyżej wady formalne i materialne dokumentów oraz procedur wykorzystanych podczas akcji zamykania burs i internatów wyznaniowych występowały we wszystkich przebadane przypadkach przejęć, pewne różnice dotyczyły tylko szczegółów. Podczas przejęcia bursy dla chłopców Zgromadzenia Małego Dzieła Boskiej Opatrzności (ks. orioniści) w Warszawie przy ul. Barskiej 4, nie wiadomo było, do kogo skierowano urzędową decyzję, ponieważ
ktoś taki jak kierownik XX. Orionistów nigdy nie istniał. Żadna z decyzji nie posiadała nawet wpisanej daty. To niechlujstwo prawne stanowiło wykroczenie przeciwko art. 75 rozporządzenia o postępowaniu administracyjnym z 22 marca 1928 r. Także wbrew art. 76 ust. 1 tegoż rozporządzenia, nie wskazywano władzy, która miała rozstrzygnąć ewentualne odwołanie, chociaż dla sprawy było to konieczne. Wbrew art. 87 cytowanego rozporządzenia o postępowaniu administracyjnym nie podano podstaw prawnych, dla których złożone odwołanie nie wstrzymuje wykonania zaskarżonej decyzji .

Ani ustawa z 11 marca 1932 r. o prywatnych szkołach, ani rozporządzenie wykonawcze z 7 czerwca tegoż roku, nie zawierały żadnego przepisu, który upoważniałby do wywłaszczenia instytucji prowadzącej bursę lub internat wyznaniowy. Tymczasem we wszystkich przebadanych przypadkach zajęto ruchomości stanowiące własność zgromadzeń zakonnych, a niekiedy osób trzecich, jak w zakładzie sióstr urszulanek w Warszawie przy ul. Ursynowskiej 36-38 .

Władze, zamykając internaty i bursy wyznaniowe, utrzymywały, jakoby placówki te były prowadzone bez przewidzianego ustawą o prywatnych szkołach, zezwolenia, co było główną przyczyną ich zamknięcia. Nie było to prawdą. Np. bursa im. E. Matuszewskiej, prowadzona przez siostry niepokalanki w Warszawie od 1933r., po spaleniu przez Niemców w 1944 r. została przeniesiona w inne miejsce, o czym powiadomione było Kuratorium Okręgu Szkolnego Warszawskiego. Działalność powojenną rozpoczęła w sierpniu 1945 r., zaś 13 sierpnia 1946 r. na żądanie KOSW złożyła wyczerpujący kwestionariusz dotyczący swojej działalności. Co więcej, bursa została uwzględniona w urzędowym spisie KOSW w 1947 r. , a każdego roku władze oświatowe kierowały do niej wychowanków. Placówka była wielokrotnie urzędowo wizytowana, a nawet dwukrotnie przedstawiany jako wzorowy sympatykom PRL z zagranicy . Także warszawska bursa sióstr urszulanek, funkcjonująca od 1943 r. najpierw na ul. Przejazd, a potem na ul. Ursynowskiej umieszczona była w urzędowym spisie KOSW z 15 listopada 1947 r. , wizytowana przez władze szkolne oraz przyjmowała skierowane do niej sieroty . W Dzienniku Urzędowym widniała także funkcjonująca od 1915 r. bursa dla chłopców Zgromadzenia Małego Dzieła Boskiej Opatrzności z ul. Barskiej 4 w Warszawie . Internat sióstr miłosierdzia przy ul. Żytniej 5-9 w Warszawie, także przez wiele lat istniał za zgodą i wiedzą właściwych władz szkolnych . Tak najprawdopodobniej było także w przypadku innych placówek. Było bowiem nie do pomyślenia, aby władze komunistyczne przez szereg lat tolerowały istnienie ideologicznie wrogich zakładów wyznaniowych bez orzeczeń właściwych władz szkolnych w sytuacji, gdy takie zezwolenie było niezbędne.

Na bezprawność postępowania komisji przejmujących bursy i internaty zakonne wskazali biskupi polscy w oficjalnym proteście wystosowanym 30 sierpnia 1952 r. do Rady Państwa
oraz w liście do Rady państwa z 20 października 1954 r. o naruszaniu praworządności przez funkcjonariuszy państwowych przy zamykaniu burs i internatów zakonnych . 27 grudnia 1954 r. otrzymali odpowiedź od szefa Urzędu Rady Ministrów ze stwierdzeniem, że stanowisko zajęte przez UdSW jest zgodne z prawem . Także bp Zygmunt Choromański, sekretarz Episkopatu Polski w piśmie do dyrektora UdSW napiętnował brutalną likwidację kaplicy podczas przejmowania internatu prowadzonego przez siostry miłosierdzia w Białymstoku . Wcześniej protestował także przeciwko akcji zamykania burs i internatów zakonnych oraz nieuprawnionemu zaborowi własności ruchomej . Urząd odpowiedział m. in., iż PRN słusznie objęły [] ruchomości stanowiące urządzenie burs i internatów, gdyż ruchomości te stanowią przynależność lokalu, niezbędną dla jego użytkowania na ten cel (na bursę lub internat). Nie narusza to oczywiście praw własności, podobnie jak nie narusza tych praw przydzielenie samego lokalu właściwym organom państwowym . UdSW argumentował także: Nielegalnie prowadzone bursy i internaty zakonne nie mogły być nadal tolerowane, a zajmowane przez nie lokale nie były nigdy domami studenckimi lub internatami dla studentów szkół wyższych, korzystającymi ze zwolnienia od publicznej gospodarki lokalami. Lokal zaś zajmowany przez nielegalny zakład podlegający natychmiastowemu zamknięciu, słusznie potraktowany został przez PRN jako lokal wolny w rozumieniu dekretu [o publicznej gospodarce lokalami], podlegający niezwłocznemu przydzieleniu na cele publiczne . Jednak wywód przeprowadzony przez Urząd nie został poparty przywołaniem i analizą konkretnych przepisów prawnych, miał jedynie charakter ogólny.
Jednego dnia (27 sierpnia 1954 r. ), powołując się na te same podstawy prawne, po przedstawieniu identycznych formularzy (decyzji o zamknięciu lokalu
i przydziału nowym użytkownikom ) z wpisanymi odręcznie adresami i nazwami zamykanych placówek, w podobny sposób (w kilku przypadkach używając siły fizycznej) zamknięto w całym kraju 26 burs i internatów zakonnych z czego 11 w Warszawie i województwie warszawskim . Początkowo planowano przejąć 28 zakładów, jednak z powodu niedokładnego rozpoznania wytypowanych do przejęcia burs, nie zdołano zamknąć internatu sióstr szarytek w Krakowie, sióstr służebniczek w Stalinogrodzie przy ul. Krasińskiego
i sióstr zmartwychwstanek w Warszawie przy ul. Mokotowskiej . Władze państwowe generalnie były zadowolone z przeprowadzenia akcji likwidacyjnej, przymykając oczy na drobne niedociągnięcia, takie jak próba obrony przez zakonnice Najświętszego Sakramentu, wynoszonego z kaplicy w przejmowanym internacie w Białymstoku . Z pewnym oburzeniem zwracano uwagę na to, że siostry urszulanki, stając w obronie likwidowanego internatu przy ul. Wiślnej 2 w Warszawie używały niewłaściwych słów, takich jak rozbój, złodziejstwo, okupacja, grabież, bezprawie itd.

3. Likwidacja burs i internatów wyznaniowych (zakonnych) po 1954 r.
Podczas sierpniowej akcji przejmowania burs i internatów zakonnych władze przejęły przede wszystkim placówki położone w ośrodkach akademickich, gdzie w ten sposób bez nakładów własnych zwiększono bazę kwaterunkową dla studentów uczelni państwowych. W okresie późniejszym kontynuowano działania likwidacyjne w sposób nieco mniej spektakularny, niejako dokańczając dzieło w większej części zrealizowane już w 1954 r.
W tym kontekście szczególnie interesujący jest przypadek zamknięcia zapomnianej bursy braci szkolnych w Częstochowie w 1961 r. W marcu tegoż roku urzędnicy UdSW skonstatowali, iż w ankiecie statystycznej na rok 1960 nadesłanej [] przez zgromadzenie braci szkolnych [] jest informacja, że zgromadzenie to prowadzi w Częstochowie zakład wychowawczy- bursę, w której pracuje 4 zakonników, 5 świeckich i mieszka 60 podopiecznych. Urząd polecił pilne zbadanie tej bursy i jak najszybsze przesłanie zebranych informacji do Warszawy . Niebawem Wydział ds. Wyznań PWRN w Katowicach zaraportował, że istotnie, bracia szkolni prowadzą bursę dla chłopców w wieku od 7 do 15 lat bez podstawy prawnej. Młodzież lepiej sytuowanych rodziców wnosi opłatę 1000 zł miesięcznie. Warunki dobre. Kandydatów corocznie bardzo wielu. Zdarzały się przypadki, że o umieszczenie chłopców w bursie występował Sąd Powiatowy w Częstochowie . Ponadto bracia szkolni wzorem lat ubiegłych organizowali kolonie letnie. Jednocześnie z tytułu prowadzenia bursy nie został dotychczas wymierzony podatek dochodowy, zaś wymierzone podatki terenowe nie zostały uregulowane . Nielegalna bursa została zlikwidowana 28 grudnia 1961 r. przez Kuratorium Okręgu Szkolnego Katowickiego na podstawie art. 39 ust. 1 ustawy z dnia 15 lipca 1961 r. o rozwoju systemu oświaty i wychowania , zgodnie z którym szkoły i inne placówki oświatowe, wychowawcze, opiekuńczo- wychowawcze i inne zakłady lub placówki szkolne mogą być prowadzone przez organizacje zawodowe, młodzieżowe, instytucje społeczne oraz inne organizacje i instytucje, osoby prawne lub fizyczne, tylko za pozwoleniem Ministra Oświaty, na określonych przez niego zasadach i warunkach i pod jego nadzorem. Jednocześnie ze względu na duże potrzeby miasta Częstochowy na odcinku opiekuńczo- wychowawczym kuratorium zarządziło w miejsce dotychczasowej bursy, zorganizowanie państwowego domu dziecka. Kierownik Wydziału Kwaterunkowego przekazał pismo PMRN dotyczące przejęcia nieruchomości przez państwo oraz zarządzenie o konieczności zwolnienia pomieszczeń zajmowanych dotychczas przez zgromadzenie. Jednocześnie zakonnikom wręczono przydziały mieszkań w nowym budownictwie w ilości trzech mieszkań dwuizbowych . Komisja likwidacyjna skarżyła się UdSW na br. Słaboś
Słaboszewskiego, przełożonego bursy, którego postawa podczas likwidacji placówki była bardzo agresywna o nastawieniu wręcz wrogim. Brat ów, a także br. Romuald Rybicki, jego zastępca nazwali akt upaństwowienia ich bursy dyskryminacją personelu zakonnego w Polsce, zaś zakaz dalszej pracy pedagogicznej- odebraniem im wolności i bezprawiem. Ponadto br. Słaboś- Słaboszewski odgrażał się, że o tym fakcie powiadomi Watykan i państwa kapitalistyczne, co może przynieść wiele szkody Polsce Ludowej . Jak określono Słaboś- Słaboszewski nie kwestionował zarządzenia o likwidacji bursy lecz nieprzychylnie odniósł się do zarządzenia o opuszczeniu przez braci dotąd zajmowanych pomieszczeń oraz do przydziałów [mieszkań]. Według relacji pracowników Wydziału ds. Wyznań, br. Rybicki wyśmiewał władze mówiąc: Najpierw niech się nauczą pisać, bo pisać nie umieją, a zarządzenia chcą wydawać! To pisał jakiś analfabeta! Tu są błędy!
Kuriozalna wydaje się być propozycja katowickiego Wydziału ds. Wyznań, który postulował, aby rozwiązać zgromadzenie braci szkolnych, gdyż oni sami [po odebraniu im bursy w Częstochowie] stwierdzili: Zgromadzenie nie ma racji dalszego istnienia . Ostatecznie władze nie przejęły całego budynku bursy, gdyż w jego części znajdowała się klauzura zakonna, do której bracia nie wpuścili władz przejmujących budynek, te zaś nie zdecydowały się na interwencję siłową .

Dokonując oceny prawnej przejęcia bursy braci szkolnych w Częstochowie należy zauważyć, iż przywołanie jako podstawy prawnej likwidacji art. 39 ust. 1 ustawy z dnia 15 lipca 1961 r. o rozwoju systemu oświaty i wychowania było niewłaściwe. W świetle przepisów prawnych obowiązujących w momencie zamykania placówki częstochowskiej, żadne zezwolenie na prowadzenie tego typu zakładów nie było konieczne. Jak pisze A. Mezglewski, wprawdzie ustawa z dnia 15 lipca 1961 r. [] w art. 39 ust. 1 stanowiła, iż wszelka działalność oświatowa i wychowawcza może być prowadzona przez instytucje niepaństwowe jedynie za zezwoleniem Ministra Oświaty, jednak aż do 1965 r. przepis ten nie wszedł w życie z powodu braku przepisów wykonawczych. Obowiązywało zatem, zgodnie z przepisem art. 47 ust. 2 ustawy o prywatnych szkołach, przedwojenne rozporządzenie wykonawcze oparte na przepisach tejże ustawy z 11 marca 1932 r.
Zatem bursa braci szkolnych powinna posiadać orzeczenie, o którym mowa w art. 2 ustawy z 11 marca 1932 r. o prywatnych szkołach- i takowe z pewnością posiadała, ponieważ jest rzeczą raczej niemożliwą, aby Sąd Powiatowy kierował dzieci do placówki działającej nielegalnie. Przebadane materiały archiwalne nie informują o podstawie prawnej wywłaszczenia nieruchomości braci szkolnych przy ul. Pułaskiego 71 w Częstochowie na rzecz państwa. Prawdopodobnie działo się to w oparciu o przepisy ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości , jednak podejrzenia o wady prawne zastosowanej procedury budzi brak jakiegokolwiek wstępnego postępowania wyjaśniającego, rygor natychmiastowej wykonalności mimo zapowiedzi właściciela o złożeniu odwołania od decyzji o wywłaszczeniu oraz próba udobruchania zakonników przydziałami mieszkań, co prawdopodobnie miało na celu odwiedzenie ich od dochodzenia swoich praw i ukrycie nielegalności postępowania.
W roku 1962, w planie represji za wrogie poczynania kleru na 1962 r. przewidziano karną likwidację bursy dla uczniów szkół średnich w Bochni, w miejsce której miał być utworzony internat państwowy .





4. Podsumowanie
W okresie od zakończenia II wojny światowej do końca pierwszej połowy lat 60-tych XX w. została praktycznie całkowicie zlikwidowana zakładowa opieka związków wyznaniowych nad młodzieżą uczącą się i studiującą w Polsce, realizowana głównie przez zgromadzenia zakonne Kościoła rzymskokatolickiego. Gdy w 1946 r. instytucje kościelne prowadziły 125 internatów , to w roku szkolnym 1978/1979 funkcjonowało już tylko 6, połączonych ze szkołami placówek prowadzonych przez siostry zakonne
oraz jeden internat funkcjonujący samodzielnie, prowadzony przez siostry urszulanki Unii Rzymskiej w Tarnowie . S. Jadwiga M. Kupczewska podaje, że o ile w 1935 r. w Polsce istniało 130 internatów i burs zakonnych, to w 1949 r. było ich 95, a w roku 1966- tylko 12 . Było to zgodne z państwową polityką wyznaniową, zgodnie z którą należało pozostawić [Kościołowi] jakieś resztki zakładów .
Analizując podstawy prawne podejmowanych przez prezydia wojewódzkich rad narodowych decyzji likwidacyjnych oraz zastosowane przez nie procedury przejęć burs i internatów wyznaniowych, można sformułować kilka wniosków:
1. Przejęcia burs i internatów wyznaniowych odbywały się niejako w trzech etapach, z których najważniejsza była skoordynowana, przeprowadzona o świcie 27 sierpnia 1954 r. metodami policyjnymi akcja likwidacyjna, podczas której dokonywano zamknięcia zakładu wraz z jednoczesnym przydzieleniem użytkowanych przezeń lokali delegatom Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego lub Ministerstwa Oświaty z przeznaczeniem na placówki państwowe. Podczas akcji likwidacyjnej w 1954 r. przejęto 26 najważniejszych internatów i burs akademickich, w ramach kolejnej akcji - już mniej spektakularnej- w lipcu 1962 r. zamknięto kolejnych 37 zakładów tego typu .

2. Podstawą prawną zamknięcia zakładu
w roku 1954 były zawsze art. 1, 2 i 13 ustawy z 11 marca 1932 r. o prywatnych szkołach oraz przepisy rozporządzenia wykonawczego do tej ustawy z 7 czerwca 1932 r. Uzasadnienie decyzji o zamknięciu było we wszystkich przypadkach jednobrzmiące: internat jest zakładem wychowawczym w rozumieniu ustawy z dn. 11 marca 1932 r. o prywatnych szkołach oraz zakładach naukowych i wychowawczych. Gdy zaś zakład ten prowadzony jest bez przewidzianego w powyższej ustawie orzeczenia właściwych organów oświatowych, ulega niezwłocznemu zamknięciu. Przydziału lokali po zamkniętej placówce dokonywano z powołaniem się na art. 22 dekretu z dnia 21 grudnia 1945 r. o publicznej gospodarce lokalami. W całym kraju posługiwano się identycznymi, przygotowanymi wcześniej formularzami, uzupełnianym ad hoc danymi poszczególnych zakładów. W przypadku przejęcia dokonanego po wejściu w życie ustawy z dnia 15 lipca 1961 r. o rozwoju systemu oświaty i wychowania stwierdzono powołanie się na przepisy art. 39 ust. 1 tejże ustawy (brak zezwolenia Ministra Oświaty). Wiele placówek- zwłaszcza przed 1954 r.- było przejmowanych bez powołania się na jakiekolwiek przepisy prawa, często z użyciem przemocy fizycznej wobec personelu zakonnego.
Powołanie się na art. 1, 2, 13 ustawy z 11marca 1932 r. w procesie przejmowania wyznaniowych placówek opiekuńczo-wychowawczych było błędne. Jak zauważa A. Mezglewski, w tym przypadku zastosowana podstawa prawna była niewłaściwa [] ze względu na przepis §1 pkt. 1 rozporządzenia MWRiOP z 7 czerwca 1932 r. Przede wszystkim zaś powoływane w decyzjach art. 1, 2 i 13 w ogóle nie regulowały kwestii zamykania jakichkolwiek [] zakładów wyznaniowych, albowiem art. 1 określał organ sprawujący nadzór nad prywatnymi zakładami naukowymi i wychowawczymi, art. 2 warunki, jakie należało spełnić zakładając szkołę wyznaniową, art. 13 zaś określał podmioty zobowiązane do wykonania przepisów ustawy o prywatnych szkołach . Chcąc dokonać zamknięcia placówki należałoby raczej powołać się na art. 4 tej ustawy, jednakże artykuł ten mówił o warunkach, w jakich zakład mógłby być zamknięty. Likwidacja zakładów z zachowaniem tych warunków była niemożliwa, dlatego- jak się wydaje- władze zdecydowały się na skorzystanie z innej, jednakże także niewłaściwej podstawy prawnej.
Użyte w uzasadnieniach decyzji określenie orzeczenie właściwych organów oświatowych jest nieprecyzyjne. Można jedynie domniemywać, iż chodziło tu o orzeczenia wydawane przez kuratoria poszczególnych okręgów szkolnych, w których stwierdzali oni spełnienie przez ubiegającego się o otwarcie szkoły prywatnej warunków, o których mowa w art. 2 ustawy o prywatnych szkołach .

4. Faktem jest, że zamykane stołeczne zakłady posiadały w większości wymagane orzeczenia właściwej władzy szkolnej , wydane w trybie i formie określonej ustawą z 11 marca 1932 r. i figurowały w Spisie Domów Dziecka i Młodzieży w Okręgu Szkolnym Warszawskim (zob. Dziennik Urzędowy KOSW z 15 października 1948 r. nr 5 poz. 145). Zakłady funkcjonujące poza Warszawą także posiadały takie orzeczenia. Wszystkie zresztą funkcjonowały zupełnie jawnie, za wiedzą władz, które je wizytowały, wystawiając nota bene, zawsze pozytywne opinie.
5. Decyzje prezydiów rad narodowych, powołując się na przepisy ustawy z 11 marca 1932 r., nie uwzględniały jednakże art. 10 tejże, zgodnie z którym zakłady akademickie były wyłączone spod kompetencji ustawy o prywatnych szkołach. Także zaliczając internat akademicki do zakładów wychowawczych, nie brano najwyraźniej pod uwagę §1 pkt. 1 rozporządzenia MWRiOP z 7 czerwca 1932 r., zgodnie z którym bursa akademicka nie jest zakładem naukowym ani wychowawczym, gdyż nie realizuje programów naukowych lub wychowawczych .
6. Powoływanie się w decyzjach na art. 22 dekretu z dnia 21 grudnia 1945 r. o publicznej gospodarce lokalami było niewłaściwe i w konsekwencji decyzje takie naruszały przepisy w cytowanym dekrecie zawarte, gdyż zgodnie z art. 3 pkt. 5 nie odnosił się on do pensjonatów i internatów. Należy zwrócić uwagę, iż rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 12 sierpnia 1953 r. w sprawie wyłączenia spod publicznej gospodarki lokalami budynków i lokali przeznaczonych na domy studenckie i internaty oraz unormowania warunków, trybu przydziału i opróżniania pomieszczeń, jak również ustalania norm zaludnienia w tych domach i internatach , wydane na podstawie art. 3 ust. 3 dekretu o publicznej gospodarce lokalami stanowiło w §1: Wyłącza się spod publicznej gospodarki lokalami w całości budynki bądź ich części zajmowane na cele domów studenckich i internatów dla studentów szkół wyższych.
7. Jak już wyżej wspomniano, zgodnie z art. 30 ust. 3 dekretu o publicznej gospodarce lokalami, decyzje mogły mieć rygor natychmiastowej wykonalności tylko w przypadku, gdyby dotyczyły przydzielenia lokalu wolnego na cele publiczne. Lokale burs i internatów nie były wolne, a argumentację UdSW, że skoro władze twierdzą, że placówki te są nielegalne, to przysługuje im prawo traktowania lokali, w których się mieszczą za wolne, należy uznać za kuriozalną i pozbawioną oparcia w przepisach prawa. Wypada także zauważyć, iż zgodnie z pismem Ministra Spraw Wewnętrznych z 23 grudnia 1936 r. (A. A. 3c 139), zakłady wychowawcze funkcjonujące bez orzeczenia, wymaganego w art. 2 ustawy z 11 marca 1932 r. o szkołach prywatnych (czyli bez dopełnienia warunków ustawowych), mogły być zamykane w oparciu o art. 14 ust. 1 pkt. a rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu przymusowym w administracji (Dz. U. 1928 nr 36 poz. 342), jednak wdrożenie postępowania przymusowego w takich przypadkach, które winno nastąpić na podstawie zawiadomienia władz szkolnych i polegać na zastosowaniu przymusu bezpośredniego, powinno być poprzedzone wezwaniem przez władze egzekucyjne strony do dobrowolnego zamknięcia zakładu. Wezwanie takie należało połączyć z pouczeniem o nieuniknionym zastosowaniu kroków egzekucyjnych w przypadku odmowy zamknięcia placówki. W omówionych przypadkach zamykania burs i internatów zakonnych wezwań takich nie wystosowano, nie wdrożono także postępowania przymusowego.

8. Przejmowanie przez komisje ruchomości znalezionych w zamykanych bursach i internatach, bez powołania się na jakikolwiek przepis prawny należy uznać za czyn kryminalny. Wyjaśniając tą kwestię UdSW także nie było w stanie oprzeć się na przepisach prawa, lecz wyjaśniało, iż prezydia [] słusznie objęły też ruchomości, stanowiące urządzenia burs i internatów, gdyż ruchomości te stanowią przynależność lokalu, niezbędną dla jego użytkowania na ten cel (na bursę lub internat). Ruchomości te mogły być zastąpione innymi ruchomościami, zaś sam lokal nie straciłby przez to możliwości pomieszczenia w nim placówki państwowej. Należało zatem uznać, iż w tych okolicznościach ruchomości nie stanowiły przynależności lokalu w znaczeniu prawnym .
9. Zdziwienie budzi komunikat zamieszczany przez UdSW na pismach stanowiących odpowiedź na odwołania zgromadzeń zakonnych, że traktuje on swą odpowiedź jako obejmującą również odwołania i zażalenia wniesione w tej sprawie i z tą samą motywacją przez poszczególnych przełożonych zakonnych. W ten sposób odpisując UdSW czyniło z siebie instancję uprawnioną do decydowania o losie wniesionych skarg do władz właściwych, co było sprzeczne z zasadami postępowania administracyjnego .

10. Wypada zwrócić także uwagę na to, iż decyzje PWRN w sprawie zamknięcia burs i internatów wyznaniowych zawierały szereg formalnych naruszeń obowiązujących przepisów prawnych. Jak już wyżej wykazano, nie zawierały daty, prawidłowych danych adresowych, kierowano je do nieistniejących osób (kierownik księży Orionistów), nie wskazywały władzy uprawnionej do rozstrzygania odwołań, ani podstaw prawnych, dla których złożenie odwołania nie wstrzymywało wykonania zaskarżonej decyzji. W przypadku bursy braci szkolnych w Częstochowie zastosowano niezgodną z prawem procedurę wywłaszczenia.

Reasumując należy stwierdzić, że wszystkie przebadane przypadki zamykania burs i internatów wyznaniowych dokonywane były z rażącym naruszeniem obwiązujących przepisów prawnych, na podstawie nieważnych i nieprawomocnych decyzji rad narodowych.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.