Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5918 miejsce

"Lala" Jacka Dehnela - opowieść o świecie, który odszedł

"Lala" to podróż przez epoki, taka, jakiej życzyłby sobie wytrawny czytelnik. Stwierdzenie, że jest to po prostu opowieść wnuka o dziejach babci byłoby po części prawdziwe, ale i krzywdzące.

Sięgając po książkę, kierujemy się różnymi kryteriami. Zazwyczaj jest to przeczytana recenzja, nazwisko autora bądź fakt, że to kolejna pozycja sprawdzonej już serii wydawniczej. Są jednak i inne metody. Zdejmując z półki wydaną przez dwoma laty "Lalę" Jacka Dehnela kierowałam się przede wszystkim okładką. Opatrzona starym, pożółkłym zdjęciem, przedstawia małą dziewczynkę w czerwonych koralach. Kiedy już zagłębimy się w lekturę i zapoznamy z informacjami zamieszczonymi na ostatniej stronie, dowiemy się, że to główna bohaterka.

Jacek Dehnel, "Lala" / Fot. www.merlin.com.plStwierdzenie, że "Lala" to opowieść wnuka o dziejach babci byłoby po części prawdziwe, ale i krzywdzące. Babcia jest tu swoistym medium, odsłaniającym poprzez swoje opowieści tajniki i klimat życia w dawnej Polsce. Bohaterami są członkowie jej rodziny, sąsiedzi i przyjaciele. Całość spaja narracja dość szczególnego typu: autor niejako udziela głosu tytułowej Lali, pozwalając jej na potok słów, wypełnione dygresjami i anegdotami opowieści. Nie ma tu jednak mowy o formie wywiadu. Historie przytaczane w książce pojawiają się z różnych źródeł: wspomnień autora, raczonego nimi od dzieciństwa, opowieści, którymi babcia obdarowuje odwiedzających wnuka przyjaciół. Czasami tylko mamy do czynienia z autorem notującym wyznania starszej pani, dopytującym o szczegóły i jawnie przyznającym się do faktu pisania książki.

Wspomnienia Lali Bienieckiej wprowadzają nas w świat, który dawno odszedł. Większa część powieści dotyczy czasów przedwojennych bądź lat wojny i okupacji. To prawdziwa saga rodzinna: dzięki kronikarskiej wręcz pamięci bohaterki poznajemy nie tylko ludzi i wydarzenia jej współczesne, ale całą gamę zdarzeń i postaci wyłaniających się z czasów poprzedzających jej narodziny: młodzieńcze perypetie babci i dziadka, skomplikowany romans rodziców. Wydarzenia rozgrywają się oczywiście na tle historycznym, chociaż z wyjątkiem drugiej wojny światowej nie jest ono szczególnie eksponowane.

"Lala" to podróż przez epoki, taka, jakiej życzyłby sobie wytrawny czytelnik. Wydarzenia tu przedstawione są jak zdjęcia w sepii: lekko archaiczne, a jednocześnie emanujące niesamowitym klimatem. Bohaterowie ukazani są w sposób wyrazisty: mają swoje wady i zalety, niejednokrotnie posługują się gwarą. Dostajemy ich niejako na tacy, gotowych, przepuszczonych przez sito babcinych sądów. Podobnie jest ze zdarzeniami: są istotne w takim stopniu i wymiarze, w jakim zostało to zarchiwizowane we wspomnieniach Lali.

Czytelnik bardzo szybko zorientuje się, że bohaterowie nie są przeciętną polską rodziną. Zarówno Lala, jak i jej najbliżsi, to ludzie wykształceni, obdarzeni artystycznym zmysłem, uprawiający sztukę. Jej ciotki grają na pianinie i spierają się o wyższość Chopina nad Czajkowskim; dwór w Lisowie, który stanowi przestrzeń dla większości rozgrywających się w książce zdarzeń, wypełniają dzieła sztuki, zaś narzeczonym, a potem pierwszym mężem głównej bohaterki jest Julian Rogoziński - tłumacz, któremu Polacy zawdzięczają tłumaczenia m.in. "Na wspak" Huysmansa czy ostatniego tomu "W poszukiwaniu straconego czasu" Prousta.

Wszyscy tutaj obracają się w kręgu kultury. Jacek Dehnel, który jest autorem, ale i bohaterem własnej powieści, od małego wzrasta wśród babcinych wykładów o literaturze, muzyce i filozofii. W przyszłości oboje będą dla siebie niemal równoprawnymi partnerami do rozmowy: w ich dyskusjach pojawi się wątek nowego tomiku Czesława Miłosza oraz książka Olgi Tokarczuk.

Klimatyczną i nostalgiczną powieść psuje nieco zakończenie: opis schyłku życia Lali, jej niedomagania i stan zdrowia ukazane są bez ogródek, w całym bogactwie przykrych szczegółów. Starsza pani myli bohaterów swoich opowieści, zaczyna żyć we własnej czasoprzestrzeni, a tło jej zdziecinnienia stanowią problemy natury fizjologicznej. Wszystkie te sprawy, choć opisane z czułością, mogą obudzić w czytelniku pewien rodzaj niesmaku: wkraczamy oto w sferę najwyższej intymności, nie zawsze przyjemnej i być może nie zawsze nadającej się do publikacji.

Mimo końcowych zastrzeżeń, zawdzięczam "Lali" niemało. Przez trzy wieczory wędrowałam po przedwojennym Lisowie, odwiedzałam groteskowe przyjęcia praprababki Jacka Dehnela i z niepokojem śledziłam wojenne losy rodziny bohaterów. Okładka książki dobrze oddała jej wnętrze: nastrojowe, lekko nostalgiczne, ukazane w wyblakłych barwach przeszłości.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 25.08.2008 18:38

Dehnela nie lubie nad życie, jego poezja jest mi niewdzięczna w czytaniu, natomiast ,,Lala" faktycznie zasługuje na uwagę, jako perełka, a raczej rodzynka w szalonej i porywającej twórczości Jacka Dehnela... Recenzja gładko napisana. Gratuluję wartościowej lektury. Cium!

Komentarz został ukrytyrozwiń

co masz do wykrzykników??? ;-))) wrrrr;-)))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie rozumien jak można J Denela wynosić za chmury . I słowić i slowić może postawić .

Komentarz został ukrytyrozwiń

tak, i wykrzykniki

Komentarz został ukrytyrozwiń

eee,, mmm ;-) wcale nie;) Entuzjazm Andrzeja Poniedzielskiego to pikuś przy moim;) ale książka pewnie ciekawa;) interesują mnie takie pozycje, wszystko co dawne;) mam jakieś silne przebłyski z poprzednich wcieleń;) no i wiesz Koziorożec ;) one lubią stary styl!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

adrian, etatowy entuzjasta;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

suuuper;-) chyba coś dla mnie;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zręcznie przeprowadzona analiza treści; na różnych poziomach. :) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawa recenzja, więc plus, mnie zaś Lala znudziła smiertelnie, jest na maksa pozerska, jak i Dehnel.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To bardzo dobra książka jest:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.