Pozycja materiału w rankingach:
Pytam Zuazolę: Jeśli ołówek, który trzymam w ręku miałby głos, to jaki? Lalkarz mówi, że wpierw trzeba ustalić jego imię. Ogląda ołówek. - Aha, nazywa się Staedtler. To Niemiec i ma niski głos - konstatuje. Tak nietypowo zaczynam spotkanie festiwalowe z "Czarnym skrzydłem" ("Dirty Wing") Davida Zuazoli.
Na wstępie recenzji "Czarnego skrzydła" wypada zaznaczyć, że autor spektaklu to geniusz i pozytywny szaleniec. David Zuazola zasłynął jako konstruktor kukiełek z byle czego. Na jego warsztatach uczestnicy zastanawiają się, jak pachnie biurowy zszywacz, jak mówi i czego pragnie w życiu. Zuazola publicznie przyznaje, że kocha wszystkie swoje lalki. I tak jest naprawdę. Zakochanie się w swojej kukiełce stanowi czwarty etap w programie jego warsztatów.Zobacz także:
Artykuły
(31)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.02)
Wiek: 32 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1662)