Facebook Google+ Twitter

Łańcuszki nieszczęścia

Gdy podłączamy się do sieci atakuje nas masa spamu. Wśród tego rodzaju wiadomości zawsze znajdzie się jakiś "Łańcuszek szczęścia". Lecz jak przyjrzymy się dokładniej, możemy dostrzec także "łańcuszek nieszczęścia".

 / Fot. B CH Prawie każdy, kto od dłuższego czasu posługuje się internetem, co pewien czas spotyka się z taką wiadomością jak „łańcuszek szczęścia”. Są osoby, które w takie łańcuszki wierzą i są takie, które nie wierzą w przynoszone przez nie szczęście. Niektórych ludzi nawet one denerwują. Mój stosunek do łańcuszków „szczęścia” był dotychczas obojętny. Lecz w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać czy nie zmienić swych poglądów na ten temat.

Pewnego dnia po podłączeniu się do sieci, za pośrednictwem komunikatora otrzymałem od obcej osoby "łańcuszek szczęścia”, który przybrał, skrajną, według mnie, formę:
„W 1933 roku zamordowano dziewczynę. Miała 16 lat. Chłopak zakopał ją żywcem w ziemi ciągle powtarzając "Toma-sota-baltu”, jeśli już przeczytałeś/przeczytałaś te słowa duch tej dziewczyny zjawi się u ciebie w nocy. Będzie czekała na suficie, aby zamordować cię w ten sam sposób jak ją zamordowano. Dziewczyna chciała być zawsze sławna więc nie zamorduje cię pod jednym warunkiem: wyślesz tą wiadomość 33 osobom. W ten sposób spełni się jej marzenie o sławie”.

W krótkim czasie po tym zdarzeniu dostałem podobną wiadomość, która przybrała „groźbę” śmierci matki adresata. Treść tych łańcuszków zdenerwowała mnie mocno. Tym bardziej, że wiadomości te wysłały, jak się okazało jakieś dwunastoletnie dzieci. Kto ma tłumaczyć takiemu obywatelowi sieci, że tego rodzaju łańcuszki nie są śmieszne? Można by powiedzieć, że jest to w sferze obowiązków rodziców. Ale niestety środki techniczne, a czasem także i chęci opiekunów, nie wystarczają na to by zapanować nad zachowaniem dzieci w internecie. Być może sprawa takich łańcuszków jest tak błaha, że nikt prócz paru osób się tym nie przejmuje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Dziecinada .... tak można to nazwać. Z perspektywy przeciętnego użytkownika internetu mozna powiedzieć, że "mnie to nie obchodzi", albo "nie chce się mi się z tym walczyć". Sprawia to tzw. niska szkodliwość społeczna / moralna itd.
Ktoś kiedyś powiedział, że tylko chora istota, się nad wszystkim zastanawia.
Więc może po troszku jesteśmy chorzy?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.11.2008 09:17

Twoja wrażliwość na potencjalną możliwość ziszczenia się groźby zawartej w łańcuszku właściwie mnie urzekła. Te łańcuszki szczęścia czy nieszczęścia są informacją, której nie czytam do końca i ich nie znoszę ale wolę je od wielu innych spamowych informacji. To dziecinada, z którą raczej nie chce mi się walczyć.... no tak, ale głos w tej sprawie zabieram choć sprawa głosu niewarta..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Martwi raczej to, że dzieci dostające takie informacje, mogą w nie wierzyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.