Facebook Google+ Twitter

„Las poradzi sobie sam”. Mądrości opowiadacza-fantasty

W odmętach Internetu można natrafić na wiele ekscentrycznych a niekiedy wręcz szokujących wypowiedzi, pomysłów, wywiadów. Tym razem trafiłem na fantastykę godną nagrody literackiej lub przynajmniej poddania jej rzetelnej krytyce.

Otóż nie dalej jak wczoraj, na łamach natemat.pl, spod pióra Pawła Średzińskiego wyszedł wywiad z niejakim Marcinem Kostrzyńskim.
Przedstawiony jako leśnik, myśliwy i pasjonat przyrody udzielił bardzo ciekawego wywiadu prezentując swoją wizję przyszłości łowiectwa w Polsce w wersji 1.0 nieco okrojonej i zapewne nie do końca dopracowanej, którą z powodzeniem programiści mogliby nazwać wersją „beta”.

opowiadacz-fantasta / Fot. Artur HampelKolejność prezentacji zdaje się nie być przypadkowa, gdyż prawdopodobnie chodziło prowadzącemu wywiad na podkreśleniu kompetencji swojego rozmówcy. Z zaciekawieniem więc ruszyłem na podbój niniejszego wywiadu analizując zdanie po zdaniu.

Na samym wstępie znajdujemy "twierdzenie", iż najwartościowszym lasem w Polsce jest rezerwat ścisły Puszczy Białowieskiej, któremu jednocześnie towarzyszy formuła, że „Las, jako ekosystem, bez leśników poradzi sobie znakomicie”.

Uwielbiam takie półprawdy. Nie ze względu jednak na ich medialną nośność, ale na obnażenie poziomu intelektualnego i zasobu wiedzy osoby wypytywanej.
Wystarczy zadać pytanie, w jakim sensie najwartościowszy, by cała misternie tworzona retoryka legła w gruzach. Podobnie ma się rzecz w odniesieniu do ekosystemu, który oczywiście poradzi sobie sam, dostosowując się do wszelkich zmian cywilizacyjnych z zanieczyszczeniem środowiska, obniżeniem się wód gruntowych, urbanizacją i rozwojem komunikacji włącznie. W końcu ruchome wydmy a nawet pustynia, to również ekosystemy, które w rzeczy samej doskonale dają sobie radę bez pomocy człowieka.
Sięgam więc oczyma dalej, do następnego akapitu i czytam – „To co zrobili leśnicy jest największą katastrofą ekologiczną w powojennej historii Polski. Lasy są zdewastowane. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia satelitarne. Jest to jedyna grabież majątku narodowego widoczna z kosmosu.” – Nie bardzo wiem, co pan Kostrzyński miał na myśli wypowiadając te fantasmagorie, ale chętnie dowiedziałbym się więcej na temat wspomnianej katastrofy ekologicznej. Rozwinięcie tejże myśli do poziomu przedstawienia konkretów mogłoby być cenne dla niemal wszystkich środowisk naukowych na Świecie, gdyż najwyraźniej coś im umknęło.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.