Facebook Google+ Twitter

Łaskawe oko Temidy

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2007-08-08 10:13

Roman Borkowski wsiadł do auta po trzech piwach. Tydzień później został przez sąd skazany. Potem stracił pracę. Tak łatwo nie poszło z radnym i dyrektorem świdnickiego USC. Jacek Wajs sprytnie uniknął rozprawy przed sądem 24-godzinnym. Wystarczy mieć pieniądze i dobrego adwokata, a kary za jazdę po pijanemu można unikać miesiącami

Nawet przez myśl mi nie przeszło, by kombinować. A widocznie można, tylko trzeba mieć dużo pieniędzy na dobrego obrońcę – mówi Roman Borkowski.
Wstydzi się tego, co zrobił. Złamał prawo i zapłacił za to. Miał dobrą pracę w firmie transportowej. – Mam zabrane prawo jazdy na rok, wyrok w zawieszeniu i szukam pracy, bo kiedy pracodawca dowiedział się o moich kłopotach z prawem, od razu rozwiązał ze mną umowę – dodaje. – Dlatego denerwuje mnie to, co się dzieje teraz w Świdnicy. Jeden z panów dyrektorów ucieka przed zwolnieniem na chorobowe, a drugi nawet skruchy nie okaże, tylko kombinuje, jak by tu dłużej brać publiczne pieniądze. I gdzie tu sprawiedliwość?
Dwa miesiące temu Jacek Wajs, radny powiatu i dyrektor Urzędu Stanu Cywilnego w Świdnicy, został zatrzymany przez policję na prowadzeniu auta po pijanemu. Miał ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Trafił do izby zatrzymań. Wydawało się, że sprawa szybko znajdzie finał w sądzie, a radny straci swoje funkcje.

Można opóźniać

Ale ci, którzy wróżyli szybkie rozwiązanie tego problemu, mylili się. Na dołku radny źle się poczuł. Pojechał do szpitala. Był tam dzień. To pozwoliło mu uniknąć sądu 24-godzinnego. A w ten sposób w Świdnicy jest sądzonych dziewięćdziesiąt procent pijanych kierowców.
Potem prokuratura przez kilka tygodni zbierała się, by radnego przesłuchać. Ale znów był chory. Następnie śledczy musieli powołać biegłego, bo podejrzany sugerował, że brał leki, które mogły mieć wpływ na wynik badania alkomatem. W końcu udało się zebrać dowody. To jednak wcale nie oznacza, że akt oskarżenia szybko trafi do sądu.
– Wystarczy, żeby adwokat tego pana złożył kilka nowych wniosków, zażądał jakichś dodatkowych ekspertyz czy powołania innych biegłych – tłumaczy jeden z prokuratorów ze Świdnicy. – Osoba, która śledztwo prowadzi, nawet jeśli część z nich odrzuci, to kilkoma będzie musiała się zająć, by potem w sądzie nie podważono aktu oskarżenia. To może potrwać kolejne tygodnie – dodaje.
Później przez kolejne miesiące można przeciągać sprawę w sądzie, a dopóki nie zapadnie prawomocny wyrok, Jacek Wajs będzie radnym i kierownikiem USC. Tym samym co miesiąc do jego kieszeni będzie wpływać blisko pięć tysięcy złotych. Oczywiście z publicznych, czyli naszych, pieniędzy.
Specjalistą w unikaniu odpowiedzialności jest też Krzysztof Cz., dyrektor świdnickiego Ośrodka Sportu i
Rekreacji.

Ucieczka na L4

Dwa lata temu został prawomocnie skazany za jazdę samochodem po pijanemu. Kiedy zmieniły się przepisy i prawo zabroniło sprawowania skazanym za przestępstwa umyślne zajmowania stanowisk w samorządzie, miał być zwolniony. Ale ubiegł władze Świdnicy i uciekł na zwolnienie chorobowe. W ubiegłym tygodniu po pół roku na L4 wrócił do pracy i dostał wypowiedzenie.
– Będzie sprawował funkcję do końca listopada. Obowiązuje go trzymiesięczny okres wypowiedzenia – tłumaczy Stefan Augustyn z Urzędu Miejskiego w Świdnicy. Dodajmy, że miesięczna pensja dyrektora to prawie trzy tysiące złotych.

Sprawa syna posłanki

19-letni Tomasz, syn posłanki Samoobrony Danuty Hojarskiej, został niedawno zatrzymany przez policję, gdy jecał rowerem. W wydychanym powietrzu miał dwa promile alkoholu. Nie stanął przed sądem 24-godzinnym. Według prokuratorów, nie było takiej konieczności, bo był blisko domu, nie był wcześniej karany i cieszy się dobrą opinią. Sprawą zajęło się Ministerstwo Sprawiedliwości.

Małgorzata Moczulska
 / Fot. Rys. Magda Wosik

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.