Facebook Google+ Twitter

Lasy do Konstytucji po raz wtóry

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-04-09 07:25

W numerze 4/2012 „Lasu Polskiego” można przeczytać wywiad z profesorem Tomaszem Boreckim pt. „W kręgu leśnych wyzwań”. Profesor jest doradcą prezydenta i członkiem Kolegium Lasów Państwowych. Jest więc osobą wpływową.

Poglądy profesora nie pozostają jedynie w świecie sporów i dyskusji. Przybierają całkiem realne kształty. Tym bardziej warto z nimi dyskutować.

Słyszę o prywatyzacji Lasów Państwowych od lat. Gdy kiedyś spytałem leśniczego, wieszającego na drzwiach kancelarii afisz z protestem przeciwko prywatyzacji, przeciwko czemu konkretnie protestuje, nie potrafił mi wyjaśnić. I do dziś nie wiem - co właściwie kryje się pod tym pojęciem?
 
A profesor z prywatyzacją walczy
Rzeczpospolita Polska od 20 lat podejmuje znaczący wysiłek prywatyzacyjny. Już dawno temu wszystkie siły polityczne, wraz z Kościołem, uznały, że to konieczne i dobre. Nawet ustawa o lasach wprowadziła odpowiednie przepisy umożliwiające prywatyzację zasobów mieszkaniowych LP, co później było poszerzane kolejnymi zarządzeniami dyrektorów generalnych

Należy domniemywać, że rozsprzedawanie zasobów mieszkaniowych nie jest tą „złą prywatyzacją” i nie oburza pana profesora. Pewnie dlatego, że bierze w niej udział korporacja leśna, a może też wszystkie środowiska, o których wspomina w wywiadzie. Wystarczy jednak by zainteresowanie np. pustostanem przejawiła osoba spoza środowiska, a kończy się to jego rozbiórką, podczas gdy istniejący obok obiekt jest prywatyzowany na korzyść nadleśniczego czy jego zastępcy.
Profesor twierdzi, że nie zna (...)znaczącego środowiska, które dopuszcza prywatyzację lasów. Przeciwni są ludzie miast i wsi, środowisko akademickie, Kościół. Powszechne „nie” wspomaga ekonomia. Lasy Państwowe zajmują niemal 30 proc. powierzchni kraju. Powszechny sprzeciw budzą propozycje sprzedaży 1/3 Polski. Doświadczenie wskazuje, że żadna prywatyzacja w dłuższym okresie czasu nie przyniosła pozytywnych efektów ekonomicznych dla kraju. Widzimy bowiem wyraźnie, że wraz ze wzrostem dochodów państwa z tytułu sprzedaży majątku narodowego, zadłużenie samego kraju wzrasta. Czy można łączyć te dwa fakty?

Dziś ludzie, którzy 20 lat temu rozpoczęli proces rozprzedaży-prywatyzacji majątku narodowego, wskazują na konieczność np. nacjonalizacji banków. Jaka jest tego przyczyna? Co sprawia, że państwo ponosi straty tam gdzie powinno odnosić korzyści? Póki ta przyczyna nie zostanie zlikwidowana, jestem również zdecydowanym przeciwnikiem rozprzedaży majątku narodowego, rozprzedaży majątku LP.

Choć Tomasz Borecki zauważa, że prywatyzacyjny „szum jest szkodliwy”, to jednak jest przekonany, że politycy, którzy chcieliby prywatyzacji „na szczęście stanowią znikomą siłę”. Wg mnie podnoszenie tej sprawy dowodzi mimo wszystko istnienia wciąż realnego zagrożenia. W zeszłym roku wskazywałem na inne możliwe gwarancje ochrony narodowego charakteru Lasów Państwowych.

Lasy do Konstytucji



Jeśli wszystkie znaczące środowiska są przeciwne prywatyzacji, to które znaczące siły są przeciwne umieszczeniu odpowiedniej klauzuli w Konstytucji? Czy taka klauzula byłaby mniej warta od deklaracji Prezydenta RP „że lasy pozostaną publiczne”? Czy publiczne, to to samo co państwowe i narodowe? Czemu więc nie zagwarantować ich narodowego i publicznego charakteru w Konstytucji Państwa?

A może nie chodzi o odpowiednie gwarancje dla Lasów Państwowych, lecz jedynie o cykliczne straszenie i pobudzanie społeczeństwa dla obrony zupełnie innych celów?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Jestem przeciwny prywatyzacji lasów państwowych. Ale jestem też przeciwny przekształcaniem ich w park narodowy - co się właśnie odbywa. Lasy powinny służyć krajowi i społeczeństwu a nie wąskiej grupie krzykliwych ekoterrorystów. Niech idą się wyżywać do parków narodowych a lasy niech zostawią w spokoju - bo już widać zniszczenia. Z tego względu należy jak najszybciej uciec z Lasami Państwowymi z Ministerstwa Środowiska. Bogactwo narodowe powinno wspomagać ludzi i kraj a nie robactwo, huby i międzynarodowy terroryzm ekologistyczny (FSC, Greenpeace).
Potrzeby leśnej infrastruktury są ogromne. Lecz to wcale nie znaczy, że środki, którymi lasy dysponują są przeznaczana na niezbędną infrastrukturę, budowę i rozwój kraju. Póki lasy będą administracją nie można liczyć na właściwe zarządzanie środkami, którymi dysponują. Bo nie dysponują nimi szczeble tworzące te środki lecz wyalienowane struktury wyższego rzędu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Grzegorz Wasilewski
  • Grzegorz Wasilewski
  • 10.04.2012 13:57

Ciekawy głos w dyskusji i potrzebny. Bo pokazuje, że można patrzeć inaczej. Czy prywatyzacja lasów to zło samo w sobie? Chyba nie, ale uważam, że Polacy jako społeczeństwo ze swoim podejściem do własności i przyrody chyba jeszcze nie dorośli to tego.
Teraz większość lasów jest państwowa - nasza, a i tak traktujemy je jak śmietniska. Cały czas jesteśmy na dorobku wiec oddanie lasów jakiejkolwiek formie prywatyzacji spowodowałby tylko ich nadmierną wycinkę w drodze do maksymalnego profitu- jak myślę. Więc jeśli dziś lasy zarabiają na siebie i przynoszą zyski to mogą się zyskiem podzielić. Ale nie możemy zabrać wszystkich pieniędzy, a jedynie część, z zysku. LP i tak są płatnikiem netto do Skarbu Państwa. Potrzeby w zakresie infrastruktury są przecież ogromne - choćby budowa dróg. A gdzie pozostałe działania? Ochrona, pielęgnacje, ochrona przed pożarami. Oby wtedy nie było tak jak z naszymi zabytkami. Państwo je chroni, ale jakoś ciężko na tą ochronę wydobyć jest od Państwa środki.
Lasy państwowe to również wykształcona kadra, kapitał ludzki, który żal byłoby zmarnować. Więc moim zdaniem jak najwięcej wykształconych ludzi w teren, jak najmniej polityki. Zawód leśnika nie istnieje przecież dla lasu, ale dla innych ludzi, który z pożytków lasu korzystają. Uczmy się i wychowujmy wzajemnie - innej drogi nie ma.

Komentarz został ukrytyrozwiń
IIOP
  • IIOP
  • 09.04.2012 19:02

Zamieszanie wokół prywatyzacji będzie trwało tak długo, jak długo nasze "kochane" Państwo nie przejmie kasy LP z tzw funduszu odtworzeniowego. Nasze "kochane" państwo nie może przeżyć że w państwowej firmie są pieniądze, do których nie może się dostać. Nasze "kochane" państwo chce zrobić z LP drugi ZUS. Czyli pieniążki będą tylko na papierze. A wszelkie inne teorie to tylko mydlenie oczu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

w roku ubiegłym artykuł: "Lasy do konstytucji" (link był publikowany w Lesie Polskim pod tytułem: "Sztuka dla sztuki i las dla lasu. Uspołecznić LP"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy artykuł... i bardzo potrzebny. Kocham lasy i trafia mnie, kiedy widzę zaniedbane polskie lasy, nierzadko będące śmietniskiem niefrasobliwych ludzi (żeby nie powiedzieć niechlujnych, wręcz barbarzyńskich). To oni w przeważającej mierze odpowiadają za taki stan rzeczy, za taki wygląd polskich lasów. Myślę, że w Polsce powinno się wziąć przykład z Niemiec, gdzie lasy są piękne i bardzo zadbane. Nikt tam nie znajdzie żadnego śmiecia... O czym to świadczy? Pozdrawiam dyngusowo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.