Facebook Google+ Twitter

Lato Filmów 2006 za nami. Czy będzie przyszłoroczna edycja?

Pokazano ponad 150 filmów, do Torunia ściągnęły gwiazdy, odbyło się wiele imprez towarzyszących, był konkurs na film z najlepszym scenariuszem. Wydaje się, że wszystko było w porządku. Jednak odczucia są mieszane.

Torunianie tęsknią za festiwalem Camerimage, który odbywa się w Łodzi. Urząd Miasta postanowił więc ogłosić konkurs na organizacje porządnego festiwalu filmowego i zobowiązał się do przekazywania co roku 250 tysięcy złotych. Wygrała fundacja "Ruchome Obrazy" i w 2005 roku odbyła się pierwsza edycja Lata Filmów, przeniesionego z Kazimierza nad Wisłą. Organizacja ubiegłorocznego festiwalu pozostawiała wiele do życzenia, więc organizatorzy postanowili się poprawić podczas edycji 2006. Faktycznie było lepiej, choć mam wątpliwości czy o taki festiwal chodziło władzom miasta.

Podczas Lata Filmów zorganizowano konkurs na film z najlepszym scenariuszem. Złote Pióro i 3 tysiące euro zdobył hiszpański film "Życie ukryte w słowach" Isabel Coixet. Jury pod przewodnictwem Witolda Leszczyńskiego, przyznało drugą nagrodę czesko-słowackiemu "Słonecznemu miastu" Martina Sulika, a trzecią jugosławiańskiemu filmowi "Sen nocy letniej" Gorana Paskaljevicia. Specjalne wyróżnienie otrzymał niemiecki "Kuss Kuss - Twoje szczęście zależy ode mnie". Festiwalowa publiczność nagrodziła "Jasminum" Jana Jakuba Kolskiego. Nagrodę za całokształt twórczości otrzymał reżyser Stanisław Różewicz.

Oprócz projekcji konkursowych odbyło się jeszcze wiele innych. Na ciekawsze seanse problemy z wejściem miały osoby posiadające karnety, bowiem organizatorzy przeznaczyli dla nich tylko pewną pulę miejsc na sali kinowej. Ci, dla których zabrakło miejsca, musieli obejść się smakiem lub... kupić bilet. Jednak na wielu seansach wolnych miejsc było aż nadto. Publiczność ciężko bowiem zainteresować, np. "Przeglądem kina rumuńskiego".

Festiwal to nie tylko projekcje filmów, ale również spotkania z twórcami. Jednak mało brakowało aby Feliks Falk, reżyser "Komornika", nie został na nie wpuszczony. Organizatorzy nie rozpoznali go i początkowo chcieli wyrzucić.
Na plus organizatorom festiwalu należy zaliczyć imprezy "okołofestiwalowe". Tych było więcej niż w ubiegłym roku. Popularnością cieszyły się koncerty, czytanie dzieciom bajek przez aktorów i prezenterów. Dużą publiczność gromadziły również bezpłatne pokazy filmowe na dziedzińcu Ratusza Staromiejskiego.

Jednak czy Toruń, ubiegający się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016, nie zasługuje na lepszy festiwal? Miasto przeznaczyło na tegoroczny aż 250 tysięcy złotych. Konkursowi na film z najlepszym scenariuszem ciężko będzie się przebić wśród nagród innych festiwali. Przydałoby się również poprawić repertuar. Gdy spojrzy się na program festiwalu "Nowe Horyzonty" we Wrocławiu widać sporą różnicę. Miasto powinno zastanowić się czy dać kolejną szansę fundacji "Ruchome Obrazy", (wszak poprawili się, w porównaniu z ubiegłym rokiem) czy może rozpisać nowy konkurs. Trzeba też odpowiedzieć na pytanie, czy festiwal ten ma być atrakcją turystyczno-towarzyską czy kulturalno-artystycznym wydarzeniem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.