Facebook Google+ Twitter

Lato i Tomaszewski. Dwaj byli przyjaciele z boiska

Obaj są symbolami złotych czasów dla polskiej piłki. Kiedy wybiegali na boisko wydawało się, że są niemal idealni - polscy bohaterzy umęczonego PRL-em społeczeństwa. Niektórzy wciąż ich kochają; lecz ta miłość jest coraz, słabsza i kruszeje

 / Fot. W24I tak mają szczęście. Gdyby na ich miejscu był taki Adam Hofman, już dawno wylądowałby w lochu. Jan Tomaszewski mówi, że brzydzi się koszulką reprezentacji Polski i zapowiada, że nie będzie oglądał spotkań naszej drużyny na EURO 2012. Słowa absurdalne, trudne do zrozumienia. Mimo wszystko wielu ludzi, choć się na Tomaszewskim zawiodło, wciąż darzy go sympatią: "Co pan pie... panie Janku, będzie pan przecież kibicował Polsce, a nie Niemcom" - mówił w swoim programie guru salonowych mediów, Tomasz Lis. Żaden polityk Prawa i Sprawiedliwości nie może liczyć na taką wyrozumiałość znanego dziennikarza. To nie znaczy, że polski bramkarz, który zatrzymał Anglię na Wembley może liczyć na wyjątkowe traktowanie. Jakby nie było, nie należy jeszcze do PO. Jego zachowanie jest stosownie napiętnowane; nie ma w tym jednak charakterystycznej dla tej części mediów histerii oraz przesady. Dziennikarze krytykują Tomaszewskiego, ale wciąż okazują mu sympatię. Bez względu na wszystko, Tomaszewski wciąż jest lubiany.

Zupełnie inny stosunek ma do niego jego były przyjaciel z boiska, Grzegorz Lato. Choć dzisiaj Lato jest na samym szczycie piłkarskich władz i szefuje PZPN, wciąż operuje językiem z boiska, nie rozumie, że na salonach niezbędna są podstawy dyplomacji. Tomaszewskiego porównuje do gówna, które przykleiło się do statku i nie chce się odkleić. Wypomina mu w dobrze znanym polskim stylu małostkowe rzeczy. Lato sugeruje, że Tomaszewskim był słabym bramkarzem i to on jest prawdziwym ojcem sukcesu reprezentacji Polski czy Stali Mielec, gdzie razem grali. Wiadomo przecież, że Tomaszewski puszczał szmaty i sytuację drużyny zawsze ratował boski Grzegorz, strzelając zwycięskie bramki: "Musiałem przez niego strzelić zawsze o jedną bramkę, więcej" - mówi we "Wprost" (nr 22).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

piłkarz
  • piłkarz
  • 03.06.2012 09:34

tomaszewski szarmach lato gadocha deyna anczok lubański itd no słowem cała druzyna górskiego to piłkarze swiatowego formatu ale króla mistrzostw swiata mieliśmy i mamy i będziemy miec jednego!!!!a tak wogóle jak to możliwe że w latach 70 dorobilismy sie tylu sław??? dzisiaj nie mamy ani jednego piłkarza o zbliżonym talencie!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 02.06.2012 14:45

lato to nasz krół strzelców mistrzostw swiata!!!! i jako jedyny polak w historii sportu takim zostanie kto wie na ile setek lat!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.