Facebook Google+ Twitter

Lato: politycy w kryzysie muszą mieć temat zastępczy

Prezes PZPN Grzegorz Lato, udzielił portalowi interia.pl wywiadu, w którym mówi o orzełku na polskich koszulkach, kibicach, reprezentacji i Euro. Szef związku odpiera też wszystkie niesprawiedliwe, jego zdaniem, zarzuty. To pierwsza taka wypowiedź Laty po meczu Polska-Węgry.

Grzegorz Lato / Fot. Piotr Drabik/CC_BY-2.0/wikimediaO atmosferze wokół reprezentacji:

Grzegorz Lato o braku orzełka na koszulkach polskiej kadry powiedział, że nie była to żadna nowość, ponieważ nowe logo było znane od pół roku. Uważa je za bardzo eleganckie i nowoczesne. Dodaje też, że wiele reprezentacji gra z logo związku, a nie godłem narodowym, a on sam musiał grać z orzełkiem, który nie miał korony i nikomu to nie przeszkadzało. Mówi też rozżalony, iż cokolwiek związek zrobi, to robi to według opinii publicznej źle.

Czy jest szansa na powrót godła?

Prezes PZPN stwierdza, iż zależy to od kilku czynników. Przede wszystkim PZPN musi podjąć rozmowy z producentem koszulek, firmą Nike. Musi też być zgoda Zarządu na ponowną zmianę koszulek, bo według Laty, to zarząd podjął o tym decyzję, a teraz niektórzy jego członkowie udają, iż o tym nie wiedzieli. Dodaje też jednocześnie, że związek na pewno znajdzie rozwiązanie i na walnym zgromadzeniu 25 listopada, orzełek ma szanse powrócić na koszulki. Według Grzegorza Lato, jest robiona niepotrzebna nagonka medialna, a ponieważ jest kryzys, to i politycy muszą mieć temat zastępczy, czyli PZPN.

O kibicach i Klubie Kibica:

Grzegorz Lato nie chciał zdradzić, jakie korzyści PZPN otrzymuje z tytułu funkcjonowania Klubu Kibica Reprezentacji Polski, zasłaniając się tajemnicą handlową. Zdaje sobie sprawę, że na początku jego działania były problemy i obiecuje, że na Euro wszystko będzie funkcjonować wzorowo. O bojkocie meczu Polska-Węgry Lato stwierdził, że PZPN wiedział, iż będzie niska frekwencja i nie wiąże tego absolutnie z protestem kibiców. Według niego był to mecz o mniejszej wadze i rozgrywany w tygodniu, więc dlatego kibice nie przyszli. A PZPN musiał wybrać stadion w Poznaniu, bo chciał go ponownie przetestować przed Euro.

O marketingu, koźle ofiarnym i Tomaszewskim:

Na pytanie, czy Piotr Gołos, odpowiadający w PZPN za marketing, będzie kozłem ofiarnym odpowiedzialnym za problemy z nowym logo i odejdzie ze stanowiska, Grzegorz Lato odpowiedzieć nie chciał: "to wewnętrzna sprawa związku". Przyznał też, że związek nie dysponuje fachowcami od marketingu sportowego. Z kolei na pytanie, czy nie boi się wprowadzenia do związku kuratora, którego proponował jego kolega z boiska Jan Tomaszewski, Lato stwierdził, że się nie obawia, a Tomaszewskiego odesłał do nauki ustawy.

Przyszłość Laty:

Grzegorz Lato powiedział: "Jeżeli nie będzie wyniku, będę pierwszym do odstrzału i zdaję sobie z tego sprawę. Czy w ostatnich latach był chociaż miesiąc, w którym nie było ataków na Polski Związek Piłki Nożnej?"aj też:

Czytaj także: Wywiad z Grzegorzem Latą w serwisie Ekstraklasa.net

Źródło: euro2012.interia.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

bolek zima
  • bolek zima
  • 22.11.2011 01:41

twardy jak fidel castro

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.