Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6600 miejsce

Lato w ogródku działkowym - złodzieje kontra działkowicze

Weekend w ogródku działkowym wydaje się być wymarzonym sposobem na spędzenie słonecznych dni, a grillowanie stało się w ostatnich latach kultowym sposobem na spędzenie wolnego czasu z rodziną i przyjaciółmi. Jednak życie działkowców nie przypomina sielanki. Powód? Złodzieje.

Ogródek działkowy.  / Fot. Agata PańczykKomuś, kto nie ma własnego ogródka działkowego, przeważnie kojarzą się one ze spokojem i relaksującym pobytem na łonie natury. Jednak te obfitujące w zieleń fragmenty miast tylko pozornie są spokojne. I nie myślę tutaj o hałasie powodowanym rodzinnymi spotkaniami przy grillu czy piskiem rozbawionych dzieci. Kiedy ostatni działkowicze opuszczą swój skrawek uprawianej ziemi, pod osłoną mroku - noc w noc - mimo ochrony patrolującej ogródki, działki są przeczesywane przez złodziei.

Jedni ochrony nie widzieli wcale, inni - raz, wczesnym rankiem. Płacą za nią wszyscy; dwadzieścia złotych miesięcznie. Płacą, chociaż efektów ich pracy nie widać. Gołym okiem za to można dostrzec efekty buszowania złodziei - komuś mimo krat ukradli radio, komuś odkręcili wodę, a wiele siatek ugina się pod ciężarem przeskakujących ludzi.

Radość czerpana ze spożywania owoców wyhodowanych własną pracą nieraz ginie przez wzburzenie i irytację. Ile się trzeba nachodzić, żeby na tej wyjałowionej ziemi coś urosło? A kradzieże owoców i warzyw na pewno nie dodają sił do pielęgnowania ogródka. Aby zerwać czerwieniejącego sie pomidora, złodziej nie zawaha się wyciąć dziury w folii czy wybić szyby w szklarni, a dla kilku kolb kukurydzy staranuje wszystko, co tylko nawinie mu się pod nogi.

Kwestia włamań do altanek działkowych jest jeszcze bardziej bolesna. Stałym wyposażeniem altan stały się kraty w oknach i mocne zamki. Kiedyś w oknach były szyby, aktualnie część okien jest zastąpionych przez deski lub zamurowanych. Niektórzy działkowicze nie zamykają altanek wcale, inni nie poddają się i wstawiają kolejny, mocny zamek do drzwi. Kto chodzi po tych działkach, przecież od kilku lat nie ma tam nic, co można ukraść? Synowie szklarza - śmiejemy się. Jednak przy wstawianiu czwartej szyby w tym samym roku przestaje nam być do śmiechu i poważnie rozważamy zakratowanie okienka.

Ogródek działkowy / Fot. Agata PańczykDla ukrytego w altanie „dobytku” złodzieje są wstanie sforsować drzwi, szyby, luksfery. Łupem bandytów może stać się dosłownie każdy przedmiot, mający jakąkolwiek wartość: od sprzętu elektronicznego i narzędzi, poprzez małe szafki i rzeczy, które można sprzedać na złom (w tym licznik zużycia wody), po narzuty i stare ubrania używane do pracy do działce. Zdarzyły się nawet przypadki zerwania blachy z dachu. Złodzieje niejednokrotnie zostawiają w altanach rzeczy, nie należące do właścicieli działki. Ze złości - albo z innego, wiadomego tylko im powodu - odkręcają krany. Przedwczoraj na tamtej działce wylało się 11 metrów sześciennych. wody - można usłyszeć w alejkach zabrzańskich ogródków działkowych.

Najgorsze nie są same kradzieże – większość działkowców przywykła do nietrzymania w altanach cennych rzeczy. Komu raz ukradziono wszystko - szyny, na których wiszą firanki, stare sztućce, czajnik, grill, radio - ten szyny ma drewniane, sztućce plastikowe, grzeje wodę grzałką i nie słucha radia na działce. Prawdziwym utrapieniem są zniszczone drzwi, szyby i zamki oraz demolka wnętrza. Jednak działania złodziei nie zniechęcają działkowiczów. Czas spędzony na kilkudziesięciu metrach kwadratowych pomysłowo zagospodarowanej ziemi jest wspaniałą alternatywą do siedzenia w dusznym - zwłaszcza w upalne dni - bloku i nie warto z niego rezygnować.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Waldek
  • Waldek
  • 05.10.2010 14:32

Tu znajdziecie oferty kupna sprzedaży ogródków działkowych z całej Polski, projekty domków ogrodowych, wzór umowy kupna sprzedaży ogródka działkowego ROD.

http://rodogrody.phorum.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajny artykuł. Dobrze się czyta.
uwielbiam wypoczywać u rodziców w domu, z duzym ogrodem. żal mi tylko mamy,że ma tyle kwiatow do podlewania... ta cała pięlęgnacja i dbałość o to,żeby wszędzie było czysto kosztuje dużo zdrowia moją familię...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.07.2008 07:12

A to może by również kilka słów o tych "biednych" działkowiczach.
Kilka lat temu handlowałem sprzętem ogródkowym. Przychodzi taki okradziony i narzeka, że musi coś kupić, a u mnie w sklepie takie wysokie ceny. Przecież podobne rzeczy na giełdzie samochodowej czy innym bazarze są tańsze. I idzie na giełdę odkupować sprzęt własny lub "spadkowy" od któregoś sąsiada. Gdyby złodziej nie był pewien, że bez problemu sprzeda to kradłby mniej. Ale co zrobić, działkowicz okradziony lubi kupować kradzione. I kółko się zamyka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomyśl nad stworzeniem kolejnego artykułu, który skupi się na problemie tej ochrony, za którą wszyscy płacą, a prawie nikt jej nie widzi. Może Twoje działania, materiał i rozmowy z firmą ochroniarską przyczyniłyby się do poprawy bezpieczeństwa i większych kontroli? Demolka będzie zawsze, ale może wtedy przynajmniej rzadziej? :) Artykuł ukazuje prawdę. Na szczęście nie spotkało mnie nigdy osobiście coś takiego. W Tychach jest wiele ogródków działkowych, ale "Róża" za Giełdą Kwiatową wydaje się być bezpieczna, polecam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Dobry artykuł.
I prawdziwy, złodzieje to już zmora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.