Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22724 miejsce

Lato w słoikach, czyli wiem, co jem

Lato w pełni. Aby zachować jego namiastkę, możemy zamknąć je w słoikach w postaci różnych przetworów owocowych i warzywnych. Sam zrobisz, wiesz, co jesz. Dzisiaj zaprezentuję sprawdzony przeze mnie przepis na ogórki konserwowe. Pychota!

przetwory - ogórki konserwowe / Fot. fot. Dorota Dankowska W czasach współczesnych, kiedy nasza żywność naszpikowana jest chemią, zaczynamy interesować się naturalnymi sposobami przetwarzania żywności. Wracają do łask przepisy naszych babć sprzed lat. Nie ma to, jak własne przetwory. Sama zrobisz, wiesz, co jesz. Proste i zdrowe na dodatek. A ile przy tym satysfakcji?!

Dzisiaj podzielę się przepisem na ogórki konserwowe, który stosuję od lat.
Ogórki wychodzą przepyszne.

Ogórki konserwowe

2 kg niewielkich ogórków gruntowych dokładnie wymyć i ułożyć we wcześniej wyparzonych słoikach. Przygotować zalewę i przestudzić.

Zalewa:
5 szklanek wody, 1 szklanka octu, 1 szklanka cukru, 2 łyżki soli - zagotować.

Do każdego słoika włożyć: 2 ząbki czosnku, kilka ziaren pieprzu, kilka ziaren ziela angielskiego, listek laurowy, 2/3 łyżeczki białej gorczycy, kawałek korzenia chrzanu ( wielkość kciuka), 2 plastry cebuli, 3-4 krążki marchewki, koper.

Ogórki zalewamy letnią zalewą. Zakręcamy. Pasteryzujemy około 10 - 15 minut.

Zimą odkręcamy słoiczek i mamy odrobinę lata zamkniętego w słoiku. Smacznego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Panie Wiesławie,Dzięki temu mamy mnóstwo rozmaitych przepisów i smaków. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kiszenie ogórów trwa w czasie, można to oczywiście przyspieszyć lub spowolnić. W każdym rejonie kraju są inne sposoby i nazwy na kiszenie zakwaszenie itp. pod wpływem naturalnych bakterii bez dodatku octu. Każdy rejon a nawet każdy kiszący wyprawował własne sposoby. O key więcej nie zabieram tu głosu w dyskusjach kulinarnych i nie dam swoich przepisów tego typu na W24.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uzupełnienie: Pani Dorota dała świetny przepis na ogórki konserwowe, które są właśnie ZAKWASZANE (a nie kwaszone). Wprawdzie są mniej zdrowe, ale równie pyszne.
Jeśli kupię słoik ogórków konserwowych - nie napiszę czyjej produkcji, by nie zarzucono mi kryptoreklamy - to nie udaje mi się ich dowieźć do domu, tak szybko znikają...;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałam: "...ogórki małosolne oczywiście zakwaszam w wodzie bez octu" i na moment
zgłupiałam, a mózg zaczął szybko obracać swoje żarna, mieląc dokładnie każdy element tej rewelacji:
- "ogórki małosolne" - uwielbiam, mniam!
- "oczywiście" - czyli dokładnie tak;
- "zakwaszam" - o! to już nowość. Czyżby nieznana mi metoda otrzymania małosolnych ogórków już, natychmiast, od ręki, bez czekania choćby tylko dwa dni?
- "w wodzie" - dziwne...czy można bez wody?
- "bez octu" - tzn. jakim kwasem? Mlekowym? Najzdrowszy. Kiedyś można było kupić pod nazwą Avit, ale już nie można. Wielka szkoda.
Na koniec dowiaduję się, że żadne ewenementy, tylko pan Wiesław po prostu i zwyczajnie KWASI ogórki, a nie ZAKWASZA, he, he, he.

Nie mniej dziękuję za gimnastykę moich szarych komórek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Te ogórki małosolne oczywiście zakwaszam w wodzie bez octu w naczyniu kamionkowym 3 litrowym po czym zlewam wraz z wodą do słoików i przetrzymuję w lodówce. Jeden czy 2 takie ogórki spożyte dziennie na kanapce to gwarancja zdrowia. Tzw. "ogórcorze"z Kalwarii Zebrzydowskiej w połowie sierpnia na uroczystości maryjne przywożą dziesiątki beczek ogórków małosolnych. Cena jednego takiego wykiszonego ogórka 1 zł!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesuje mnie wątek naturalnego konserwowania żywności. Ale jeszcze bardziej skąd ta żywność pochodzi. Przekonałem się nieraz że ogórek czy pomidor wyhodowany na naturalnych nawozach to nie to samo co z uprawy z nawozami sztucznymi czy podejrzanymi. Opisuję to zagadnienie na przykładzie targowiska w Andrychowie, gdzie kupuję warzywa w tej chwili ogórki u tego samego ogrodnika pana Czesława Sordyla z Targanic, który stosuje obornik koński. Jego sałatki, pomidory itp mają słodki w spaniały smak i dłużej utrzymują się nie psując w słoikach zimą. Może ktoś zwrócił uwagę na moje przywiązanie do ziemi dzieciństwa Henryka Sienkiewicza w południowej części powiatu łukowskiego. Otóż nawet 5 dniowy pobyt tam i spożywanie innej niż chemicznie hodowana żywności powoduje dalekosiężne skutki zdrowotne! Obserwuję to od 13 lat jak poprawia się wzrok i pamieć. A ogórki pana Czesia jem jako małosolne od paru tygodni i po prostu to niebo w gębie. Autorce artykuliku dziękuję za przypomnienie dokładnego przepisu, można w podobny sposób marynować także kabaczki, które tym roku bardzo obrodziły. Podaje takie przepisy na lokalnych portalach w miejscu mojego zamieszkania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.