Facebook Google+ Twitter

Łatwiej napisać tekst czy zrobić galerię zdjęć?

W serwisie W24 niejednokrotnie już odbywała się dyskusja na ten temat, a rozstrzygnięcia jak dotąd brak. Według mnie takiego werdyktu nigdy nie będzie, ponieważ są to niezbyt dobrze porównywalne ze sobą prace.

Samochody ciężarowe / Fot. Marek ChorążewiczKto pisze i fotografuje ten wie, że takie dywagacje mogą prowadzić donikąd, bo to jest bardzo różnie. Generalnie można stwierdzić, że każda publikacja wnosząca jakieś nowe i niepowielane treści ma swój stopień trudności podczas jej tworzenia.

Jeżeli tekst nie jest depeszą, to pisze się go zawsze dłużej, niż coś, co ma przedstawić jakiś wielowątkowy problem. Wtedy, mając nawet szeroką wiedzę na dany temat, musimy także zajrzeć do wielu źródeł, materiałów pomocniczych, czy choćby tylko sprawdzić jakieś szczegóły, np. jak napisać poprawnie nazwisko, umiejscowić dokładnie wydarzenie w czasie, coś zacytować, odszukać kontrowersyjną literaturę, itp.

Nie trzeba chyba już więcej argumentów na to, aby dostrzec, że wszystkie pisane publikacje pochłaniają dużo czasu.

A jak jest z fotografowaniem i opracowaniem zdjęć do publikacji?

W dzisiejszych czasach, gdy mamy stosunkowo łatwą dostępność do cyfrowego sprzętu fotograficznego, wydawałoby się, że zrobienie zdjęć i przygotowanie ich do publikacji to bagatela. Ale każdy fotografujący wie, że sam sprzęt to nie wszystko. On sam nie chce wyszukać tematu, kadrować czy dokonywać prostej obróbki zdjęć, nie mówiąc o zrobieniu dobrego opisu zdjęć.

Czy zdjęcie musi być opisane?

To zależy od kilku rzeczy. Mówi się, że jeden dobry obraz znaczy więcej niż dziesiątki słów. I to jest prawda, ale... Każdy z nas oglądał przynajmniej jedną galerię zdjęć. Czyż nie brakowało niekiedy jakiejś informacji? Oglądając nawet najbardziej doskonałe zdjęcie np. pojazdu współczesnego czy zabytkowego, nie zawsze z niego dowiemy się jaka to jest marka i kiedy był skonstruowany, a i szeregu innych danych, choćby np. historii związanej z tym wehikułem raczej ze zdjęcia nie poznamy.

Z powyższych uwag o fotografowaniu również wynika, że zamieszczenie galerii zdjęć też pochłania niekiedy dużo czasu.
Tak więc, według mnie, nie da się rozstrzygnąć tego dylematu: co łatwiej zrobić - napisać tekst czy przygotować galerię zdjęć?

Małe wyjaśnienie, dlaczego zdjęcie samochodów ciężarowych zamieściłem do zobrazowania tych kilku moich uwag?

Wydarzenie miało miejsce w ubiegłym roku latem. Przechodziłem w dość ustronnym miejscu, ale nie na jakimś zupełnym odludziu, gdy dostrzegłem te dwa pojazdy. Wyciągnąłem aparat i nieco zbliżyłem się do nich, aby dobrze wykadrować zdjęcie, no i się zaczęło...
Natychmiast, nie wiadomo skąd, jak gdyby spod ziemi, pojawiło się obok mnie dwóch "kwadratowych" osiłków z jakimiś prętami w dłoniach, którzy kategorycznie zażądali wydania aparatu, pytając w jakim celu zrobiłem te zdjęcia?

Nie będę udawał bohatera i powiem, że nogi mi się lekko ugięły w kolanach...

Nie wiem jak to się stało, ale błyskawicznie zrodził się w głowie taki pomysł: z obrzydliwym przekleństwem warknąłem w ich kierunku, żeby się wynosili, bo ta sprawa ich nie dotyczy i żeby nie przeszkadzali mi w czynnościach operacyjnych. Poskutkowało. Szybko się wycofali i udali się w stronę fotografowanych pojazdów, a ja wolno w przeciwnym kierunku.

Do dzisiaj zastanawiam się, co przewozili w tych ciężarówkach?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Pouczająca dyskusja. Od dłuższego czasu nie publikuję już prawie nic na W24, bo nie mam czasu, a muszę chociaż trochę zarabiać. Jednak od tylu już lat tu jestem, że trochę "ciągnie wilczycę ;) do lasu". Czasem zaglądam na miłe W24, ale widzę, że niewiele zmieniło się. Może to i dobrze, nie o tym rzecz w Tym tekście.
Sporo piszę i sporo robię zdjęć - co jest trudniejsze - nie wiem i nie szukam na to odpowiedzi, bo nie widzę powodu. Na ogół staram się zilustrować tekst zdjęciem, ale nie zawsze to jest potrzebne czy możliwe. Zależy od tematu i mojego podejścia do treści, zawartości tekstu - czyli muszę sobie dokładnie odpowiedzieć na niby-proste pytania: Dla kogo i po co piszę i co chcę przekazać ważnego? To najważniejsze i dalej... Kto? Co? Ile? Gdzie? Kiedy? Jak? Dlaczego? Jeśli mi się uda odpowiedzieć na większość pytań - piszę, a jeśli nie - odkładam pomysł na... kiedyś, albo na nigdy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi Przyjacielu, co do mnie to codziennie posługuję się tym zestawem klawiszy (nie mylić z grupą klawiszów). Z drugiej strony nie mam zwyczaju robienia zdjęć ciężarówek przed rozejrzeniem się, czy nie ma nikogo w pobliżu. Natomiast w sytuacji podobnej do podanej przez Ciebie po prostu grzecznie odpowiadam, że robię zdjęcia na własny użytek, a w internecie zdjęcia osób czy pojazdów mogę zamieścić za zgodą osób na zdjęciu względnie właściciela pojazdu. Na wszelkie groźby fizycznej rozprawy lub odebrania mi czegoś odpowiadam zaś w sposób, jakiego nikt się po mnie nie spodziewa. a mianowicie wyjmuję... Innym wykściem jest oczywiście robienie zdjęć w czasie, gdy na ulicach nie ma żywego ducha.

Kończąc krotochwile, w Twoim niezwykle dowcipnym felietonie zabrakło rozróżnienia artykułów od felietonów i not prasowych, zaś na każdym portalu ogólnoinformacyjnym wszystkie te trzy rzeczy są tak samo potrzebne jak galerie zdjęć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uwagi bezdyskusyjne, ponieważ nie można z nimi się nie zgodzić. Wniosek końcowy jednak nie przybliża nas do prostego rozstrzygnięcia co łatwiejsze, zdjęcia czy tekst? Nie chodzi nam przecież o tekst typu CTRL+C i CTRL+V

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zaraz, zaraz, Mówimy o przepisywanych z innych portali informacjach? a przecież te ostatnio niczym wirus opanowały W24.

Co do fotorelacji to są one trudniejsze i bardzo czaso i pracochłonne. Po 1 fotorelacja musi mieć dobre foty reporterskie i świetne kadry, a to czasem kosztuje sporo czasu poświęconego na obróbkę zdjęć.
po 2. tekst , opis pod fotą musi być wyczerpujący i zawierać treści których na fotografii nie ma- tekst powinien być bogaty w przekaz, informacje uzupełniające. po 3. nie za dużo fot i nie nudny tekst. A to należy potwierdzić źródłami, zatem poszukać , postudiować, drążyć temat by wyłapać najwięcej ciekawych info.

Opracowyny artykuł też wymaga sporego nakładu czasu i pracy do zilustrowania którego można skorzystać z gotowych zdjęć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Często się zdarza, że zaczepiają mnie "dziwni" obserwatorzy, gdy fotografuję jakiś opuszczony obiekt, gdzie nie ma ludzi. Zadają wtedy różne pytania, w stylu: co tam takiego ciekawego jest do fotografowania? Taka rudera (albo ruina)? Albo: co tu będzie? No! Wreszcie się tym zainteresowali.

Kiedyś ochroniarz z banku do mnie wyskoczył na ulicę i pytał, czy mam pozwolenie na fotografowanie obiektu?

Dziwne zdarzają się niekiedy sytuacje w czasie robienia zdjęć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do gorącego foto trzeba mieć tak zwanego farta :) a to rzadkość :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fotorelację - według mnie - można porównać do podania najświeższej wiadomości tekstowej, czy dźwiękowej. Ta ostatnia na W24 prawie nie istnieje. Zresztą filmy o charakterze doniesienia, to też rzadkość. Jedno i drugie zależy jednak w większości od przypadku. Powstają szybko, bo taka ich natura. Czy są łatwe? Uważam, że nie! Wymagają dużego refleksu, opanowania, przewidywania i niekiedy ogromnego wyczucia sytuacji. Jak dotąd chyba tylko raz, no może dwa razy udało mi się coś takiego zrobić. Resztę musiałem w jakiś tam sposób planować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku, czasami życie podsyła nam tematy, wystarczy tylko nimi się zająć. Aby zrobić dobry fotoreportaż trzeba w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscu mieć aparat. Ale dzisiaj to i z wykorzystaniem komórki można to zrobić. Wystarczy dostatecznie szybko zareagować i pstrykać. A sytuacje opisać można później, z dystansu.

Zauważyłem dziwną prawidłowość, fotorelacja jest chętniej oglądana niż relacja słowna czytana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.