Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

57403 miejsce

Łatwo brać, trudno oddać. Bruksela żąda zwrotu pieniędzy od polskich rolników

Rolnicy nigdzie na świecie nie mają lekko. Także w Polsce. Ale u nas mają przynajmniej to szczęście, że o ich interesy biją się w Warszawie i Brukseli, minister i wicepremier pochodzenia wiejskiego. Obaj walczą o miliardy dla rolników. Wywalczyli. Rolnicy pobrali. Teraz część muszą zwrócić. Bo wzięli nieuczciwie.

Polski minister rolnictwa, Marek Sawicki pochodzi ze wsi, ma gospodarstwo rolne i jako doktor nauk rolnych o specjalności uprawa ziemniaka, zna od podszewki pracę na roli.

Niemal codziennie opowiada w mediach o trosce ministerstwa o sprawy polskiego rolnictwa w brukselskich pokojach i zapewnia o należytej dbałości o finanse dla wsi. Nagle słyszymy, że Polska ma zwrócić do kasy w Brukseli duże pieniądze, choć trudno ustalić wysokość nieuczciwie pobranych z UE środków.

Dla ścisłości, chodzi o to, że niektórzy rolnicy skłamali przy składaniu podania o dotacje unijne i zadeklarowali większą powierzchnię upraw, niż rzeczywiście mieli. W efekcie pobrali więcej środków unijnych, niż powinni i teraz będą musieli różnicę oddać. Bruksela wynalazła tę nieuczciwość i żąda zwrotu nadpłaty dotacji.

Okazuje się, że aż 15 tys. polskich rolników dostało w latach 2009 – 2010 zbyt duże pieniężne wsparcie. Części rolnikom darowano. Reszta, z nakazu Komisji Europejskiej, musi zwrócić pieniądze. Wyegzekwować je ma rządowa Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR).

Wiadomo, że ARiMR zakończyła weryfikowanie ponad 210 tys. decyzji w sprawie przyznania dotacji rolnikom w 2009 i 2010 roku. W 2011 roku zmusiła ją do tego Bruksela. Okazało się, że w 7 proc. przypadków przyznano rolnikom zbyt wysokie dopłaty. Obecnie niesłusznie pobrane kwoty muszą oddać. Nie wszyscy.

Prawo unijne jest demokratyczne. Zgodnie z prawem unijnym, ARiMR nie może żądać zwrotu nadpłaty w przypadku, gdy różnica między kwotą wypłaconą a tą, którą rolnik powinien dostać, wynosi 100 euro, czyli 422,95 zł w 2009 r. i 398,47 zł – w 2010 r. W związku z tym ok. 14 tys. gospodarstw nie musi oddawać Brukseli nawet złotówki. Tymczasem do ich kieszeni mogło trafić łącznie nawet około 5 – 6 mln zł więcej, niż faktycznie powinno było trafić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

edwin
  • edwin
  • 24.04.2012 10:44

Hahaha ! A to zobaczą te pieniądze jak świnia niebo ! Polski chłop, vide Pawlak, Sawicki prędzej dadzą sobie jaja ukręcić jak grosz oddać ! Polski chłop to je łod zawsze ćwok i burak. To nie je jak niemiecki bamber. Trzymajta się chłopy, będziemy od was ziemniaki na sztuki kupować, a wy jaja w słoneczku wygrzewajcie ! Dla was kombajny gratis ! A podatków nie płaćta, a KRUS wam opłacimy. Wystarczy że chceta to mata !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.