Facebook Google+ Twitter

Laura Łącz dla Wiadomości 24.pl: "Nie jestem typem bizneswoman"

Laura Łącz, popularna aktorka teatralna i filmowa, pisarka, właścicielka Agencji Artystycznej "Laura" z właściwą sobie klasą i elegancją poprowadziła 19 listopada 2012 r. w Ostrowcu Świętokrzyskim koncert "Basem i tenorem" z udziałem Bogusława i Ryszarda Morków i Eweliny Hańskiej. Przed koncertem artystka zgodziła się porozmawiać z Wiadomościami 24.pl

Laura Łącz jest także "twarzą" firmy Celia. / Fot. archiwum prywatne Laury Łącz- Pani Lauro, komu zawdzięcza Pani swoje oryginalne, rzadkie kiedyś, a i dziś nieczęste imię?
- Zauważyłam, że już pojawiają się Laury wśród pokolenia dwudziestoletnich dziewcząt i małych dziewczynek; mamy nawet aktorkę Laurę Samojłowicz. Natomiast kiedy ja byłam dzieckiem, byłam chyba jedyną dziewczynką o tym imieniu w Warszawie. Pochodzi ono jednoznacznie od Laury z "Kordiana". Moja mama jako studentka szkoły teatralnej i ulubienica Leona Schillera, ówczesnego rektora tej uczelni i dyrektora Teatru Polskiego przygotowała na tak zwane "sceny marzeń" postać właśnie Laury z dramatu Słowackiego i odegrała przed profesorem niemą scenę. Na jej podstawie Schiller zgadł, co to za postać, pochwalił moją mamę za wykonanie, co sprawiło, że polubiła to imię. Kiedy się urodziłam, rodzice ustalili , że będę nosiła imię Laura albo Ewa. Do urzędu zapisać dziecko poszedł ojciec i to w zasadzie on postanowił, że na pierwsze imię będę miała Laura, a na drugie Ewa. Moi rodzice lubili oryginalność i nietypowość, a ja się cieszyłam, że miałam takie piękne i rzadkie imię.

- Czy dla Pani, córki aktorskiego małżeństwa: Haliny Dunajskiej i Mariana Łącza, wybór szkoły teatralnej był czymś zupełnie oczywistym?
- Tak, w moim przypadku tak właśnie było. Moi rodzice studiowali na jednym roku w szkole teatralnej i byli wychowankami wielkiego Leona Schillera, następcy Wojciecha Bogusławskiego, jak go niektórzy nazywali. Lubił on bardzo moją mamę i ojca, który już wtedy był już bardzo znanym piłkarzem, reprezentantem Polski w piłce nożnej. Po studiach zaangażował ich do Teatru Polskiego, pierwszej wówczas sceny w naszym kraju, skupiającej najlepszych aktorów, co było dla nich ogromnym zaszczytem. W moim domu cały czas o tym teatrze się rozmawiało, a jeszcze dodatkowo ja urodziłam się w momencie, gdy zespół teatru był na gościnnych występach w Moskwie, co się rzadko wówczas zdarzało, dlatego wszyscy w teatrze przy ulicy Karasia pamiętali datę moich urodzin.

Moja mama, będąc ze mną w ciąży, grała wiele wspaniałych ról, między innymi w "Dziadach" w reżyserii Bardiniego, Anielę w "Ślubach panieńskich", Luizę w "Intrydze i miłości" z Niną Andrycz, tak więc ja, zanim się jeszczeLaura Łącz. / Fot. archiwum prywatne Laury Łącz urodziłam, już znalazłam się na scenie Teatru Polskiego. Ja kochałam ten teatr i chciałam bardzo być aktorką tej właśnie sceny, chociaż po ukończeniu szkoły teatralnej miałam propozycje angażu w Teatrze Ateneum od mojej ukochanej profesorki, Aleksandry Śląskiej czy do teatru Kwadrat, prowadzonego przez Edwarda Dziewońskiego. Poza tym moim naturalnym środowiskiem byli przyjaciele rodziców, tacy jak małżeństwo państwa Dmochowskich, Adam Hanuszkiewicz, Andrzej Łapicki, Tadeusz Łomnicki, Ignacy Gogolewski, którzy często nas odwiedzali w mieszkaniu na Starym Mieście w Warszawie. Nie wyobrażałam sobie, żebym mogła wykonywać jakiś inny zawód!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Panie Przemysławie, tyle serdeczności w Pana komentarzu... Dziękuję!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tam gdzie jest nazwisko pana Krzysztofa, tam są ciekawe artykuły. Tak jest w przypadku wywiadu z Laurą Łącz, ale też wtedy, gdy pojawiają się bardzo interesujące informacje o wydarzeniach z Ostrowca. Pan Krzysztof wybiera takie, które mogą zaciekawić mieszkańców całej Polski. POZDRAWIAM:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicjo, to zasługa Pani Laury, która pięknie, składnie mówi. Ja tylko to spisałem... Ale dzięki za pozytywną ocenę, to miłe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z przyjemnością przeczytałam wywiad.Masz naprawdę lekkie pióro. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo miło się czytało. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.