Facebook Google+ Twitter

Laurka dla nauczyciela

Rok temu przed Dniem Edukacji Narodowej dziennikarka z lokalnej gazety przeprowadziła ze mną wywiad, zrobiła zdjęcie i napisała dwa czy trzy zdania. A ja miałabym jeszcze tyle do powiedzenia! Właściwie to nie o sobie, ale o moich uczniach.

Uczniowie moi, uczenniczki drogie, (...)
com was uczył lat kilka, stracił nerwy swoje,
i wam niechaj poświęcę kilka wspomnień świętych.
Jan Twardowski


Ola
Rezolutna, zdolna i pracowita dziewczyna. Uwierzyła mi, że warto startować w olimpiadzie polonistycznej, została laureatką na szczeblu wojewódzkim. Jaka to była radość – jej i moja! Byłam wtedy na początku kariery zawodowej.

Marek
Dla kontrastu – leniuch, trochę łobuz. Syn mojej fryzjerki, który poszedł w ślady mamy, choć nie pracują razem. Ma duży talent, zbiera laury na konkursach fryzjerskich. Kiedyś odwiedził mamę w jej zakładzie. Gdy mnie zobaczył, zaproponował, że zajmie się moją głową. Z pewną taką nieśmiałością... zgodziłam się. Opłaciło się zaryzykować. A mama szepnęła mi na ucho, że mogę czuć się wyróżniona, bo w jej zakładzie byłam jedyną jego klientką. Miłe!

Zagubiona Monika
Przyszła do mnie do domu i oznajmiła, że chce u mnie zostać, bo w jej rodzinnym domu dzieje jej się krzywda…

Rafał
Udało mu się. Jest dziennikarzem w znanej w Polsce gazecie. Talent publicystyczny zdradzał już w ósmej klasie. Przygotowywałam go do olimpiady polonistycznej i dla wprawki kazałam pisać wypracowania na zadany przeze mnie temat. Jeden z nich brzmiał: Gdybym był dyrektorem szkoły… Świetnie sobie z nim poradził, ale… na egzaminie wstępnym jego praca na taki sam temat (przypadek) nie znalazła uznania w oczach sprawdzającego. Może to i dobrze. Może nie byłby dziś dziennikarzem?

Łukasz
Stwierdzono u niego mutyzm wybiórczy, w domu rozmawiał, w szkole nie – od zerówki. Gdy był w siódmej klasie, po wielu zmaganiach osiągnęłam sukces – przemówił! I tak już zostało. Dzisiaj przystojny mężczyzna, kłania mi się głośno i wyraźnie, czasem zamieniamy kilka słów.

Ciepła, wrażliwa Agnieszka
Po porażeniu mózgowym. Twierdziła, że dzięki lekcjom polskiego polubiła czytanie. W lekturze „W pustyni i w puszczy”, a raczej w jej głównym bohaterze – Stasiu, zakochała się. Uruchomiła swoją wyobraźnię na tyle, że Staś zamieszkał z nią i jej rodziną! Bardzo jej to pomagało w zmaganiach z różnymi przeciwnościami.

Tomek, nieszczęśliwie zakochany
Przyszedł jeszcze pochwalić się, że zdał do wymarzonej szkoły średniej. W lipcu już go z nami nie było. Straszna tragedia! Długo nie mogłam uwierzyć.

Alina
Już w szkole podstawowej pisała wiersze i publikowała w prasie. Pod pseudonimem Balladyna. Na początku
ukrywała to przede mną. Znalazłam i czytałam. Poprosiłam o wpisanie do mojego notesu, który do dziś przechowuję. A ona gdzieś w świecie. Niedawno znów ją spotkałam, tym razem… w sieci. Szukała pracy. Wczoraj dostałam od niej mejla z informacją, że pracuje. I to gdzie! Cieszę się razem z nią.

Niedowidzący Daniel
Bezduszna komisja (bez okulisty w składzie) orzekła, że ma więcej czytać! Zapisałam go do Biblioteki Centralnej dla Niewidomych – otrzymuje teraz nagrane lektury. Postarałam się o podręczniki ze zwiększoną czcionką. Nie musi przykładać słabowidzącego oka do kartki…

Iza
Skromniutka, sympatyczna dziewczyna. Obecnie studentka IV roku filologii polskiej. W zeszłym roku odwiedziła mnie z okazji Dnia Nauczyciela. Przyniosła indeks. A tam - piątki i czwórki! No i zostawiła mi jeszcze laurkę z sentencją: "Prawdę trzeba wyrażać prostymi słowami", a na odwrocie – wzruszającą dedykację.
Szkoda, że nie mogę napisać o wszystkich…



Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Bardzo dziękuję z miłe słowa. :) Cały czas otrzymuję nowe wiadomości na temat moich byłych wychowanków.
Niedawno dowiedziałam się, że jeszcze dwóch uczniów z klasy, do której chodziła wspominana wyżej Iza - Łukasz i Mariusz - też są polonistami (pozdrawiam całą trójkę :)) Czy może być lepsza nagroda dla nauczyciela?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miło mi się czyta takie "laurki" :))) Dziś Jolu Twoje święto - wszystkiego najlepszego :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jola zasłużona laurka. Jola to nie tylko nauczyciel, głównie PEDAGOG. Moim zdaniem nauczycielem jest się z wykształcenia a pedagogiem z serca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolu..pięknie napisane. Widać w tych słowach niezwykłe ciepło i traktowanie ucznia jak człowieka a nie jak numerek w dzienniku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I Iza link jest bardzo dobrą polonistką. Cieszę się razem z nią.
Teraz ma mało czasu, by pisać tutaj, ale zawsze znajdzie chwilkę, by napisać do mnie kilka słów. Czy jest coś, co mogłoby dawać nauczycielowi większą satysfakcję?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poznajcie bliżej Izę:
„Bardzo miło wspominam ten okres praktyk, pomimo moich różnych "wpadek":) Byłam niecały miesiąc w szkole, a już przywiązałam się do tych dzieciaków. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle.. Najlepsze, że ciągle mnie pamiętają, widząc na ulicy, uśmiechają się i kłaniają:) Po prostu kochane są! Mam tylko nadzieję, że wynieśli coś z moich lekcji i że ten czas nie poszedł na marne.. Pozdrawiam serdecznie, proszę też pozdrowić Pani klasę ode mnie. Jeszcze raz dziękuję za wszystko:)”

Izo kochana, nic nie poszło na marne. Z pewnością będziesz bardzo dobrą nauczycielką.
Dzieci odwzajemniają pozdrowienia. Pytają, czy jest szansa, że będziesz w naszej szkole uczyć.:-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miałam dreszcze czytając Twój artykuł. Tak to jest, że praca nauczyciela, choć niezwykle trudna, daje też wiele w zamian. Ja miałam w życiu szczęście - spotkałam nauczycieli, którzy uczyli z pasją i poświęceniem i wiem, że to oni zmieniali mój świat i lepili we mnie niczym w plastelinie. I jestem im za to dozgonnie wdzięczna. Twoi uczniowie też o Tobie nie zapomną, zresztą... sama o tym dobrze wiesz :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja, korzystając z okazji, podziękuję swoim nauczycielom. Kochanej Słomce, dziś już jednej z najlepszych przyjaciółek. Świetnemu A. Hubczakowi za to, że potrafił tak krytykować, aby zmotywować. Prof. Majce Woźnickiej, której lekcje były prawdziwą ucztą intelektu i dobrego humoru. Prof. Brzezińskiemu za najlepsze na świecie lekcje historii. Prof. Małgorzacie Kmieć za to, że zawsze w nas wierzyła.
Jestem Wam bezgranicznie wdzięczny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nigdy nie kochałam moich nauczycieli, ale takie to już prawo ucznia. Dzisiaj, wiele lat później wspominam ich z wielką sympatią, a dla uczczenia ich święta, dwanaście lat temu urodziłam córkę właśnie 14 października :) Dzisiaj też, kiedy ich spotykam na ulicy, zawsze z przyjemnością pogadam, powspominam, pośmieję się z samej siebie. Ileż to razy przyniosłam do szkoły lewe zwolnienie (wtedy pieczątkę robiło się z jajka :)), podrzucałam "gotowce" z polskiego, a na maturze zamieniłam pytania z ustnej fizyki. Teraz się dowiaduję, że oni to wszystko widzieli, ale nie reagowali (a powinni nie jeden raz wylać mnie ze szkoły), bo we mnie wierzyli :)! Dziękuję im dzisiaj za to, dziękuję za ich wspaniałomyślność i wyrozumiałość. Dziekuję wszystkim nauczycielom, którzy wierzą w swoich uczniów. Dziękuję nauczycielom moich dzieci, równie krnąbrnych jak ich mama, dziękuję Joli, że tak serdecznie pisze o swoich uczniach:) Jolu jesteś wielka !:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolu,bardzo bardzo przyjemnie sie czyta Twoja laurke ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij