Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Kobieta i mężczyzna > Laury i Cezarego miłość bez happy endu

Pozycja materiału w rankingach:

2680 miejsce

Dział: Kobieta i mężczyzna

Ocena: 0pkt

Oceń:

Laury i Cezarego miłość bez happy endu


"Jestem w Warszawie na krótko. Jeżeli Panu na chęci nie zbywa, proszę zobaczyć się ze mną. Będę dziś w Ogrodzie Saskim obok fontanny o godzinie drugiej po południu – Laura".

 / Fot. www.wikipedia.orgWszak historia miłości Laury Kościenieckiej i Cezarego Baryki - bohaterów "Przedwiośnia" Stefana Żeromskiego - swego początku nie miała w Warszawie, niemniej jej kulminacyjny moment na to miejsce właśnie przypada. Zapewne z lekcji języka polskiego pamiętamy, w jaki sposób ich znajomość została nawiązana i jak potoczyły się dalsze losy tych dwojga...

Po raz pierwszy bowiem spotkali się w Nawłoci, a ściślej, na granicy Leńca - posiadłości będącej własnością pięknej sąsiadki Nawłocia. Podczas spotkania zdawała się ona Baryki w ogóle nie dostrzegać. Niemniej, wydawać się może, że już wówczas Cezary "wpadł jej w oko", bowiem będąc na spacerze konnym z własnym narzeczonym zaprosiła Cezarego i Hipolita Wielosławskiego (z którym ów zwiedzał okolicę) na śniadanie.

Ci mimo rzewnych tłumaczeń, iż będąc w stanie "zabryzgania" i prosto od stajni nie mogą zaproszenia przyjąć, nie mieli właściwie nic do powiedzenia. Śniadanie się odbyło. A podczas niego, Laura walcząc o pozostanie Cezarego na dłużej w okolicy, otrzymała zapewnienie, że stanie się wedle jej życzenia... I taki był zaranek tego jakże ważnego dla obojga uczucia.

Między Laurą i Cezarym zapłonęła miłość. Ale pocałunki w powozie, potajemne spotkania w dworku Laury musiały ostatecznie doprowadzić do konfrontacji. A taka miała miejsce pewnej nocy podczas jednej z wizyt Cezarego w Leńcu, który został zaskoczony przez narzeczonego Laury. Między rywalami doszło do bójki. I wówczas Laura, która na zimno musiała podjąć decyzję - rozum, czy serce - stanęła po stronie Barwickiego, Cezarego wyrzucając z domu. Ten na odchodne, w geście rozpaczy uderzył ją szpicrutą i z poczuciem krzywdy wyjechał do Warszawy...

Zobacz także:

Ewa Żak OFFline profil autora

Autor: Ewa Żak

Napisz do autora

Artykuły (59) Galerie (0) Średnia ocen (4.39)

Miejscowość: Dęborzeczka | Kraj: Polska

O mnie: Absolwentka filologii polskiej i edytorstwa tekstów literackich, redaktorka, korektorka, autorka tomiku wierszy "Szeptem obok" i dramatu "Obłoki śpią, marząc"... Adres mojego bloga: www.zdrugiejstronyciszy.blogspot.com

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.