Facebook Google+ Twitter

Łazikiem przez ciemne strony Rosji

Lato, jak chyba żadna inna pora roku, kojarzy się nam z podróżami, zwiedzaniem mniej lub bardziej egzotycznych (w różnym znaczeniu tego słowa) zakątków świata. Czasami są one bliżej niż nam się wydaje. Kto nie wierzy - niech sięgnie po książkę "Biała gorączka" Jacka Hugo-Badera. Właśnie ukazało się jej drugie wydanie.

Autora książki nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Reporter "Gazety Wyborczej", dwukrotny laureat nagrody Grand Press, autor książki "W rajskiej dolinie wśród zielska" (nominacja do Nagrody Literackiej NIKE), współautor filmu dokumentalnego "Jacek Hugo-Bader. Korespondent z Polszy". I właśnie jako znawca Rosji i krajów byłego Związku Radzieckiego ten reporter jest najbardziej ceniony, choć znane są również jego rowerowe wyprawy do Chin, Tybetu, przez pustynię Gobi i Azję Środkową.

Okładka książki Jacka Hugo - Badera "Biała gorączka". / Fot. materiały reklamowe Wydawnictwa Czarne"Biała gorączka" jest relacją Hugo-Badera z jego samotnej podróży samochodowej z Moskwy do Władywostoku. Wyruszył 24 listopada 2007 roku, do celu dotarł 25 lutego roku następnego. Pokonał blisko 13 tysięcy kilometrów jadąc UAZ-em 469, zwanym sowieckim jeepem lub ruskim kruzakiem, tudzież po prostu łazikiem. Na trasie Hugo-Badera znalazły się takie miejscowości, jak Kazań, Czelabińsk, Omsk, Nowosybirsk, Krasnojarsk, Irkuck, Chabarowsk i inne. Najważniejsi jednak w tym reportażu są ludzie. Niezwyczajni, po przejściach, zamotani - jak zwykła mówić dzisiejsza młodzież. Znajdujemy wśród nich narkomanów, bezdomnych, szamanów, religijnych guru, nosicieli wirusa HIV, prostytutki, byłych hipisów. Jak choćby Til, założyciel Uniwersytetu Kultury Hipizmu, wykładowca teorii szaleństwa, prowadzący warsztaty odchodzenia od zmysłów.

Porażająca jest posowiecka rzeczywistość, którą opisuje Jacek Hugo-Bader. Przytoczmy kilka wymownych liczb i faktów: w Rosji około 4 milionów ludzi nałogowo bierze narkotyki, drugie tyle to alkoholicy (w tym cierpiący na tytułową "białą gorączkę", czyli obłed opilczy nazywany po rosyjsku zapojem), a płatne usługi seksualne w samej tylko Moskwie świadczy 100 tys. kobiet. Rosja przoduje w liczbie zabójstw i samobójstw, każdego dnia ginie tam półtora tysiąca ludzi. A mężczyźni wolą złapać AIDS, niż używać prezerwatyw, które obniżają ich poczucie wartości i męskości. Ot, taka hardcorowa mentalność... Do tego dodać trzeba wszechobecną korupcję i bezkarność urzędników, także policjantów, głównie tych z drogówki i wydziału do spraw zwalczania narkomanii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie mozna zrobić nic innego jak tylko przeczytac.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.