Facebook Google+ Twitter

Łby w pióra strojne

Kampania wyborcza nabiera tempa i ciężaru, jak lawina tocząca się po zboczu. Kogo przydusi bezpowrotnie, kogo wyniesie na obrzeża polityki, a kto głowę całą uniesie?

Oświadczenie chadecji niemieckiej, którego głównym elementem jest wezwanie do potępienia wypędzeń, bez szczegółowego wskazania, o jakie wypędzenia chodzi, wywołała jak zwykle histeryczną reakcję pana Jarosława Kaczyńskiego, który tym razem wszedł już na najwyższe obroty.

Wielkie gdybanie, że chadecja chce korygować granice Polski, szykując nieomal nowy najazd krzyżacki, jest chyba tym, o co chadekom chodzi: nie w ciemię bici – podlizując się swoim własnym wyborcom, wsadzają kij w polskie mrowisko z celowym i dobrze skalkulowanym skutkiem. Woleliby nie mieć w PE silnego polskiego partnera, a na to w razie wygranej PO się zanosi.

Ostateczny zarzut Jarosława K., że PO nie jest partią polską i działa wręcz na szkodę naszego kraju, jest tym, co pan Jarosław, tym razem bez owijania w bawełnę, otwartym tekstem wyartykułował.

Poczynając od dziadka w Wermachcie, cały czas chodzi o zdewaluowanie premiera Tuska na płaszczyźnie interesów narodowych, ergo: dzięki Jarosławowi K., znanemu w Niemczech z koturnowego, antykartoflanego zadęcia, PO stawiana jest we własnym kraju na pozycji zdrajcy interesów narodowych. I o to chodzi.

W ten sposób pan Jarosław K., przewodząc gromko frakcji antyniemieckiej w Polsce, stał się godnym partnerem frakcji antypolskiej w Niemczech. Godzien Pac pałaca, a pałac Paca i chadecy, wytaczając Grubą Bertę pod zapotrzebowanie własnej publiki, sprowokowali Jarosława do rozesłania wici z hasłem "łby w pióropusze strojne ścinać nam przyjdzie", aby w zaszłościach historycznych wraże plemię przebić.

Podskakiewicze po obu stronach granicy podsycają wzajemne animozje w czasie, kiedy od wielu już lat, rządy obu krajów usiłują spokojnie zbudować porozumienie, ładząc powoli wspólną historię i odchodząc od wzajemnego, odwiecznego wypruwania flaków.

O ile oświadczenie chadeków niemieckich i nasza aktualna histeria, godna czasów afery kartoflanej jest zmartwieniem rządu, który jakieś stanowisko będzie musiał w trakcie spotkania w Krakowie zająć, o tyle na poboczach wyborczej lawiny toczą się kamyki lekkiego kalibru.

Kolorowe, rozrywkowe i dające nieco wytchnienia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Doskonała diagnoza. Prosta, dowcipna i celna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzmią mównice, ryczą tuby propagandowe, tablice i słupy ogłoszeniowe duszą sie i jęczą od nadmiaru kolejno naklejanych plakatów.
A na plakatach usmiechnięci eleganccy politycy. Jak z jakiegoś skansenu.Na fotkach nie widac braku umiejetności, wykształcenia, braków w uzębieniach i savoir-vivru.Wyretuszowani, wzrok siegajacy szczytów.
Ciekawe ilu z nich wie co to parlament europejski, fundusze europejskie, polityka europejska ? Ilu z nich potrafi wydukac cośkolwiek w innym jezyku ? Ilu z nich zdaje sobie sprawę, że "robienie" polityki europejskiej to nie tylko przysypianie na obradach i spanie lub picie w wynajętym apartamencie ?
W kampanii większośc z kandydatów i szefów ich partii najczęściej mówi o sprawach wewnetrznych. Może ktos im przypomni, że Bruksela leży za granicą ,a tamtejszy parlament nie będzie zajmował sie wyłacznie sprawami Polski.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.05.2009 11:27

Oczywiście am byc: rąk na pulsie

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.05.2009 11:26

Te kampanie wyborcze. Ile zdrowia kosztują polityków i przede wszystkim wyborców.
Nie jest ujmą dla Polskiego Rządu, gdyby skorzystał z pewnej formuły (stosuje się to w dyplomacji) "Prosimy o wyjaśnienie". Wspomniał o tym prof. W.Roszkowski. Kwestia udziału w holokauście i sprawa wypędzenia jeśli sie pojawią znów po wyborach będzie znaczyło, że jest to oficjalna polityka. Jeśli Der Spiegel napisze kolejny artykuł dot. współudziału a partie CDU/CDS wydadzą ponowne oświadczenie o wypędzeniach - Polska składa wtedy gwałtowny protest. Jest jednak ta duga strona medalu, to moze być jednak kampania wyborcza i wtedy co? Zalecany spokój, trzymanie rąk pulsie, współpraca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.