Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

126479 miejsce

LE: Kompromitacja Wisły, Żurawski zmarnował rzut karny!

Wisła Kraków mimo przewagi uległa Karabachowi Agdam w pierwszym meczu III rundy kwalifikacyjnej do Ligi Europejskiej. Wynik byłby jednak zupełnie inny, gdyby Maciej Żurawski wykorzystał w ostatnich minutach rzut karny.

Piłkarz Wisły Kraków Dragan Paljic (L) blokowany przez walczy o piłkę z Admira Teli (C) i Afrana Ismaiłowa (L) z Karabach Agdam podczas meczu 3. rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej / Fot. PAPPo dobrym dwumeczu z FK Szawle, spodziewano się, że podopieczni Henryka Kasperczaka bez większych problemów poradzą sobie z Karabachiem Agdam.

Wisła od samego początku zamierzała zdominować rywala i nękać groźnymi sytuacjami. W 9. minucie po zamieszaniu w polu karnym Azerów, będący w znakomitej sytuacji Mateusz Kowalski trafił w spojenie słupka z poprzeczką. To powinien być gol! Z nieskutecznością i brakiem umiejętności wykończenia akcji wiślacy męczyli się praktycznie przez cały czas pierwszej połowy.

Brakowało przede wszystkim zrozumienia w polu karnym po dośrodkowaniach i innowacji w ofensywnych poczynań. Pochwała za grę w ataku należała się jedynie dobrze spisującemu się na skrzydle Tomasowi Jirsakowi, który starał się obsłużyć kolegów inteligentnymi podaniami. Po jednym z jego zagrań ze stałego fragmentu, szansę na naprawienie błędu z pierwszych minut miał Kowalski, lecz tym razem minął się z piłką. Masa niewykorzystanych sytuacji i dominacja Wisły nie zniechęciła Karabachu. Przyjezdni szukali swych szans po uderzeniach z daleka, lecz nie byli w stanie zaskoczyć Milana Jovanicia. Ten nie grał jednak bez zarzutu. W 29. minucie Serb w odległości kilkunastu metrów od bramki minął się z futbolówką, co rywale mogli wykorzystać. Na całe szczęście Giorgio Adamia zdecydowanie chybił celu.

W ostatnim kwadransie podopieczni Henryka Kasperczaka mieli problem ze sforsowaniem obrony przeciwników, skupiającej się głównie na kryciu i odcinaniu dalekich podań. Jak się później okazało była to dobra recepta na utrzymanie bezbramkowego remisu do szatni.

Na drugie 45 minut wicemistrzowie Polski wyszli z zamiarem kontynuowania ofensywnej postawy. Chęci to jednak nie wszystko. „Biała Gwiazda” grała zupełnie bez pomysłu i czytelnymi zagraniami nie mogła po prostu sforsować defensywy Karabachu. Do tego wszystkie dochodziła jeszcze seria niedokładności, zwłaszcza przy podaniach. Coraz śmielej poczynający goście, zmusili Wisłę do cofnięcia się. Krakowianie nie widząc innego rozwiązania chcieli zaskoczyć Ferhada Walijewa z daleka. Całkiem blisko spełnienia celu był Radosław Sobolewski. Niestety futbolówka o parę centymetrów minęła słupek.

Azerowie grali coraz śmielej i mieli nadzieję na sprawienie niespodzianki. W 70. minucie wprowadzony chwilę wcześniej Vugar Nadyrow uderzeniem z szesnastu metrów pokonał golkipera Wisły doprowadzając do niespodzianki i wpędzając w rozpacz polskich kibiców.

Wisła chyba nie za bardzo przejęła się utratą gola i grała tak jakby pilnowała minimalnej przegranej. W 80. minucie Nadyrow mógł podwyższyć na 2:0, ale na posterunku był tym razem Jovanić. Karabach momentami pokazywał bardzo dobry futbol, pełen dużej liczby podań. 180 sekund później Wisła pogłębiła swój dramat. Drugą, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał bowiem debiutujący Gordan Bunoza.

W ostatnich minutach Wisła bardziej zaatakowała. Najpierw dobrym uderzeniem popisał się Patryk Małecki, ale jeszcze lepiej interweniował Walijew. W 90. minucie ten sam zawodnik został sfaulowany w polu karnym. Arbiter wskazał na jedenasty metr, a do piłki podszedł Maciej Żurawski. Były reprezentant Polski strzelił jednak w sam środek bramki i napisał dobre zakończenie dramatu Wisły, która uległa Karabachowi 0:1.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

byłeś na tym meczu, czy obejrzałeś w telewizji i napisałeś relację z czegoś, co z racji rangi, prawie wszyscy zainteresowani widzieli? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spokojnie, jeszcze dwa lata i liga mistrzów wraca do Polski http://termalica.brukbet.com/ :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.07.2010 13:18

Kompromitacja... polska piłka nie istnieje;/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie się już nie chcę myśleć o naszej piłce .

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://demotywatory.pl/1943950/Eskimosi

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.