Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

61082 miejsce

LE: Legia na remis ze Sportingiem. Pozostał niedosyt

Współautorzy: Michał Kędzierski

W pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Europy rywalem warszawskiej Legii był portugalski Sporting Lizbona. Gracze Macieja Skorży zaprezentowali się przyzwoicie, i ostatecznie zremisowali 2:2. Ozdobą spotkania był gol Andre Santosa.

Sonda

Kto wygra mecz?

Radość piłkarzy Legii po bramce Kuby Wawrzyniaka / Fot. PAP/Bartłomiej ZborowskiLegia Warszawa zremisowała przed własną publicznością ze Sportingiem Lizbona 2:2. Warszawiacy mogą czuć niedosyt, ponieważ do 88. min prowadzili 2:1. Ale wszystko po kolei...

W premierowej odsłonie gry kibice nie uświadczyli za dużo składnych i efektownych akcji. Bez wątpienia wpływ na to miała fatalna murawa, żeby nie napisać "kartoflisko", na Pepsi Arenie. W 24. min sytuacji "sam na sam" nie wykorzystał Michał Żyro. Przełom nastąpił kilka chwil później, kiedy to w 37. min Maciej Rybus dośrodkował z rzutu wolnego, a w zamieszaniu w polu karnym, najsprytniejszy okazał się Jakub Wawrzyniak. Reprezentant Polski dał gospodarzom prowadzenie. W kolejnych minutach legioniści nabrali pewności siebie i starali się zdobyć 2. gola. Ostatecznie do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

W 2. części gry do odrabiania strat zabrali się piłkarze Sportingu. Mimo iż to Legia cały czas przeważała, to kwadrans po wznowieniu gry podopieczni Sa Pinto pokazali, jak wzorowo wykonywać stałe fragmenty gry. Matias Fernandez dośrodkował idealnie na głowę Carrico, a ten nie dał szans Kuciakowi i było 1:1. Dodajmy, że wcześniej kolejnej sytuacji "sam na sam" nie wykorzystał jeden z legionistów. Tym razem pokaz nieskuteczności zaprezentował Ljuboja.

W 78. min błysnęła warszawska młodzież. Żyro zagrał prostopadłą piłkę do Wolskiego, który pojawił się na murawie kilka minut wcześniej. Młodzieżowy reprezentant Polski dobiegł do linii końcowej boiska, a następnie perfekcyjnie dograł do Janusza Gola. Jako, że nazwisko zobowiązuje, to defensywny pomocnik Legii ponownie wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.

Jednak radość warszawskich fanów trwała jedynie 10 minut. W 88. min bramkę - w stylu "stadiony świata" - strzelił Andre Santos. Portugalczyk oddał strzał zewnętrzną częścią stopy, a piłka zatrzymała się dopiero w "okienku" bramki Kuciaka. Legia nie miała już czasu żeby zareagować i ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 2:2.

Przejdź do zapisu relacji NA ŻYWO oraz przekonaj się jakie nastroje panowały przed meczem [Druga strona]


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Dziwne ze nikt nie ma wlasnego komentarza o meczu Legi i Sportingu ? ale to juz nie jest Spartak Moskwa. Mysle, ze do Lizbony juz pojada, sie, pozegnac z Liga, Europejska, .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jasin
  • Jasin
  • 16.02.2012 19:50

Do Gahersa: najlepszą bronią są własne słowa, wykorzystaj je przeciwko sobie. Zresztą, zwiedziłem prawie pół Europy - kibice Legii to pokorne baranki. Poza tym żal "czasu i atłasu" na niedouczonego "intelektualistę" ze środowiska Gazety Wyborczej (tfu!).:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jasin
  • Jasin
  • 16.02.2012 19:42

Co mam tutaj komentować? Polsat Sport zerwał umowę z Vectrą i... No i vice versa!:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
gahers
  • gahers
  • 16.02.2012 19:41

Ci kibice że tak powiem to jedno wielkie bydło-po prostu Legia-wstyd

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.