Facebook Google+ Twitter

LE: Liverpool odpadł, wymęczona Chelsea i asysta Milika w Bayerze

Wczorajsze mecze w europejskiej piłce nożnej miały wiele ciekawych odsłon, zaskakujących wyników i niespotykanych zagrań piłkarzy. Luis Juarez demonstrował niezwykłą formę i popis precyzyjnych strzałów. Chelsea górą, Liverpool za burtą.

 / Fot. Wikipedia, Author: Vespa125125CFCW meczu angielskiego Liverpool FC z Zenitem Sankt Petersburg, Luis Juarez pokazał wspaniały popis dwoma bardzo precyzyjnymi strzałami z rzutów wolnych, ale i – jak to określili sprawozdawcy - "przespacerował się" po rywalu, co doskonale wyłapały telewizyjne kamery. Wspaniałe gole Luisa Suareza i asystę naszego Arkadiusza Milika chętnie pokazywały kamery.

W LE Tottenham zdołał awansować rzutem na taśmę; utrzymuje się dobra passa drużyn z Włoch. Ogromne problemy z wyrugowaniem z dalszych rozgrywek Olympique Lyon, mieli Gareth Bale i spółka. Natomiast bez trudu, do najlepszej "16" uczyniły krok w awansie - Inter Mediolan i Lazio Rzym. Nie pomógł gol Falcao i Atletico Madryt nie obroni tytułu. W ostaniej chwili, już w 1/16 finału Ligi Europejskiej, z dalszymi rozgrywkami musiało pożegnać się Atletico Madryt. Waleczni Hiszpanie nie potrafili odrobić strat, poniesionych przed tygodniem, na Vicente Calderon.

Zenit - w 17. minucie, po niespodzianym fatalnym błędzie Jamiego Carraghera i pewnym jak w banku strzale Hulka - w sytuacji sam na sam z bramkarzem - objął prowadzenie na Anfield i odtąd stało się jasne, że The Reds do dalszego awansu potrzebują aż czterech goli. To wielka sztuka, żeby je teraz zdobyć.

Przepiękne gole Luisa Suareza z rzutów wolnych, nie dały – mimo wszystko - Liverpoolowi awansu. Więcej warte okazały się gole - Urugwajczyka, bo na wagę zwycięstwa i podobnie zresztą precyzyjne trafienie Edena Hazarda dla triumfującej Chelsea, które zdaniem sprawozdawców, warto jeszcze raz zobaczyć.

Tak więc koniec końców - Liverpool FC pokonał 3:1 Zenit Sankt Petersburg, jednak nie zdołał awansować do najlepszej europejskiej "16"-ki. Dalej będzie grać natomiast londyńska Chelsea, która choć wczoraj przez wiele minut przegrywała u siebie ze Spartą Praga, ostatecznie wycisnęła sukces - podaje portal sportowefakty.pl.

Mecz brytyjskiego Liverpool z rosyjskim Zenitem Sankt Petersburg był zacięty i ostry. Liverpool, co zrozumiałe, absolutnie nie zamierzał się poddać i jeszcze tuż przed przerwą, wyszedł na prowadzenie. Znakomitą grę pokazywał Luis Suarez, który dwukrotnie wbił piłkę, z rzutów wolnych do bramki. Anglicy jeszcze w końcówce meczu atakowali zawzięcie i chcieli koniecznie kolejny raz zmusić do kapitulacji, bramkarza rosyjskiego Wiaczesława Małafiejewa, ale zabrakło im czasu.

Po skromnym wyniku, ale wygranej 1:0 w czeskiej Pradze, angielska Chelsea stała się zdecydowanym zwycięzcą i faworytem dwumeczu ze Spartą. Czesi nagle i niespodzianie, w 17. minucie gry - za sprawą świetnego podania Vaclava Kadleca i strzału Davida Lafaty - wyszli na prowadzenie i zdołali je utrzymać aż do doliczonego czasu gry. Zły dzień, a raczej wieczór, miał Fernando Torres. Dosłownie na potęgę – jakby na zamówienie - pudłował, a wtórował mu w tym Ramires. Kiedy rozgrzani do czerwoności kibice, przygotowywali się do dogrywki, świetny strzał w okienko Edena Hazarda, wprowadził zespół Rafaela Beniteza do 1/8 finału.

Choć w aptece nie może pod żadnym pozorem brakować dokładności, Aptekarze mieli wielkiego pecha w Lizbonie. Niemiecki Bayern stwarzał wiele doskonałych sytuacji, to jednak w pierwszej połowie dwukrotnie trafił piłką w słupek, a w drugiej sędzia nie uznał gola Stefana Kiesslinga. Na próżno cudów dokonywał w bramce Artur.

Benfica miała więcej szczęścia, ale też była znacznie skuteczniejsza. To właśnie ona pozostała w dalszej rywalizacji. Cały mecz rozegrał Sebastian Boenisch, a nasz Arek Milik wbiegł na murawę w 73. minucie i zanotował doskonałą asystę, przy trafnym strzale Andre Schuerrle. Polak przytomnie "zgrał futbolówkę do reprezentanta Niemiec", a ten huknął gola nie do obrony, w dodatku z linii pola karnego.

Bardzo blisko sukcesu był Hannover 96 (niemiecki klub piłkarski, z siedzibą w Hanowerze, w Dolnej Saksonii), który miał odrobić stratę dwóch bramek z pierwszego spotkania. Niemcy od początku prowadzili, po bramce Sergio Pinto i tak było aż do ósmej minuty doliczonego czasu meczu. Wykazywali heroiczny trud, aby w końcu strzelić upragnionego i decydującego gola. Niestety, nie wychodziło im - Rosjanie okazywali się lepsi; po podaniu Samuela Eto'o i strzale Laciny Traore, twardo przypieczętowali swój awans. Polak Artur Sobiech miał być szczęściem na całe zło - pojawił się na trawie AWD-Arena dopiero w 83. minucie.

W szczęśliwej czołowej "16"-tce LE, są francuscy Żyrondyści (klub piłkarski z siedzibą w Bordeaux), którzy za sprawą Cheicka Diabate, pokonali Dynamo Kijów. Przez 84 minuty grał niezmordowany Ludovic Obraniak, który w Kijowie popisał się przedniej urody bramką. Skromny epizod gry w barwach hiszpańskiego Levante zaliczył nasz Dariusz Dudka, wchodząc na płytę boiska w 86. minucie, gdy końcowe losy rywalizacji drużyn były już dawno przesądzone i rozstrzygnięte. Ambitni Hiszpanie, w kolejnej rundzie rozgrywek, zmierzą się z rosyjskim Rubinem Kazań i podejmą próbę pomszczenia Atletico Madryt.

Drugi raz z polską Viktorią przegrało włoskie Napoli (z Neapolu). Włoskie Napoli, grający obecnie w odmłodzonym i bardzo mocno kadrowo przemeblowanym składzie, nie potrafili dosłownie ani razu, pokonać naszego bramkarza – reprezentanta pogromców Ruchu Chorzów, z eliminacji. Zasłużony, mimo wszystko awans - po serii koniecznych jedenastek - wywalczyła rumuńska Steaua Bukareszt. Polak Łukasz Szukała cały mecz przesiedział marznąć na ławce rezerwowych.

Wyniki rewanżowych spotkań 1/16 finału Ligi Europejskiej
rozpoczętych na różnych stadionach Europy, wczoraj o godz. 21.05:

Liverpool FC - Zenit Sankt Petersburg 3:1 (2:1)
0:1 - Hulk 19'
1:1 - Suarez 28'
2:1 - Allen 43'
3:1 - Suarez 59'

Pierwszy mecz: 0:2, awans: Zenit Sankt Petersburg

Fenerbahce Stambuł - BATE Borysów 1:0 (1:0)
1:0 - Baroni (k.) 45'
Czerwona kartka: Baga /20' za drugą żółtą/ (BATE Borysów).

Pierwszy mecz: 0:0, awans: Fenerbahce Stambuł

Chelsea Londyn - Sparta Praga 1:1 (0:1)
0:1 - Lafata 17'
1:1 - Hazard 90+2'

Pierwszy mecz: 1:0, awans: Chelsea Londyn

Benfica Lizbona - Bayer Leverkusen 2:1 (0:0)
1:0 - John 60'
1:1 - Schuerrle 75'
2:1 - Matić 77'

Pierwszy mecz: 1:0, awans: Benfica Lizbona

Viktoria Pilzno - SSC Napoli 2:0 (0:0)
1:0 - Kovarik 51'
2:0 - Tecl 74'

Pierwszy mecz: 3:0, awans: Viktoria Pilzno

Girondins Bordeaux - Dynamo Kijów 1:0 (1:0)
1:0 - Diabate 41'

Pierwszy mecz: 1:1, awans: Girondins Bordeaux

Olympiakos Pireus - Levante UD 0:1 (0:1)
0:1 - Martins 9'

Pierwszy mecz: 0:3, awans: Levante UD

Hannover 96 - Anży Machaczkała 1:1 (0:0)
1:0 - Pinto 70'
1:1 - Traore 90+8'

Pierwszy mecz: 1:3, awans: Anży Machaczkała

Steaua Bukareszt - Ajax Amsterdam 2:0 (1:0), k. 4:2
1:0 - Latovlevici 38'
2:0 - Chiriches 76'

Pierwszy mecz: 0:2, awans: Steaua Bukareszt

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

@Stanisław Cybruch

A komu to zabrakło tej kultury, Panie Stanisławie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sergiusz Mutra Dzisiaj 13:06
Panie Sergiuszu. Proszę pamiętać – na dziś i na przyszłość – kultury w zwracaniu uwagi nigdy nie zawadzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie musi się Pan tłumaczyć.
Wystarczyło i mnie ująć jako adresata swojej wdzięczności, jeżeli już takową postanowił Pan, wyrazić komukolwiek.
Co do "zalegania blisko siebie w brzmieniu", to przyznam, że nie przekonał mnie Pan.
Słowa "morze" i "może" leżą jeszcze bliżej w brzmieniu, a różnica w znaczeniu jest kolosalna, prawda?

Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sergiusz Mutra Dzisiaj 10:17
Gdyby Panu stały za plecami wnuki, w oczekiwaniu na kolejkę do monitora, to może dałoby się zrozumieć, co znaczy pośpiech w pisaniu materiału do Internetu. W dodaku dwa słowa: "angielski" i "lodyński" leżą bardzo blisko siebie w brzmieniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widocznie nigdy Pan nie był w Leverkusen. Dla kibiców Bayeru Rudi Voller to prawdziwa ikona niemieckiej piłki - drugi Cesarz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cieszę się, że i moje się przydały (uwagi), widząc, iż poprawił Pan niedorzeczności.
Dodam, że Liverpool i Londyn w futbolu, łączą tylko literki "L" w nazwie obu miast.

PS. Nie ma za co :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartosz Michalak Dzisiaj 00:11

Dzięki, Panie Bartoszu za uwagi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

dla wyjaśnienia: istnieje Bayern Monachium (Cesarz Beckenbauer) i Bayer Leverkusen (Cesarz Rudi Voller)
Pozdrawiam
i jeszcze pytanie, jak można znać takich piłkarzy, jak Cheicka Diabate, a nie rozróżniać powyższej sprawy?; )

Komentarz został ukrytyrozwiń

asysta Milika w Bayerze Leverkusen, nie Bayernie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znaczy to, że Liverpool jest dzielnicą Londynu?
Od zawsze, czy od wczoraj?
Ciekawe co na to chłopcy z Liverpool'u?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.