Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Hobby > Le Parkour: Bieg filozoficzny

Pozycja materiału w rankingach:

64212 miejsce

Dział: Hobby

Ocena: 20pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Le Parkour: Bieg filozoficzny


Parkour czy też inaczej free run to wymyślony przez Francuzów Sebastiena Foucana i Davida Belle’a bieg z przeszkodami. To jednak nie pokonywanie płotków czy sztafeta – to bieg wspinaczką, skokami wzwyż i w dal, akrobacjami rodem z Matriksa.

fot. Adam Baryła W latach 90. znaleźli się ludzie, którzy dziecięce zabawy zamienili w ekstremalny sport. Parkour czy też inaczej free run to wymyślony przez Francuzów Sebastiena Foucana i Davida Belle’a bieg z przeszkodami. Nie jest to jednak standardowe pokonywanie płotków czy sztafeta – bieg przerywany jest wspinaczką, skokami wzwyż i w dal, akrobacjami rodem z Matriksa. W latach 90. znaleźli się ludzie, którzy dziecięce zabawy zamienili w ekstremalny sport. Nieważna jest kondycja, przebyty dystans, tempo. Jedyną istotną kwestią dla parkouru jest pokonywanie własnych słabości. Wszystko po to, by pokonywać kolejne obiekty, które znajdują się na trasie.


„Bez filozofii akcja nie ma znaczenia”


Foucan jako podstawę parkouru obrał filozofię wschodu. W rozważaniach dotyczących celowości biegania zawarł koncepcję równowagi sił yin i yang, jako dążenia do doskonałości. Dla tracerów (osób trenujących free run) najważniejsze jest stawianie sobie kolejnych celów i osiąganie ich – swobodny bieg powinien wykraczać poza ramy zwykłej dyscypliny sportowej, ćwiczyć przede wszystkim umysł. „Rozumienie filozofii parkouru jest czymś o krok dalszym niż zwykłą umiejętnością poruszania się, można wręcz powiedzieć, że jest to wiedza wpływająca na całe nasze życie codzienne” – pisze Sebastien na swojej stronie domowej (www.parkour.com ).


Ćwiczenie czyni mistrza

fot. Adam Baryła

Tracerzy starają się pokonywać przeszkody w sposób jak najbardziej widowiskowy. Było to przyczyną powstania ogromnej ilości tricków, których nauka to kolejny sposób na walkę z samym sobą..

Wielką wartość dla trenujących free run ma analiza własnych błędów popełnionych podczas wykonywania kolejnych tricków. - Zabieram ze sobą aparat cyfrowy aby nagrać triki – mówi Adam, który parkour trenuje od roku. - P o obejrzeniu nagrania można skorygować błędy w trikach, tak aby każdy z nich wykonywany były jak najdokładniej.

Jednak parkour to nie tylko sztuka naśladownictwa – prawdziwym wyzwaniem są samodzielnie wymyślone vaulty (np. 360 trzepax autorstwa Egg, który polega na obróceniu całego ciała o 360 stopni między belkami trzepaka)

Tracerzy umawiają się też na wspólne treningi. Może na nie przyjść każdy, gdyż parkour to sport polegający na całkowitej dobrowolności. Każdy z nas jest trenerem i uczniem drugiego. Szacunek dla innych to podstawa” – pisze na jednym z forów Parias.


Być jak oni

fot. Adam BaryłaParkour, według pierwotnych założeń, powinien być traktowany jako samodzielny trening umysłu i woli. Jednakże w środowisku tracerów dość wyraźna jest tendencja dążenia do ideałów, jakimi według nich są Foucan i Belle. Każdy vault rozpatrywany jest pod kątem „jak zrobiłby to Belle?”, zgodność każdego przemyślenia sprawdzana jest z wytycznymi Foucana. Miejscami zaczyna to przypominać kult jednostek.

- Część może faktycznie tak to odbiera, ale dla mnie i większości to raczej szacunek dla tego, co stworzyli i dla ich umiejętności – tłumaczy zjawisko Adam – dla prawdziwych tracerów, parkour to coś więcej niż słowa Belle’a i Foucana. Moje życie zmieniło się nie do poznania, stałem się pewniejszy siebie i sprawniejszy fizycznie. Choćby zwykłe wyjście z psem nie jest już normalne, ponieważ idę wtedy 10 minut poświęcić na trening.


Parkour buisness


Aby trenować parkour nie trzeba mieć ani wysokiej pozycji społecznej, ani specjalnego przygotowania. Wystarczą dobre chęci i samozaparcie. Być może dlatego sport ten w szybkim tempie zdobywa popularność. Powstała już pierwsza polska gazeta dotycząca free runu (e-parkour), fora internetowe pełne są użytkowników, zorganizowanych już zostało kilka ogólnopolskich spotkań tracerów.

Co ciekawe nie został urządzony jeszcze ani jeden turniej parkour. Dlaczego? „Free run to zmaganie z samym sobą. Nie można zorganizować zawodów w pokonywaniu siebie” – tłumaczy Mariusz, jeden z warszawskich tracerów.

fot. Adam Baryła

I ta sytuacja może szybko ulec zmianie. „Większość - niestety - ludzi ćwiczących parkour to lanserzy straszni i tylko dla owego lansu skaczą. Trochę mnie to drażni, bo niedługo w każdym publicznym miejscu w Polsce będzie możną zrobić sobie zdjęcie z parkourowcami czy wrzucić im pieniążek do czapeczki” – żali się na gronie tracerów Radek. 

Jednak prawdziwi tracerzy nigdy nie będą uprawiać free runu dla pieniędzy. Deklarują, że pozostaną wierni najważniejszej maksymie parkouru: „tą rzeczą, która nas motywuje do przekraczania granic własnej lekkomyślności jest poczucie wolności, towarzyszące nam przy każdym skoku, przy każdym podmuchu powietrza podczas opadania, przy każdym widoku, którego nie zobaczą ludzie uwięzieni na ziemi.”

Fot. archw. Adam Baryła
 

 

Zobacz także:

Anna Wittenberg OFFline profil autora

Autor: Anna Wittenberg

Napisz do autora

Artykuły (65) Galerie (0) Średnia ocen (4.78)

Wiek: 25 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Cały czas się uczę - na studiach, w pracy i generalnie.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 7

Sortuj komentarze:

oliwia świstuń 14.01.2011 18:36

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 33

no artykuł ciekawy sama mam znajomycg ćwiczących parkur wiec wiem co to znaczy trenować ten sport :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kuba G. 12.10.2006 18:37

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 31

wg mnie swietny artykul....


sam cwicze Parkour i sadze ze swietnie jest to opisane:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 29.09.2006 17:44

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 37

Parkour dla jednych jest sportem, dla innych czymś czym można się pochwalić... Natomiast dla ludzi trenujących tylko i wyłącznie dla siebie ten sport jest wolnością w życiu, wyrwaniem się od rzeczywistości. Złamania są jedynie zachętą do następnego trenigu. Artykuł ten wyraża doskonale czym jest le parkour i free run. :) Pozdro ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Smoliński 02.09.2006 23:20

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 29

to pocóż się łamać dobrowolnie i całkiem świadomie? nie rozumiem:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 02.09.2006 14:15

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 33

@mariusz

powoduje :D dlatego jest to walka z samym sobą :D

---

No i na końcu artykułu jest pies pogrzebany. Zawsze w każdej dyscyplinie znajdą się lamerzy, który robią to pod innych ludzi by im się przypodobać etc. I nie jest to dobre. Dlatego promowanie tego sportu zwiększy liczbę ludzi uprawiających free run oraz ludzi którzy 'uprawiają free run' ale dzisiaj, jutro, pojutrze im się nie chce chociaż potrafią oczywiście wszystkie tricki. IMHO offkorz. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Smoliński 02.09.2006 13:12

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 41

a czy taki bieg nie powoduje złamań kończyn?:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paulina Plizga 02.09.2006 10:23

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 27

ciekawe,fajne ilustracje ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.