Facebook Google+ Twitter

LE: Polonia Warszawa - NAC Breda 0:1

Do czwartkowego meczu Polonii Warszawa z NAC Breda pasuje jak ulał powiedzenie, które zazwyczaj dotyczyło Hiszpanów - "gramy jak nigdy, przegrywamy jak zawsze".

Atutem polonistów będą własne boisko i pełne trybuny przy Konwiktorskiej / Fot. Grzegorz Jakubowski/Polska"Czarne Koszule" po dwóch sparingowych wręcz rundach, kiedy do pokonania byli rywale z Czarnogóry i San Marino, czekał prawdziwy sprawdzian - spotkanie z ósmym zespołem ligi holenderskiej. NAC Breda to zespół bez gwiazd, ale z solidnymi zawodnikami m.in. reprezentantem Węgier Csabą Fehérem (do niedawna grającym w PSV Eindhoven) czy napastnikiem z Ghany Matthew Amoahem. Faworytami byli Holendrzy, ale gdyby Polonia wspięła się na szczyt swoich możliwości, była w stanie pokusić się o niespodziankę i awans do IV rundy Ligi Europejskiej.

Kibice Polonii jeszcze przed pierwszym gwizdkiem rozwinęli na tzw. trybunie kamiennej wielką sektorową flagę z Małym Powstańcem, mającą uczcić przypadającą w sobotę 65. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.

Już w 1 min. gospodarze mogli zagrozić bramce Bredy po dośrodkowaniu Mierzejewskiego. Pierwsze minuty wskazują, że poloniści rzeczywiście nie przestraszyli się Holendrów i chcą powalczyć przy Konwiktorskiej o korzystny wynik. Dopiero w 8 min. goście odgryźli się strzałem Kwakmana w środek bramki, który na raty złapał Przyrowski. W warszawskiej drużynie aktywni byli boczni pomocnicy - Lato i zmieniający strony Mierzejewski.

Po pierwszych dziesięciu minutach mecz się wyrównał i toczył się głównie w środku boiska. Znów największe zagrożenie dla Holendrów stanowił przedzierający się raz za razem prawą stroną boiska Mierzejewski.

W 17 min. z prawej strony pola karnego groźnie uderzał Chałbiński - piłka trafiła w boczną siatkę. Dwie minuty później w tym samym miejscu przedarł się Mynar, ale był zbyt blisko bramki i zamiast strzału wyszło mu dośrodkowanie, do którego jednak nie doszedł Lato.

W 22. minucie Holendrzy musieli faulem zatrzymywać polonistów i w jednej akcji zarobili dwie żółte kartki - Lurling za ścięcie Mierzejewskiego, a de Graaf za przewrócenie na murawę Chałbińskiego. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego strzał głową Sarvasa minimalnie minął bramkę nad poprzeczką.

Po kilku minutach mniej ciekawej gry i strzale Amoaha wysoko nad bramką obudziła się Polonia i znów zaczęła groźnie kontratakować, głównie dzięki aktywnej grze pomocników, zwłaszcza Mierzejewskiego, który imponował szybkością.

Cała przewaga jednak na nic, bo w 39 min. po dośrodkowaniu z prawej strony środkowi obrońcy nie upilnowali Kwakmana, który strzałem głową w okienko pokonał Przyrowskiego. Katastrofa nastąpiła dwie minuty później. Radek Mynar w 40. minucie dostał żółtą kartkę, a minutę później kolejną i w efekcie czerwoną. W ostatnich minutach pierwszej części gry Breda zamknęła Polonię na jej połowie.

Pierwsza część spotkania przypominała jako żywo spotkanie na Konwiktorskiej z Buducnostią Podgorica - Polonia przeważała i gra lepiej, ale po jednym z nielicznych kontrataków straciła bramkę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 31.07.2009 15:21

Do reprezentacji Polski trafił nowy Murzyn. Na pierwszej odprawie przed treningiem Paweł Janas narysował na tablicy wielki prostokąt i zaczął uderzać w niego piłką.
- Piłka, rozumiesz? Bramka, tu, prostokąt. Bramka, piłka do bramki to dobrze, rozumiesz?
Wstał nasz nowy Murzyn, lekko poszarzały i odzywa się do trenera Janasa:
- Panie trenerze, ja od kilkunastu lat mieszkam w Polsce, mam tu żonę, dzieci, a studiowałem filologię polską i mówię w tym języku lepiej niż niejeden Polak!
Paweł Janas popatrzył na niego ze zdumieniem i powiedział:
- Siadaj synu, ja mówię do Rasiaka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda Polonii. Byłem na meczu. Co ciekawe kibice NAC zaczęli się cieszyć z bramki 10 sekund przed tym gdy ona padła. Nie zrozumiem czemu tak się stało.

Polonia ma ciągle szanse bo powiedzmy sobie szczerze NAC jest słabe. Bramka im wpadła ot tak bo atakowali i w jednym z pierwszych ataków strzelili. Polonia też atakowała ale marnowała sytuacje za sytuacją, jedna sytuacja to było prawie sam na sam z bramkarzem.

No nic. Liczę na walkę i tak, awans bo to jest jeszcze możliwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No nie sądziłem, że Lech rozwali Norwegów aż 6:1

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na szczęście Lech rozgromił norwegów 6-1 ;))) Awans mają w kieszeni ;DDD

Komentarz został ukrytyrozwiń

Relacja na żywo, ale nie video - takich możliwości jeszcze niestety nie mamy. :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to po Polonii...

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.kuszotv.pl/index.php?id=kuszotv1-odtwarzacz

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://ksppolonia.pl/web/index.php?typ=news&id=626#tresc

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdzie ta relacja? Może link?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.