Facebook Google+ Twitter

"Le Scaphandre et le papillon"-o sugestywności sukienki

Film "Motyl i skafander" to fenomen. Fenomen oparty na faktach i jednocześnie tak bardzo nierzeczywisty, że wydaje się przerysowany. Dosłownie, i w przenośni... Paradoksy wyobraźni i ironia losu odgrywają tu rolę szczególną.

plakat filmu / Fot. www.filmweb.plNominowany w czterech kategoriach do tegorocznych Oskarów: reżyseria (Julian Schnabel), scenariusz adaptowany (Ronald Harwood), zdjęcia (Janusz Kamiński) oraz montaż (Juliette Welfling), film nowojorskiego reżysera Juliana Schnabela opowiada historię redaktora naczelnego francuskiego Elle - Jeana-Dominique'a Bauby'ego. Człowiek sukcesu, jakim był Bauby, w wieku 43 lat doznał paraliżu całego ciała. To wydarzenie zmieniło w jego życiu wszystko. O tym, co sprawiło, że poczuł się zamknięty jak w tytułowym skafandrze, pisze sam Bauby:Kiedy byłem zdrowy nie żyłem tak naprawdę. Nie było mnie tam. Byłem zupełnie powierzchowny. Kiedy stałem się motylem, narodziłem się ponownie jako ja. Słowa te zostały podyktowane w ostatnich tygodniach życia Jean-Dominique'a. Leżał już wtedy sparaliżowany w szpitalu w Berck. Zaczął tworzyć w wyobraźni obrazy, które za pomocą jedynej ruchomej części ciała - górnej powieki i specjalnie opracowanej dla niego metody komunikowania się z otoczeniem, przekazał jako materiał książkowy. Doszło z czasem i do drugiej przemiany. Bohater stał się artystą...

– Stosowaliśmy szerokie kąty, co oznacza, że część obrazu nie ma ostrości - mówił w wywiadzie dla portalu filmweb.pl reżyser filmu. - To powoduje wrażenie, jakby cały film posiadał fakturę, jakby miał ciało, a na nim skórę. Dla mnie ekran to płótno. Przygotowuję pomieszczenie, kolor, kąty, sufit i trochę jasnego światła w róg. Ponieważ niektórzy będą patrzeć na świat, a inni w ten róg. Możesz znaleźć w rogu pomieszczenia cały świat. Albo w samym sobie. Obraz, jakby wzięty z płótna malarza, a nie taśmy filmowej, jest dowodem artyzmu i ogromnego wyczucia reżysera - członka ekipy filmowej oraz twórcy zdjęć, można powiedzieć: kinowego malarza. Zaszła tu więc minisynteza sztuk: filmowej i malarskiej. Jest to jednak efekt zamierzony. Film to przede wszystkim akcja, bohater stale coś robi, porusza się, przemieszcza, mówi...

W malarstwie chodzi zaś o zatrzymanie na płótnie obserwowanego obrazu, czasem bardzo ulotnego. Można sobie więc wyobrazić jak ogromną wyobraźnią i pomysłowością musieli operować ci dwaj, od których wszystko zależało: reżyser i twórca zdjęć. Efekt, w postaci "Motyla i skafandra", jeśli mierzyć jego wartość reakcją widzów i krytyków, jest oszałamiający. Głosy krytyki były tak nieliczne, że uznać je można za niebyłe. Wszyscy zgodnie jednak w swych krytycznych wypowiedziach wspominają o ogromnym wyczuciu twórców i sugestywności ich dzieła. Odnoszę wrażenie, że nie byłaby ona tak duża, gdyby nie mistrzowska gra obrazem, podążania za wzrokiem głównego bohatera.

Kadr z filmu. Letnia sukienka i on- malarz. / Fot. www.stopklatka.plWyrazem tej sugestywności stają się też zmysłowe ujęcia w miejscach, które malarz może sobie wymarzyć. Dochodzi do tego powtarzający się obraz letniej, zwiewnej sukienki i odsłoniętego, kobiecego kolana. Jest sugestywniejszym jeszcze niż przestrzeń, symbolem ulotności, która w filmie jest elementem bardzo istotnym. Bohater wraca we wspomnieniach do chwil związanych z utraconą kobietą. Owa zwiewna sukienka i subtelnie pokazane kolano stają się wyrazem tęsknot Jean-Dominique'a, mają też do odegrania jeszcze inną rolę. Abstrahując bowiem od kwestii tematu filmu, obrazy te pokazują, że środki malarskie, przy odpowiednim ich zastosowaniu, mają rację istnienia w sztuce, z definicji swej skazanej na stałe pokazywanie dynamiki.

Ekspresja malarska, próby zatrzymania w czasie widzianego obrazu i zapisania go w świadomości odbiorcy są tu wyrazem przemiany bohatera w artystę. Jest to przejście od dotychczasowego bytowania w świecie komercji do subiektywnego, osobistego życia. Nie jest to dla Bauby'ego kara. Wręcz przeciwnie - jest to wybawienie. Tkwiący w sidłach własnej wyobraźni i artyzmu, odnajduje wolność. Poza nią jest jeszcze pamięć, a w niej obraz sukienki żony i uczucie wiatru na twarzy. Taka estetyka pozwala bohaterowi istnieć na dwóch poziomach: bohatera filmowego i malarza, którego pędzlem i płótnem zarazem jest już tylko wyobraźnia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

;-)+

Komentarz został ukrytyrozwiń

to jest po prostu świetny film. tematyka dość banalna, ale technicznie mnie zachwycił. polecam tym, którzy nie oglądali, choć pewnie jest ich niewielu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+
bardzo ładna recenzja

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Podobają mi się Twoje recenzje...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.