Facebook Google+ Twitter

LE: Spartak - Legia i Rapid - Śląsk. Polacy przed trudnym zadaniem

Dwumeczów pucharowych lepiej nie rozpoczynać u siebie - przekonała się już o tym Wisła Kraków, a wcześniej Jagiellonia Białystok. Legia Warszawa i Śląsk Wrocław muszą od pierwszych minut gonić wynik na boisku przeciwnika.

 / Fot. PAP/EPA/SERGEI ILNITSKYW lepszej sytuacji jest Legia, choć bezbramkowy remis na Łużnikach będzie promować Spartaka Moskwa. "Czerwono-biali" po pierwszym meczu w Warszawie (2:2) są w dobrej sytuacji, choć legionistom wystarczy jedno trafienie. A warszawskich piłkarzy stać na skuteczną grę ofensywną, bo na Pepsi Arena dwukrotnie obejmowali prowadzenie, prezentując się zresztą bardzo przyzwoicie.

T-Mobile Ekstraklasa: Śląsk lepszy od Legii. Relacja


Do rewanżu w Moskwie, "Wojskowi" przystąpią osłabieni - żółte kartki w pierwszym meczu wyeliminowały z gry Radosława Radovicia, Manu i Marcina Komorowskiego. Z drugiej strony, do składu wraca Ivica Vrdoljak, możliwy też jest występ Dicksona Choto oraz Inakiego Astiza. Od pierwszej minuty zapewne zagra najlepszy z legionistów w pierwszym meczu, Danijel Ljuboja - Serb miał problemy z mięśniem przywodziciela i jego występ stał dotąd pod znakiem zapytania. Do Rosji Maciej Skorża zabrał tylko dwóch napastników, obok Ljuboji w meczowej kadrze znalazł się wracający do zdrowia Michał Kucharczyk.

Problemów kadrowych nie ma opiekun Spartaka, Walerij Karpin. W pierwszym składzie powinien wybiec Dimitrij Kombarow - pomocnik moskwian tuż przed meczem na Łazienkowskiej doznał urazu mięśnia przywodziciela. Także Aiden McGeady, który przez ostatnie dwa miesiące leczył kontuzję stawu skokowego, powinien być gotowy na spotkanie z warszawianami.

W przedmeczowych wypowiedziach Karpin jest jednak ostrożny. - Legia pokazała w pierwszym meczu, że jest dobrym zespołem. Wywieźliśmy korzystny remis, ale to jeszcze nie daje nam awansu do Ligi Europy - stwierdził, cytowany przez Legia.com, trener czwartej drużyny ubiegłego sezonu Rosyjskiej Premier Ligi.

Dużo trudniej o awans do fazy grupowej LE będzie Śląskowi, który w niedzielnym meczu T-Mobile Ekstraklasy ograł Legię i to w Warszawie. Po porażce w pierwszej odsłonie dwumeczu z Rapidem (1:3) podopieczni Oresta Lenczyka jadą do Bukaresztu na rewanż z Rapidem bez swojego lidera, Sebastiana Mili - strzelec jedynej bramki dla Śląska musi pauzować za kartki. Do Rumunii nie poleciał też rezerwowy golkiper, Rafał Gikiewicz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Henryk Żółw
  • Henryk Żółw
  • 26.08.2011 09:13

To było wczoraj 3:2 dla legii.Szybkość w24 jest zadziwiająca

Komentarz został ukrytyrozwiń
Warrior
  • Warrior
  • 25.08.2011 21:38

Legia mile zaskoczyła :) Mam nadzieje że Śląsk zrobi to samo, ale jest w trudniejszej sytuacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
mateusz
  • mateusz
  • 25.08.2011 19:15

legia wygrała 3 do 2 ryus x2 kuharczyk x1

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.